Czy Europa ma problem z zadłużeniem?
- Dług strefy euro ma osiągnąć 130 proc. PKB do 2040 r., twierdzi MFW.
- Starzenie się społeczeństwa, wydatki na obronę i ochronę środowiska obciążają budżety, ponieważ wzrost gospodarczy hamuje.
- Rynki i banki centralne ostrzegają, że europejski model społeczny staje się niezrównoważony.
Finanse publiczne Europy zaczynają przypominać wypadek samochodowy w zwolnionym tempie, którego nadejścia wszyscy spodziewają się nadejść.
Wszystkie rządy w regionie zwiększają wydatki, zaciągają pożyczki i realizują swoje obietnice. Niestety, wzrost nie jest w stanie za nimi nadążyć.
Sytuacja jest jednak nie do utrzymania. Wyższe stopy procentowe, starzenie się społeczeństwa, potrzeby w zakresie obronności i inwestycji ekologicznych sprawiają, że region znajduje się w punkcie krytycznym.
Czy europejski model fiskalny ma jeszcze sens?
Rachunek jest coraz większy
Najnowsza prognoza Międzynarodowego Funduszu Walutowego pokazuje , że łączny deficyt budżetowy strefy euro zwiększy się z 3,2 proc. PKB w 2025 r. do 3,7 proc. w 2030 r.
Zadłużenie było w stanie ustabilizować się po ożywieniu po pandemii, ale teraz ponownie rośnie. Przewiduje się, że zadłużenie UE wzrośnie z 87,8 proc. w 2025 r. do 92,2 proc. pod koniec dekady.
Przewiduje się, że zadłużenie Francji wzrośnie ze 116 proc. do 129 proc. PKB, Belgii ze 108 proc. do 123 proc., a Niemiec z 64 proc. do 74 proc.
Na ironię zakrawa fakt, że kraje te są zwykle postrzegane jako wzorce dyscypliny fiskalnej. Zadłużenie Włoch, już teraz jedno z najwyższych na świecie, utrzyma się na poziomie blisko 137 proc.
Tymczasem kraje takie jak Portugalia, Irlandia i Grecja nadal zmniejszają swoje wskaźniki, wyciągając wnioski z poprzednich kryzysów.
MFW nazywa ścieżkę zadłużenia Europy "wybuchową". Przy obecnej polityce średni wskaźnik może osiągnąć 130 % PKB do 2040 r.
To sprawiłoby, że finanse publiczne Europy znajdowałyby się mniej więcej w tym samym stanie, w jakim obecnie znajduje się Japonia, ale bez japońskiej stopy oszczędności i przewagi walutowej.
Wydawanie pieniędzy, jakby jutra miało nie być
Boom wydatkowy w Europie nie jest napędzany przez marnotrawstwo, ale przez powrót polityki.
Niemcy mają obecnie ekspansywny budżet, który ma pobudzić wzrost gospodarczy i obronę.
Francja utknęła z deficytem przekraczającym 5% PKB i rozdrobnionym parlamentem, który nie jest w stanie dojść do porozumienia w sprawie cięć.
Belgia ma trudności z uchwaleniem budżetu.
Wydatki na obronę mają osiągnąć 3,5% PKB do 2035 roku. Bezpieczeństwo energetyczne, transformacja ekologiczna oraz systemy emerytalne i zdrowotne dodają kolejne 4–5 proc. PKB do presji wydatkowej w ciągu najbliższych piętnastu lat.
MFW kalkuluje, że nawet przed nowymi obietnicami, same płatności odsetkowe pochłoną coraz większą część dochodu narodowego.
W Wielkiej Brytanii odsetki od długu już kosztują więcej niż obrona czy edukacja. Ponad połowa populacji otrzymuje od państwa więcej, niż płaci w podatkach. Dziewięć milionów osób w wieku produkcyjnym jest biernych zawodowo.
Rząd planuje kolejną podwyżkę podatków, nie dlatego, że tego chce, ale dlatego, że wyczerpały mu się alternatywy.
Wzór ten jest widoczny na całym kontynencie. Do 2050 r. dwie trzecie krajów UE odnotuje spadek liczby ludności w wieku produkcyjnym. Mniej pracowników oznacza mniej podatników.
Jeśli dodamy do tego wysokie wydatki socjalne, słabą produktywność i wolniejszy wzrost, otrzymamy przepis na katastrofę.
PKB na mieszkańca w Europie jest obecnie o prawie 30% niższy niż w Stanach Zjednoczonych i nadal spada.
Rynki znów obserwują
Europejski Bank Centralny zawsze był siatką bezpieczeństwa. Stopy procentowe były bliskie zeru, a inwestorzy wierzyli, że rządy zawsze mogą pożyczyć więcej.
Ale teraz sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Około 40% długu publicznego strefy euro musi zostać zrefinansowane w ciągu trzech lat.
Nawet niewielki skok rentowności może dodać blisko pół punktu procentowego PKB w postaci dodatkowych kosztów odsetek w całym regionie.
Bundesbank zaczął brzmieć nieswojo. W swoim ostatnim raporcie o stabilności finansowej ostrzegł, że wysoki dług publiczny w Europie stanowi obecnie ryzyko dla niemieckich banków, które posiadają duże ilości europejskich obligacji skarbowych.
Rośnie liczba kredytów zagrożonych, zwłaszcza w sektorze nieruchomości komercyjnych.
Przemyślenie tego, co może zrobić państwo
Europa nie może się z tego wydostać bez rujnowania swojej gospodarki, ale nie może też nadal wydawać pieniędzy w taki sposób, w jaki to robi.
Ich odpowiedzią jest szybszy rozwój i efektywniejsze wydawanie pieniędzy.
Oznacza to dokończenie budowy jednolitego rynku usług, reformę emerytur w celu utrzymania ludzi na rynku pracy przez dłuższy czas oraz zachęcanie do inwestycji prywatnych w celu wypełnienia luk w finansowaniu publicznym.
Jeśli te kroki się nie powiodą, Europa może być zmuszona do przedefiniowania tego, co państwo zapewnia za darmo. W praktyce oznacza to oddzielenie usług podstawowych, które pozostają bezpłatne, od usług premium, które mogą wiązać się z płatnościami użytkowników.
Oznacza to również reformę podatkową, prywatyzację aktywów państwowych w niektórych krajach oraz pogłębienie rynków kapitałowych w celu przyciągnięcia inwestycji prywatnych.
Dekada trudnych wyborów
Starzejące się społeczeństwa kontynentu, nowe zobowiązania w zakresie bezpieczeństwa i niska produktywność sprawiają, że z każdym rokiem coraz trudniej jest wyrównać te liczby.
Podczas gdy Bundesbank martwi się o stabilność, a MFW ostrzega przed zrównoważonym rozwojem, polityczny przekaz jest taki, że sam wzrost gospodarczy nie uratuje europejskiego modelu, ale nie uratuje go też zaprzeczenie.
Na razie przywódcy wolą odwlec rozliczenie. Budżety są napięte, wyborcy są zmęczeni, a w tle cicho rosną odsetki.
Europa nie może już sobie pozwolić na bogacenie się bez uprzedniego znalezienia sposobu, by znów stać się bogatą.
Inflacja w Indiach rośnie do 3,93% w maju, powracają ryzyka żywnościowe i paliwowe
PKB Wielkiej Brytanii spadł o 0,1% w kwietniu; usługi obciążyły wzrost
ECB podnosi stopy w obliczu obaw o inflację wynikających z konfliktu na Bliskim Wschodzie
PPI USA rośnie mocniej niż oczekiwano; roczna inflacja producentów najwyższa od 3 lat
Mercedes‑Benz współpracuje z niemieckim startupem przy produkcji pojazdów przeciwdronowych
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.