"Going quiet": Warren Buffett pisze ostatni list, planuje "zintensyfikować" filantropię

"Going quiet": Warren Buffett pisze ostatni list, planuje "zintensyfikować" filantropię
Deepali Singh
11 lis 2025, 08:16 AM
  • Warren Buffett "zamilknie", kończąc swój kultowy coroczny list do akcjonariuszy.
  • 95-latek ustąpi ze stanowiska dyrektora generalnego Berkshire Hathaway z końcem roku.
  • Buffett przedstawił trzeźwe spojrzenie, mówiąc, że ogromny rozmiar Berkshire "zbiera swoje żniwo".

W swoim ostatnim corocznym przesłaniu do akcjonariuszy Berkshire Hathaway, tradycji, którą utrzymuje od 1965 roku, ikona inwestowania Warren Buffett ogłosił, że "zamilknie" po ustąpieniu ze stanowiska dyrektora generalnego pod koniec tego roku.

95-letni miliarder, znany jako "Wyrocznia z Omaha", potwierdził, że nie będzie już pisał powszechnie czytanego listu, który stał się kamieniem węgielnym jego ludowego, ale budzącego grozę publicznego wizerunku.

Chociaż wycofuje się ze swojej najbardziej widocznej roli, Buffett dał jasno do zrozumienia, że nie znika całkowicie i planuje przyspieszyć swoje działania filantropijne.

Przekazanie władzy i wotum zaufania

Buffetta zastąpi 63-letni Greg Abel, który pełnił funkcję wiceprezesa ds. operacji pozaubezpieczeniowych Berkshire i został oficjalnie wyznaczony na następcę tronu w 2021 roku.

W swoim ostatnim liście Buffett po raz kolejny wyraził zdecydowane poparcie dla swojego następcy. Napisał, że Abel "z nawiązką spełnił wysokie oczekiwania, jakie miałem wobec niego, kiedy po raz pierwszy pomyślałem, że powinien zostać następnym dyrektorem generalnym Berkshire".

Podczas gdy listy do akcjonariuszy Buffetta dobiegają końca, będzie on nadal wygłaszał coroczne orędzie z okazji Święta Dziękczynienia.

Przedstawił również krótką aktualizację na temat swojego zdrowia, przyznając, że chociaż porusza się powoli i czyta z trudnościami, pozostaje aktywny.

"Ku mojemu zdziwieniu, generalnie czuję się dobrze" – napisał – "Jestem w biurze pięć dni w tygodniu, gdzie pracuję ze wspaniałymi ludźmi".

Zwiększenie tempa dawania

Głównym tematem ostatniego przesłania Buffetta był jego plan rozdania swojej ogromnej fortuny. Zdając sobie sprawę z ograniczonego czasu, ogłosił, że przyspiesza tempo przekazywania darowizn na rzecz fundacji swojej rodziny na całe życie.

Pierwszym krokiem była niedawna konwersja 1800 akcji Berkshire o łącznej wartości 1,35 miliarda dolarów na "akcje B" firmy i przekazanie ich fundacjom.

"Aby zwiększyć prawdopodobieństwo, że pozbędą się tego, co w zasadzie będzie całym moim majątkiem, zanim zastąpią ich zastępcy powierników, muszę zwiększyć tempo darowizn na całe życie dla ich trzech fundacji" – powiedział.

Buffett nadal posiada około 149 miliardów dolarów w akcjach Berkshire Hathaway.

Trzeźwe spojrzenie na korporacyjnego molocha

Przygotowując się do odejścia, Buffett przedstawił charakterystyczną dla siebie szczerą i realistyczną ocenę przyszłości konglomeratu, który budował przez sześć dekad.

Wyraził przekonanie, że Berkshire Hathaway będzie nadal się rozwijać, ale przyznał, że wyzwania niesie ze sobą jego ogromny rozmiar.

"W sumie firmy Berkshire mają umiarkowanie lepsze niż przeciętne perspektywy, na czele z kilkoma nieskorelowanymi i sporymi klejnotami" – napisał.

Koniec pewnej epoki: Woodstock dla kapitalistów bez swojej gwiazdy

Przez dziesięciolecia Warren Buffett kultywował unikalną podwójną tożsamość: nieustępliwego kapitalisty i negocjatora o wygadanej, przyziemnej osobowości.

Jego coroczne listy i masowe zgromadzenia akcjonariuszy Berkshire Hathaway – nazwane "Woodstock dla kapitalistów" – odegrały kluczową rolę w tym wizerunku.

Trudno wyobrazić sobie, by słynący z niskiego profilu Greg Abel pokazywał swoją twarz na towarach lub jadł lody Dairy Queen dla tłumu wielbiących go fanów.

Oczekuje się, że wraz z końcem ery Buffetta firma, którą zbudował, będzie się rozwijać. Ale dla tysięcy inwestorów, którzy odbyli coroczną pielgrzymkę do Omaha, Woodstock dla kapitalistów prawdopodobnie stanie się od teraz nieco mniej uroczysty.