Invezz

Rząd w zawieszeniu, naród na krawędzi: miesiąc po najdłuższym zamknięciu Ameryki

  • Zamknięcie w USA kończy się miesiąc, a ponad 1,4 mln pracowników zostało zwolnionych lub pracuje bez wynagrodzenia.
  • Straty gospodarcze mogą sięgać 14 miliardów dolarów, a kluczowe dane zostaną wstrzymane, a programy pomocowe zostaną zawieszone.
  • Trump wzywa do zakończenia obstrukcji, aby przeforsować ustawę o finansowaniu, ale opór Senatu nie ustaje.

W sobotę w Stanach Zjednoczonych minie miesiąc od oficjalnego zamknięcia rządu federalnego – jednego z najdłuższych i najbardziej destrukcyjnych zamknięć w historii kraju.

To, co zaczęło się jako polityczny impas w sprawie priorytetów wydatków, przerodziło się w ogólnokrajowy kryzys, który dotyka miliony Amerykanów, od pracowników federalnych po rodziny o niskich dochodach i właścicieli małych firm.

Zamknięcie, które rozpoczęło się 1 października, zawiesiło lub spowolniło operacje w dziesiątkach agencji federalnych.

Około 1,4 miliona pracowników rządowych pracuje bez wynagrodzenia lub zostało odesłanych do domu na czas nieokreślony.

Według Bipartisan Policy Center, około 730 000 pracowników federalnych – mniej więcej jedna trzecia federalnej siły roboczej – nadal wykonuje swoje obowiązki bez wynagrodzenia, podczas gdy kolejne 670 000 zostało zwolnionych, ponieważ departamenty nie mogą legalnie wydawać wynagrodzeń.

Oczekuje się, że liczby te wzrosną wraz z wyczerpywaniem się funduszy rządowych, co sprawi, że ten przestój będzie nie tylko długi, ale potencjalnie najbardziej szkodliwy gospodarczo od 2018 roku.

Dlaczego rząd USA zamknął się?

Zamknięcie wynika z tego, że Kongres nie zdołał uchwalić budżetu przed upływem poprzedniego roku fiskalnego 30 września.

Mimo wielu prób Republikanie i Demokraci nie mogli dojść do porozumienia w sprawie planu wydatków.

Kontrolowana przez Republikanów Izba Reprezentantów uchwaliła prowizoryczną ustawę o finansowaniu, ale nie udało się jej w Senacie, gdzie Demokraci mają wystarczająco dużo miejsc, aby zablokować ważne ustawy wymagające 60 głosów.

U podstaw impasu leżą spory o opiekę zdrowotną i cięcia wydatków.

Demokraci naciskają na przedłużenie ulg podatkowych, które zmniejszają koszty ubezpieczenia zdrowotnego dla milionów Amerykanów i wycofanie cięć w Medicaid.

Sprzeciwiają się również zmniejszeniu finansowania agencji zdrowia publicznego.

Tymczasem Republikanie chcą ograniczyć wydatki i uniknąć tego, co nazywają "ekspansją opieki społecznej".

Prezydent Donald Trump oskarżył Demokratów o blokowanie "niezbędnych reform", przedstawiając spór jako walkę z "fiskalną lekkomyślnością".

Obserwatorzy polityczni twierdzą, że impas po raz kolejny ujawnił głębokie podziały w Waszyngtonie.

"Jest to zgubne, ponieważ z biegiem czasu te zamknięcia rządu, "prawie-zamknięcia" i "prawie-niewypłacalności" prowadzą do utraty zaufania publicznego do zdolności rządu do funkcjonowania i załatwiania spraw" – mówi Linda Bilmes, starszy wykładowca finansów publicznych w Kennedy School na Harvardzie.

Źródło: Al Jazeera

Jak zwykli Amerykanie odczuwają napięcie i kryzys SNAP

Skutki zamknięcia odbiły się szerokim echem w całym kraju.

Mieszkańcy Alaski gromadzą zapasy łosi i ryb na zimę, obawiając się zakłóceń w pomocy żywnościowej.

W Maine gospodarstwa domowe napełniają zbiorniki na olej opałowy przed zimą, ale czekają na dotacje federalne, które mogą nigdy nie nadejść.

Skutki są szczególnie dotkliwe dla 40 milionów Amerykanów polegających na Supplemental Nutrition Assistance Program (SNAP).

Podczas gdy SNAP miał wystarczająco dużo funduszy, aby kontynuować program przez pierwszy miesiąc zamknięcia, administracja Trumpa ostrzegła, że budżet programu zostanie wyczerpany do 1 listopada.

Jeśli nie dojdzie do porozumienia, miliony ludzi mogą stracić dostęp do pomocy żywnościowej po raz pierwszy w historii programu.

Połowa stanów USA i Dystrykt Kolumbii już pozwały administrację w związku z nadciągającym zamrożeniem.

Ból rozciąga się również na rodziny wojskowych.

Badania przeprowadzone przez Rand pokazują, że około jedna czwarta wojskowych gospodarstw domowych doświadcza braku bezpieczeństwa żywnościowego, a 15% polega na SNAP lub lokalnych spiżarniach żywności.

Military Family Advisory Network podaje, że 27% takich rodzin ma mniej niż 500 dolarów oszczędności w nagłych wypadkach.

Pracownicy federalni walczą bez wynagrodzenia, pomoc w ogrzewaniu uderza

Kolejną istotną kwestią jest pomoc energetyczna.

Program pomocy energetycznej dla gospodarstw domowych o niskich dochodach (Liheap), który pomaga sześciu milionom Amerykanów płacić rachunki za media, został zakłócony.

Rząd zazwyczaj uwalnia fundusze Liheap w połowie listopada, ale w związku z trwającym zamknięciem płatności te są wstrzymane.

Wraz ze spadkiem temperatur w północnych stanach wiele gospodarstw domowych o niskich dochodach stoi w obliczu groźby odcięcia od paliwa grzewczego.

Podczas gdy niektóre stany zabraniają przedsiębiorstwom użyteczności publicznej odłączania usług elektrycznych lub gazowych, przepisy nie obejmują propanu ani oleju opałowego – kół ratunkowych dla wielu rodzin wiejskich.

Tymczasem tysiące pracowników federalnych i kontrahentów przez wiele tygodni nie otrzymywało wynagrodzenia.

Dla niektórych obciążenie finansowe stało się dotkliwe.

Banki żywności w Waszyngtonie i innych dużych miastach odnotowały gwałtowny wzrost popytu, ponieważ nieopłacani pracownicy szukają pomocy.

Jeśli przestój potrwa do 1 grudnia, około 4,5 miliona wypłat zostanie wstrzymanych dla federalnych pracowników cywilnych, co spowoduje około 21 miliardów dolarów brakujących wynagrodzeń, według Bipartisan Policy Center.

Wśród tych, którzy najbardziej ucierpieli, są doradcy Kongresu, naukowcy z National Institutes of Health oraz pracownicy zajmujący się konserwacją parków narodowych.

Wykonawcy, którzy zazwyczaj nie otrzymują zwrotu kosztów za stracone godziny, również zostali odsunięci na boczny tor.

Długotrwały przestój może kosztować amerykańską gospodarkę nawet 14 miliardów dolarów produkcji gospodarczej

Zaczynają być widoczne skutki gospodarcze przestoju.

Według raportu Biura Budżetowego Kongresu (CBO), przedłużający się impas może zmniejszyć produkcję gospodarczą USA o 7-14 miliardów dolarów.

CBO oszacował, że wzrost realnego PKB w czwartym kwartale 2025 r. może być o 1-2 punkty procentowe niższy, niż byłby, gdyby rząd pozostał otwarty.

Chociaż agencja spodziewa się, że wzrost odbije się do 2026 r., niektóre straty – zwłaszcza z powodu utraconych wynagrodzeń i opóźnionych projektów – będą trwałe.

Źródło: Statista

"Wpływ zamknięcia na gospodarkę jest niepewny" – napisał w raporcie dyrektor CBO Phillip Swagel.

"Efekty te zależą od decyzji podjętych przez administrację przez cały okres zamknięcia" – powiedział.

Skutki gospodarcze wykraczają poza utraconą produkcję.

Agencje federalne, takie jak Bureau of Labor Statistics, wstrzymały gromadzenie danych, opóźniając krytyczne raporty gospodarcze, takie jak miesięczne dane o zatrudnieniu i inflacji.

Stanowi to problem dla Rezerwy Federalnej, która dostosowuje politykę pieniężną w obliczu oznak ochłodzenia gospodarki.

Na początku tego tygodnia Fed obniżył stopy procentowe o 25 punktów bazowych, obniżając zakres odniesienia do 3,75%-4,00%.

Analitycy JP Morgan ostrzegli jednak, że ciągły brak danych ekonomicznych utrudni Fedowi ocenę, czy potrzebne są dalsze obniżki stóp.

"Trudno będzie zrozumieć, co to oznacza dla kierunku polityki Fed. Jeśli zamknięcie będzie dłuższe, może to zmącić wody na temat tego, jak rynki wyceniają prawdopodobieństwo jakichkolwiek obniżek stóp po grudniu" – powiedział Jay Barry, szef globalnej strategii stóp procentowych w JP Morgan.

Trump wzywa Republikanów do odwołania się do "opcji nuklearnej"

Poza liczbami, shutdown na nowo rozpalił debatę na temat samego systemu politycznego USA – i tego, czy stał się on zbyt spolaryzowany, aby skutecznie rządzić.

Prezydent Trump wezwał Republikanów w Senacie do powołania się na "opcję nuklearną", proceduralne posunięcie mające na celu wyeliminowanie obstrukcji i umożliwienie uchwalenia ustaw o wydatkach zwykłą większością głosów.

W czwartkowym poście w mediach społecznościowych wezwał swoją partię do "pozbycia się obstrukcji i pozbycia się jej TERAZ".

Jednak lider większości w Senacie John Thune sprzeciwił się temu pomysłowi, nazywając obstrukcję "bastionem przeciwko pochopnym decyzjom".

Wielu członków jego partii zgadza się z tym, ostrzegając, że zniesienie tej zasady może przynieść odwrotny skutek, gdy Demokraci odzyskają władzę.

Obstrukcja – zasada Senatu wymagająca 60 głosów do przeforsowania większości ustaw – od dawna jest źródłem frustracji dla prezydentów i prawodawców obu partii.

Podczas gdy Demokraci pod wodzą byłego prezydenta Joe Bidena naciskali kiedyś na ograniczone zmiany w celu ochrony praw wyborczych i dostępu do aborcji, również powstrzymali się przed całkowitym zakończeniem tego procederu.

Dla Trumpa nie jest to nowe terytorium. Krytykował obstrukcję podczas swojej pierwszej kadencji, nazywając ją "żartem", który pozwolił "ośmiu Demokratom kontrolować kraj".

Czy można uniknąć cyklu wyłączeń?

Analitycy polityczni twierdzą, że podobnie jak w przypadku poprzednich wpadek w finansowaniu, obecny impas w Waszyngtonie prawdopodobnie zakończy się dopiero wtedy, gdy jedna ze stron ustąpi.

"Może to być długie lub krótkie wyłączenie, ale skończy się to mrugnięciem okiem" – mówi Zachary B. Wolf, starszy pisarz w CNN Politics.

Rysuje on paralele między tym zamknięciem a krótkim wypadkiem podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa w styczniu 2018 r., kiedy Demokraci, naciskając na ochronę nieudokumentowanej młodzieży w ramach programu Deferred Action for Childhood Arrivals (DACA), ostatecznie ustąpili po kilku dniach i zgodzili się na tymczasową ustawę o finansowaniu – chociaż kwestia ta pozostała nierozwiązana.

Jednak pod tymi powtarzającymi się politycznymi impasami kryje się głębsza wada strukturalna w sposobie, w jaki Stany Zjednoczone zarządzają procesem budżetowym, mówi Bilmes.

Bilmes twierdzi, że szereg reform mógłby zapobiec powtórzeniu się takich kryzysów, zaczynając od reorganizacji i wzmocnienia pozycji komisji budżetowych Kongresu, które obecnie nie mają uprawnień i ciągłości.

"Mają najmłodszych członków, jest limit kadencji członkostwa w komisjach i nie mają żadnej realnej władzy, aby cokolwiek egzekwować. Trzeba je więc wzmocnić lub całkowicie przeprojektować" – mówi.

Zwraca również uwagę, że Kongresowi brakuje kompleksowego spojrzenia na całkowite wydatki federalne, które są podzielone między corocznie zatwierdzane wydatki uznaniowe i programy uprawnień oparte na formule, którymi zajmują się oddzielne komisje.

Nie ma łatwego wyjścia, ponieważ przestój zbliża się do najdłuższego okresu w historii z 35 dniami

Ponieważ do poniedziałku nie zaplanowano żadnych głosowań, wydaje się, że zamknięcie rządu pobije rekord najdłuższego okresu w historii USA – 35 dni – na początku przyszłego tygodnia.

Dla milionów Amerykanów ten kamień milowy nie jest zbyt pocieszający.

Niepewność już zachwiała zaufaniem konsumentów, nadwyrężyła budżety rodzinne i wzbudziła wątpliwości co do zdolności Waszyngtonu do reagowania na przyszłe kryzysy.

"Dla pracowników federalnych to zamknięcie jest naprawdę osobiste" – mówi Bilmes, dodając, że podczas gdy na najbardziej podstawowym poziomie, nieodebrane wypłaty zmuszają ich do walki, opóźniania spłat kredytu hipotecznego i płatności kartą kredytową, pożyczania pieniędzy i tak dalej, to poza wypłatą jest to "cios w brzuch morale".

"Większość ludzi, którzy pracują dla rządu federalnego, kieruje się misją. Są zaangażowani w misję agencji, dla której pracują, i poświęcili swoje kariery tym misjom – niezależnie od tego, czy chodzi o prognozowanie pogody, tworzenie statystyk PKB, cyberbezpieczeństwo czy cokolwiek innego".

W miarę jak trwa polityczna przepychanka, jej konsekwencje rozprzestrzeniają się daleko poza Kapitol.

Na razie największa gospodarka świata pozostaje częściowo zamrożona, jej pracownicy nie otrzymują wynagrodzenia, jej dane są w zawieszeniu, a jej obywatele czekają – nie na zwycięstwo polityki, ale na powrót rządów.