Bank Japonii utrzymuje stopy procentowe na niezmienionym poziomie na pierwszym posiedzeniu pod przewodnictwem Takaichiego

Bank Japonii utrzymuje stopy procentowe na niezmienionym poziomie na pierwszym posiedzeniu pod przewodnictwem Takaichiego
Vatsala Gaur
30 paź 2025, 08:14 AM
  • Bank Japonii pozostawia stopę referencyjną na niezmienionym poziomie 0,5% w związku z inflacją powyżej celu.
  • Podzielony głos sygnalizuje możliwość stopniowego zacieśniania polityki pieniężnej w nadchodzących miesiącach.
  • Słaby jen i presja ze strony USA komplikują prowzrostowy program gospodarczy Takaichiego.

Bank Japonii (BOJ) utrzymał w czwartek referencyjną stopę procentową na niezmienionym poziomie 0,5% podczas pierwszego posiedzenia w sprawie polityki pieniężnej od czasu objęcia urzędu przez premier Sanae Takaichi na początku tego miesiąca.

Ruch ten był powszechnie oczekiwany przez ekonomistów ankietowanych przez agencję Reuters, którzy prognozowali ostrożne stanowisko w obliczu utrzymującej się presji inflacyjnej i słabości waluty.

Decyzja ta oznacza 41. miesiąc z rzędu, w którym inflacja utrzymuje się powyżej celu Banku Japonii na poziomie 2%, co rodzi pytania o to, jak długo decydenci mogą utrzymywać akomodacyjne nastawienie.

Dziewięcioosobowy zarząd zagłosował 7-2 za utrzymaniem stóp procentowych na niezmienionym poziomie, a członkowie Naoki Tamura i Hajime Takata naciskali na podwyżkę o 25 punktów bazowych.

Reakcja rynku była stonowana.

Jen spadł o 0,2% do 153,03 w stosunku do dolara, podczas gdy rentowności benchmarkowych 10-letnich japońskich obligacji skarbowych utrzymały się na stabilnym poziomie.

Indeks Nikkei 225 wzrósł o 0,4%, wspierany przez utrzymujący się optymizm inwestorów w związku z sezonem wyników spółek w Japonii.

Oczekiwane stopniowe zaostrzenie w obliczu globalnej niepewności

Ekonomiści stwierdzili, że decyzja Banku Japonii odzwierciedla równowagę między walką z inflacją a utrzymaniem wzrostu gospodarczego.

Krishna Bhimavarapu, ekonomista APAC w State Street Investment Management, powiedział, że istnieje "zwiększone prawdopodobieństwo" podwyżki stóp procentowych w ciągu najbliższych dwóch posiedzeń, gdy zmienność związana z globalnym handlem zostanie lepiej oceniona.

"Niemniej jednak również w przyszłym roku Bank prawdopodobnie będzie poruszał się tylko stopniowo" - dodała.

Ostrożny ton banku centralnego podkreśla rosnące obawy o konkurencyjność eksportu Japonii, która została nadwyrężona przez przedłużający się okres osłabienia jena.

Eksport kurczył się przez cztery miesiące z rzędu, po czym odbił się we wrześniu, chociaż dostawy do USA nadal spadają.

Słabość jena ściąga na siebie krytykę USA

Decyzja polityczna zapadła kilka dni po tym, jak sekretarz skarbu USA Scott Bessent spotkał się w Tokio z nowym ministrem finansów Japonii, Satsuki Katayamą.

Spotkanie zdawało się podkreślać frustrację Waszyngtonu z powodu słabej waluty Japonii.

W oświadczeniu wydanym po rozmowach Departament Skarbu USA stwierdził, że Bessent "podkreślił ważną rolę rozsądnego formułowania polityki pieniężnej i komunikacji w zakotwiczaniu oczekiwań inflacyjnych i zapobieganiu nadmiernej zmienności kursu walutowego".

Były prezydent Donald Trump również skrytykował kurs monetarny Japonii, oskarżając Tokio o wykorzystywanie słabszego jena do uzyskania korzyści handlowych.

Takaichi, od dawna postrzegana jako zwolenniczka luźnej polityki monetarnej, wcześniej nazywała podwyżki stóp procentowych przez Bank Japonii "głupimi", choć od tego czasu złagodziła swoją retorykę.

Takaichi stoi przed próbą zrównoważenia wzrostu i stabilności waluty

Administracja Takaichiego jest postrzegana jako kontynuacja "Abenomiki", systemu gospodarczego, którego orędownikiem był były premier Shinzo Abe, który łączył bodźce fiskalne, reformy strukturalne i ultraluźną politykę monetarną.

Zobowiązała się do ścisłej współpracy z bankiem centralnym w celu utrzymania wzrostu przy jednoczesnym zarządzaniu inflacją.

"Najważniejsze jest, aby BOJ i rząd koordynowały politykę i ściśle się komunikowały" – powiedział Takaichi 21 października.

Analitycy ostrzegają jednak, że jej polityka – zwłaszcza wydatki fiskalne na dużą skalę – może jeszcze bardziej osłabić jena.

Tak zwany "handel Takaichi" już doprowadził walutę do przekroczenia poziomu 150 za dolara, jednocześnie napędzając japońskie akcje do rekordowych poziomów.

Na razie stabilne stanowisko Banku Japonii sugeruje, że chociaż inflacja pozostaje na podwyższonym poziomie, decydenci nie spieszą się z zaostrzaniem warunków – utrzymując Japonię na drugim miejscu wśród głównych banków centralnych, które agresywnie podjęły działania w celu ograniczenia presji cenowej.