Wrap towarowy: srebro przewodzi wzrostowi cen surowców z rekordowymi wzrostami, podczas gdy złoto i ropa naftowa rosną

  • Srebro osiągnęło rekordowy poziom 54,395 USD/uncję, przy 12% wzroście, który przewyższył 8% wzrost złota od zeszłego tygodnia.
  • Złoto osiągnęło 3-tygodniowe maksimum, napędzane nadziejami na wyższe zadłużenie po zakończeniu zamknięcia rządu USA.
  • Ceny ropy gwałtownie wzrosły w związku z obawami o podaż wynikającymi ze zbliżających się sankcji USA wobec rosyjskiego Łukoilu.

Złoto i ropa naftowa wzrosły w czwartek, mimo że ceny srebra przyćmiły wszystkie towary nierolne swoim imponującym rajdem w tym miesiącu.

Ceny srebra wzrosły o 12% w ciągu ostatnich czterech sesji i osiągnęły rekordowe poziomy.

Rajd osiągnął lepsze wyniki niż złoto, które wzrosło o 5% od zeszłego tygodnia.

Tymczasem ceny ropy naftowej wzrosły w czwartek o 1%, ponieważ inwestorzy byli optymistycznie nastawieni po zakończeniu zamknięcia rządu USA.

Metale nieszlachetne na Londyńskiej Giełdzie Metali były mieszane, ale eksperci uważali, że ogólny ton rynku jest optymistyczny.

Srebro

Ceny srebra od początku listopada są na fali wznoszącej, a w czwartek osiągnęły rekordowy poziom 54,395 USD za uncję.

Po odbiciu się od spadku do 45,55 USD w poprzednim tygodniu, cena spadła z powrotem poniżej 47 USD za uncję na początku listopada. Od tego czasu przyćmił on wyniki złota, ciesząc się nieprzerwanym trendem wzrostowym.

"Jego dzienny MACD gwałtownie wzrósł, co sugeruje, że istnieje silny impet wzrostowy" – powiedział David Morrison, starszy analityk rynku w Trade Nation.

Tymczasem stosunek złota do srebra uległ znacznej zmianie, spadając o 36% w ciągu siedmiu kolejnych miesięcy.

Spadek ten następuje po pięcioletnim szczycie powyżej 107 w kwietniu, poziomie, który wcześniej wskazywał, że srebro było historycznie niedowartościowane w stosunku do złota.

Tylko w tym tygodniu wskaźnik ten spadł o ponad 5% do 78,60, a eksperci widzą dalsze spadki w nadchodzących miesiącach.

Złoto osiąga 3-tygodniowe maksimum

Ceny złota wzrosły w czwartek, osiągając trzytygodniowe maksimum.

Wzrost ten był spowodowany oczekiwaniami, że ponowne otwarcie rządu USA doprowadzi do wyższego poziomu zadłużenia.

Ponadto oczekuje się, że zbliżająca się publikacja opóźnionych danych gospodarczych z USA zapewni lepszy wgląd w politykę Rezerwy Federalnej w zakresie stóp procentowych.

Prezydent USA Donald Trump podpisał w środę ustawę kończącą najdłuższy w historii government shutdown, który trwał 43 dni i spowodował opóźnienie krytycznych danych gospodarczych, takich jak inflacja i raporty o zatrudnieniu.

Chociaż umowa zabezpiecza operacje federalne do 30 stycznia, przewiduje się, że obecna trajektoria rządu zwiększy jego dług w wysokości 38 bilionów dolarów o dodatkowe 1,8 biliona dolarów rocznie.

W zeszłym miesiącu prezes Fed Jerome Powell ogłosił obniżkę stóp procentowych o ćwierć punktu.

Jednak odradzał jednak również dalsze luzowanie w tym roku, powołując się na zapotrzebowanie na więcej danych.

Ekonomiści wezwali Departament Pracy USA do priorytetowego potraktowania publikacji listopadowych danych o zatrudnieniu i inflacji.

Ma to na celu zagwarantowanie, że urzędnicy Rezerwy Federalnej będą dysponować najbardziej aktualnymi informacjami przed grudniowym posiedzeniem politycznym.

Od zeszłego tygodnia złoto wzrosło o około 8% i jest na dobrej drodze do ósmej z rzędu pozytywnej sesji.

Morrison Powiedziała:

"Złoto uderza obecnie w niewielki obszar oporu, poprzednio wsparcie w październiku, w okolicach 4 220-4 240 USD" – dodał.

W momencie pisania tego tekstu kontrakt na złoto COMEX wynosił 4 217,21 USD za uncję, co oznacza wzrost o 0,1%.

Ropa rośnie

Ceny ropy naftowej wzrosły w czwartek po gwałtownych stratach na poprzedniej sesji.

Zbliżające się sankcje USA wobec rosyjskiego giganta naftowego Łukoil wzbudziły obawy o utratę dostaw, co spowodowało wzrost cen.

W ramach strategii pchania Kremla w kierunku negocjacji pokojowych dotyczących Ukrainy USA nałożyły sankcje na Łukoil.

Sankcje te zakazują wszelkich transakcji z udziałem rosyjskiej firmy po 21 listopada.

Tymczasem OPEC podtrzymał swoje prognozy wzrostu globalnego popytu na ropę na poziomie 1,3 mln baryłek dziennie (bpd) w bieżącym roku i 1,4 mln baryłek dziennie w 2026 r., jak stwierdzono w najnowszym miesięcznym raporcie rynkowym opublikowanym w środę.

Organizacja skorygowała jednak swoje prognozy dotyczące równowagi na światowym rynku ropy naftowej.

Obecnie przewiduje niewielką nadwyżkę podaży w 2026 r., w przeciwieństwie do wcześniejszych oczekiwań dotyczących bardziej zrównoważonego rynku.

Zmiana ta wynika z przewidywanego wzrostu produkcji ze strony sojuszu OPEC+ oraz wyższej podaży od producentów spoza OPEC+.

Przewiduje się, że podaż od producentów spoza szerszego sojuszu OPEC+ wzrośnie w tym roku o 920 000 baryłek dziennie, a w 2026 r. o 630 000 baryłek dziennie, głównie dzięki wyższej produkcji z USA, Kanady, Brazylii i Argentyny.

W październiku podaż OPEC wzrosła tylko o 33 000 baryłek dziennie miesiąc do miesiąca, co daje łączną wartość 28,5 miliona baryłek dziennie.

Było to jednak o 450 tys. baryłek dziennie mniej niż zakładał pierwotny plan wzrostu określony w kwotach produkcyjnych.

W momencie pisania tego tekstu cena ropy West Texas Intermediate wynosiła 58,96 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o 0,8%, podczas gdy Brent była o 0,9% wyższa i wynosiła 63,26 USD za baryłkę.