Trump, cła i potencjalnie historyczne wystąpienie w Sądzie Najwyższym: o co toczy się gra

  • Sąd Najwyższy rozpatrzy w środę historyczną sprawę Trumpa dotyczącą urzędu celnego
  • 142 miliardy dolarów w cłach, roszczenia dotyczące bezpieczeństwa narodowego zagrożone w prawnej rozgrywce.
  • Trump może wziąć w nim udział, co oznacza pierwsze w historii pojawienie się prezydenta na przesłuchaniu w Sądzie Najwyższym.

Sąd Najwyższy USA rozpatrzy w środę jedną z najbardziej brzemiennych w skutki spraw we współczesnej historii prezydentury.

Szeroko zakrojona strategia celna prezydenta Donalda Trumpa stoi przed kluczowym testem prawnym, który może zmienić kształt amerykańskiej polityki handlowej na nadchodzące lata.

Stawka jest ogromna: sądy niższej instancji orzekły już, że Trump przekroczył swoje uprawnienia, wykorzystując prawo o stanie wyjątkowym z 1977 r. do nałożenia ceł, które pobrały 142 miliardy dolarów podatków od amerykańskich importerów.

Jeśli Trump przegra, mogą popłynąć ogromne zwroty, a jego program taryfowy, kluczowy dla całej jego wizji gospodarczej, upadnie.

Jeszcze bardziej dramatyczne jest to, że Trump zasugerował, że może osobiście uczestniczyć w przesłuchaniu, co uczyniłoby go pierwszym urzędującym prezydentem w historii, który byłby świadkiem rozprawy w Sądzie Najwyższym.

Gdy prawo koliduje z władzą prezydencką

Pytanie prawne brzmi sucho, ale jest naprawdę wybuchowe.

Czy Trump miał prawo powołać się na Międzynarodową Ustawę o Nadzwyczajnych Uprawnieniach Gospodarczych (IEEPA), ustawę z 1977 r. mającą na celu radzenie sobie z zagranicznymi zagrożeniami i sankcjami w celu nałożenia daleko idących ceł na partnerów handlowych?

Federalny sąd apelacyjny stwierdził "nie" w zdecydowanym orzeczeniu stosunkiem głosów 7-4. Sędziowie podkreślili, że IEEPA daje prezydentom szerokie uprawnienia w sytuacjach nadzwyczajnych, ale nic wyraźnie nie przyznaje uprawnień do nakładania taryf na taką skalę.

W jednym z kluczowych orzeczeń stwierdzono:

Prawnicy Trumpa twierdzą, że cła są niezbędne dla bezpieczeństwa narodowego i ochrony amerykańskich miejsc pracy przed nieuczciwymi praktykami handlowymi.

Wskazują na przepływy fentanylu z Meksyku i domniemane naruszenia handlowe Chin jako uzasadnienie dla działań nadzwyczajnych.

Administracja ostrzegła, że przegrana "dosłownie zniszczy Stany Zjednoczone Ameryki" i stworzy "osłabioną i kłopotliwą sytuację finansową na wiele lat".

Krytycy powołują się jednak na coś, co nazywa się "doktryną wielkich pytań". Jest to zasada Sądu Najwyższego, która mówi, że prezydenci nie mogą wykorzystywać niejasnych, starych przepisów do wprowadzania radykalnych zmian w polityce.

Jest to ta sama doktryna, której użył sąd, aby zablokować przepisy Bidena dotyczące umorzenia długów studenckich i emisji EPA.

W tym przypadku oznacza to, że Trump nie może polegać na przestarzałej ustawie nadzwyczajnej, aby fundamentalnie zmienić politykę celną wpływającą na biliony dolarów w handlu.

Trump w SC: Historyczny moment, którego nikt się nie spodziewał

Jeśli Trump rzeczywiście wejdzie do Izby Sądu Najwyższego 5 listopada, stanie się pierwszym urzędującym prezydentem, który będzie świadkiem ustnych argumentów.

Nixon występował przed sądem jako prawnik, a Taft był prezesem Sądu Najwyższego, ale żaden prezydent nigdy tego nie zrobił.

Jest to symboliczne mocne: Trump robi dramatyczne wejście, aby podkreślić, jak osobiście postrzega tę walkę. Jego cła są ściśle związane z jego tożsamością polityczną i obietnicami wyborczymi.

Jednak ten wygląd sygnalizuje również desperację. Trump rzadko wydaje się niepewny co do wyników. Jego obecność sugeruje, że Biały Dom zdaje sobie sprawę z prawdziwego zagrożenia.

Przyspieszony harmonogram Sądu Najwyższego, który w ciągu kilku tygodni przeszedł od apelacji do argumentów, sam w sobie sugeruje, że ta sprawa ma inne znaczenie.

Decyzja może zapaść do końca roku.

Zwycięstwo ratuje imperium celne Trumpa. Porażka wymusza zwrot pieniędzy i żąda od Kongresu działań w celu uratowania jego programu handlowego.

Tak czy inaczej, przyszłość handlowa Ameryki zależy od tych dziewięciu sędziów.