Commerzbank kwestionuje niedawny wzrost cen miedzi w związku z niepewną sytuacją podażową

  • Ceny miedzi spadły po groźbach ceł nałożonych przez USA na Chiny, ale nieznacznie odbiły po pojednawczych uwagach.
  • Chiński rząd dąży do kontrolowania nadwyżki mocy produkcyjnych, ograniczając wzrost produkcji metali nieżelaznych do 1,5%.
  • Przewiduje się, że popyt na miedź spadnie z powodu konfliktu handlowego między USA a Chinami, co wpłynie na import i eksport.

Dramatyczny wzrost cen na rynku miedzi nie jest tak tragiczny, jak się wydaje.

Ceny miedzi spadły w piątek o około 500 USD za tonę po tym, jak prezydent USA Donald Trump zagroził nałożeniem dodatkowych ceł w wysokości 100% na Chiny, począwszy od przyszłego miesiąca.

"Ponowna eskalacja konfliktu handlowego znacząco wpłynęłaby na obie gospodarki, a tym samym na dwa najważniejsze rynki miedzi" – powiedział w raporcie Thu Lan Nguyen, szef badań walutowych i towarowych w Commerzbank AG.

Chociaż Trump przyjął w weekend pojednawczy ton, rynek pozostał podatny na dalszą eskalację i groźbę podwyżki ceł.

Ceny pozostają podatne

Ceny nieco wzrosły w poniedziałek po tym, jak Trump opublikował post na Truth Social w weekend, stwierdzając:

Jednak we wtorek trzymiesięczny kontrakt na miedź na Londyńskiej Giełdzie Metali spadł o ponad 2%.

W kwietniu tego roku, podczas ostatniej eskalacji napięć między USA a Chinami, ceny miedzi doświadczyły przejściowego spadku o 16%.

Spadły one z około 9 600 USD za tonę do rocznego minimum wynoszącego około 8 100 USD.

Chociaż porozumienie między dwiema największymi gospodarkami jest prawdopodobne, w żadnym wypadku nie jest gwarantowane, jak twierdzi Nguyen.

Rynek miedzi odnotował w poniedziałek zwiększone zacieśnienie, co zbiegło się z odbiciem cen.

Ceny spot zamknęły się z premią w wysokości 224 USD za tonę w stosunku do trzymiesięcznego kontraktu terminowego na LME, co oznacza drugi najwyższy poziom od czasu rozpoczęcia zbierania danych w 1994 r., co wskazuje na niedobór materiału fizycznego, według Commerzbanku.

Import i produkcja

Zapasy na LME w ostatnim czasie nieznacznie spadły, po okresie wzrostu od połowy czerwca.

Nguyen dodał:

Dane handlowe z Chin dostarczyły minimalnych świeżych spostrzeżeń. Import rudy miedzi, choć spadał w ujęciu miesięcznym, utrzymał się na wysokim poziomie prawie 2,6 mln ton, przekraczając tegoroczną średnią miesięczną.

"W związku z tym (jak dotąd) nic nie wskazuje na dotkliwy niedobór surowca" – dodał Nguyen.

Spadek importu rudy miedzi od kwietniowego szczytu może nie wskazywać na niedobór, ale raczej na celową decyzję polityczną mającą na celu spowolnienie ekspansji mocy produkcyjnych metali.

Chiński rząd aktywnie pracuje nad kontrolą nadwyżki mocy produkcyjnych, zwłaszcza w sektorze surowcowym.

Dowodem na to jest deklaracja Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych pod koniec września, że produkcja 10 największych metali nieżelaznych, w tym miedzi, powinna wzrosnąć w tym i przyszłym roku średnio tylko o 1,5%.

Jest to znaczny spadek w porównaniu z około 5% wzrostem odnotowanym w ciągu ostatnich dwóch lat.

Nguyen Powiedziała:

Popyt prawdopodobnie spadnie

Jednocześnie spodziewany jest spadek popytu, który w dużej mierze można przypisać amerykańsko-chińskiemu konfliktowi handlowemu.

Dane o handlu miedzią rafinowaną w Chinach wspierają ten trend.

W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku import spadł o około 2% w porównaniu z rokiem poprzednim, podczas gdy eksport ostatnio odnotował wzrost o 13% rok do roku (dane za wrzesień nie są jeszcze dostępne).

Znaczny wzrost eksportu w czerwcu i lipcu można przypisać amerykańskim cłom na miedź.

Według Commerzbanku, chińscy eksporterzy mogli skorzystać na znacznym wzroście cen na COMEX, napędzanym przez gwałtowny wzrost popytu w USA przed wprowadzeniem tych ceł.

Nguyen zauważył: