Akcje Nvidii: dlaczego Morgan Stanley podniósł cenę docelową przed publikacją wyników?

Akcje Nvidii: dlaczego Morgan Stanley podniósł cenę docelową przed publikacją wyników?
Devesh Kumar
14 lis 2025, 16:45 PM
  • Morgan Stanley podnosi cenę docelową Nvidii do 220 USD przed publikacją wyników 19 listopada.
  • Analityk Joseph Moore sygnalizuje przyspieszenie impetu Blackwell i złagodzenie wąskich gardeł w dostawach.
  • Długoterminowe sygnały popytowe dla Rubina wzmacniają wieloletnie perspektywy rozwoju AI.

Morgan Stanley właśnie podwoił swój zakład na Nvidię, podnosząc cenę docelową do 220 USD z 210 USD na kilka dni przed kluczowym raportem finansowym giganta chipów 19 listopada.

Moment ten jest celowy, ponieważ czołowy analityk półprzewodników na Wall Street, Joseph Moore, sygnalizuje, że rynek przeoczył główny punkt zwrotny w biznesie Nvidii.

Zaktualizowany scenariusz hossy Moore'a opiera się na trzech filarach: przyspieszeniu popytu na Blackwell, czystszej podaży i tym, co nazywa "wypukłą dźwignią zysków", czyli zasadniczo na wzroście zysków, który przyspiesza szybciej niż wzrost przychodów wraz z poprawą efektywności operacyjnej.

Podwyżka następuje w momencie, gdy inwestorzy obawiają się, że wyceny stały się zbyt bogate, a akcje spółek technologicznych borykają się z trudnościami wynikającymi z rozczarowań związanych z obniżkami stóp.

Rampa Blackwell jest szybsza niż oczekiwano

teza Morgan Stanley opiera się na wewnętrznych kontrolach, które ujawniają istotne przyspieszenie w biznesie chipów AI Nvidii.

Architektura Blackwell, która oferuje 40-krotną poprawę wydajności w porównaniu ze swoim poprzednikiem Hopperem, rozwija się szybciej niż oczekiwano.

Moore wyraźnie stwierdził, że spodziewa się "najsilniejszego wyniku, jaki widzieliśmy w ciągu ostatnich kilku kwartałów", gdy Nvidia ogłosi w tym tygodniu wyniki za III kwartał.

Prognozy analityków zakładają przychody w III kwartale na poziomie około 54,8 mld USD, ale komentarz Moore'a sugeruje, że rzeczywista liczba może zaskoczyć w górę.

Co ważniejsze, oczekuje się, że prognozy na IV kwartał wyniosą około 61 mld USD, a Morgan Stanley uważa, że nawet to może okazać się konserwatywne, jeśli adopcja Blackwell będzie dalej przyspieszać.

Poprawia się również łańcuch dostaw. Na początku roku potężne wąskie gardła miały zaawansowane możliwości pakowania w TSMC i pamięć o wysokiej przepustowości (HBM) firmy SK Hynix.

Morgan Stanley uważa, że te ograniczenia się łagodzą, co oznacza, że Nvidia może teraz przekształcić stłumiony popyt w rzeczywiste dostawy.

Kiedy masz klientów (hiperskalerów, nabywców korporacyjnych, rządy) desperacko poszukujących chipów, a podaż w końcu dogania popyt, matematyka dotycząca zarobków staje się wybuchowa.

To, co jest szczególnie uderzające, to wgląd Moore'a w przyszły popyt. Podkreślił "bardzo silne" sygnały dla nadchodzącej platformy Rubin firmy Nvidia, która zostanie uruchomiona w 2026 roku i może być 3,3 razy szybsza niż Blackwell.

Ten pęd naprzód sugeruje, że Nvidia nie stanie w obliczu klifu po szczytach Blackwell. Klienci korzystający ze sztucznej inteligencji dla przedsiębiorstw blokują długoterminowe moce produkcyjne, tworząc wieloletni strumień przychodów, który uzasadnia podwyższoną wycenę.

Wycena jest uzasadniona, jeśli realizacja jest kontynuowana

Krytycy twierdzą, że Nvidia jest przeceniona, notowana na poziomie około 30-krotności przyszłych zysków, co jest drogie nawet jak na akcje wzrostowe.

Docelowy poziom 220 USD Morgan Stanley implikuje zaledwie 15-20% wzrost w stosunku do obecnych poziomów, co wydaje się łagodne dla przypadku hossy na rynku półprzewodników.

Logika firmy jest jednak taka, że gdy rynki przetrawią skalę i potencjał rentowności Blackwell, mnożnik zasługuje na to, by pozostać na podwyższonym poziomie.

Moore zasadniczo zakłada, że inwestorzy, którzy sprzedali w związku z obawami o wycenę, będą żałować tej decyzji, gdy zobaczą, że skala zysków za III-IV kwartał jest lepsza.

Wzrost do 220 USD odzwierciedla również pewność, że Nvidia nie przegapi. Jeśli firma się potknie, czy to w związku z wytycznymi, ograniczeniami podaży, czy słabnącym popytem z Chin, akcje mogą szybko pęknąć.

Jednak zespół analityków Morgan Stanley "sprawdził" ze źródłami i wyszedł przekonany, że fundamenty przyspieszają, a nie zwalniają.

Na rynku, który martwi się szumem wokół sztucznej inteligencji i słabnącymi zwrotami z inwestycji w sztuczną inteligencję, to przekonanie się wyróżnia.

Podnosząc cenę docelową przed publikacją wyników, Morgan Stanley stawia na szali swoją wiarygodność. Przekaz jest jasny: kolejny rozdział Nvidii dopiero się zaczyna, a 19 listopada to udowodni.