Od "podatku od koktajli mlecznych" do "podatku od wakacji": czego można się spodziewać po budżecie Rachel Reeves

Od "podatku od koktajli mlecznych" do "podatku od wakacji": czego można się spodziewać po budżecie Rachel Reeves
Vatsala Gaur
17 lis 2025, 14:19 PM
  • Oczekuje się, że budżet wprowadzi podatek turystyczny, podatek od koktajli mlecznych i zmiany w zasadach LLP.
  • Branża hotelarska ostrzega przed wyższymi kosztami dla brytyjskich podróżnych.
  • Reeves skupi się na osobach o wysokich dochodach i wąskich korzyściach podatkowych we wszystkich strukturach pracy.

Krajobraz podatkowy Wielkiej Brytanii czeka poważny wstrząs, ponieważ kanclerz Rachel Reeves przygotowuje swój pierwszy budżet 26 listopada, z rozwiązaniami, które mają wpłynąć na różne segmenty społeczeństwa.

W obliczu stonowanych prognoz gospodarczych i ograniczonej przestrzeni fiskalnej, Reeves przygotowuje się do ogłoszenia nowych opłat w ramach wysiłków na rzecz stabilizacji finansów publicznych bez podnoszenia głównych stawek podatku dochodowego.

Wśród propozycji jest plan, który pozwoliłby angielskim burmistrzom na wprowadzenie podatku od noclegów w hotelach i zakwaterowania w stylu Airbnb, donosi The Guardian.

Środek, który jest już dyskutowany w Szkocji i Walii, oznaczałby istotną zmianę w sposobie opodatkowania turystyki w Anglii i mógłby mieć daleko idące implikacje dla sektora hotelarskiego.

Jednocześnie kanclerz przygotowuje się do zniesienia zwolnienia, z którego obecnie korzystają napoje na bazie mleka w ramach podatku cukrowego – posunięcie, które rozszerzyłoby opłatę na popularne koktajle mleczne i smakowe napoje mleczne.

Oczekuje się również dodatkowych zmian w przepisach podatkowych dla spółek z ograniczoną odpowiedzialnością (LLP) i programów rezygnacji z wynagrodzenia, co może zwiększyć koszty dla lepiej zarabiających specjalistów i wypełnić długotrwałe luki w systemie.

Burmistrzowie gotowi do zdobycia uprawnień do nakładania podatku turystycznego

Według doniesień The Guardian i The Times, Reeves zamierza wykorzystać budżet, aby przyznać burmistrzom prawo do pobierania nocnego podatku turystycznego, podobnego do tych pobieranych w europejskich miastach.

Dochody miałyby być przeznaczone na poprawę transportu i lokalnych usług publicznych, a niektóre szacunki sugerują, że opłata może wygenerować setki milionów funtów.

Propozycja wywołała jednak alarm w całej branży hotelarskiej.

UKHospitality, główna organizacja branżowa w sektorze, ostrzegła, że 5-procentowa opłata – stawka, która ma zostać wprowadzona w Edynburgu latem przyszłego roku – skutecznie zwiększy łączne obciążenie podatkowe za pobyt w hotelu do 27% po uwzględnieniu podatku VAT.

Organ szacuje, że brytyjskie gospodarstwa domowe mogą ponieść dodatkowe koszty w wysokości 518 milionów funtów, jeśli podobny podatek zostanie przyjęty w Anglii.

Kate Nicholls, przewodnicząca UKHospitality, argumentowała, że chociaż rząd jest zaniepokojony kryzysem kosztów utrzymania, opłata turystyczna może funkcjonować jako "wyższa stawka VAT dla wczasowiczów" i może stłumić popyt na podróże krajowe.

Źródła rządowe bronią tej propozycji, zauważając, że Anglia jest wyjątkiem wśród rozwiniętych gospodarek, ponieważ nie pobiera od turystów opłat za nocleg.

Oczekuje się, że środek ten zostanie włączony do poprawek do angielskiego projektu ustawy o decentralizacji i upodmiotowieniu społeczności, który jest obecnie procedowany przez parlament.

Spodziewany podatek od koktajli mlecznych, gdy Departament Skarbu zamierza rozszerzyć podatek cukrowy

Kolejną propozycją, która prawdopodobnie pojawi się w przyszłotygodniowym budżecie, jest długo dyskutowane rozszerzenie podatku od przemysłu napojów bezalkoholowych na napoje na bazie mleka, które przekraczają obecne progi cukru.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami napoje zawierające co najmniej pięć gramów cukru na 100 ml są opodatkowane stawką co najmniej 18 pensów za litr, ale napoje mleczne pozostały zwolnione z podatku.

Wydaje się, że zwolnienie zostanie teraz usunięte, potencjalnie zbierając od 50 milionów do 100 milionów funtów rocznie dla Skarbu Państwa, gdy zmiana wejdzie w życie w kwietniu 2027 roku.

Źródło w Ministerstwie Skarbu odmówiło komentarza w sprawie tych doniesień, ale posunięcie to zostało szybko skrytykowane przez konserwatywną kanclerz w gabinecie cieni Mel Stride, która oskarżyła Partię Pracy o "przesuwanie słupków bramkowych" dla firm, które już zmniejszyły zawartość cukru zgodnie z poprzednimi wytycznymi.

"To sprawi, że firmy, które grały zgodnie z zasadami, zostaną ukarane" – powiedział.

Rząd prawdopodobnie będzie argumentował, że przedłużenie opłaty jest zgodne z celami zdrowia publicznego i z likwidacją luk prawnych, które powodują nierówne traktowanie w podobnych kategoriach produktów.

Wysoko zarabiający specjaliści stoją w obliczu zmian w przepisach podatkowych LLP

Oczekuje się również, że Reeves weźmie na celownik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – strukturę powszechnie stosowaną przez prawników, księgowych i niektórych lekarzy – wprowadzając nową opłatę podobną do ubezpieczenia społecznego pracodawców, choć w niższej stawce niż standardowe 15%.

Zwolennicy takiej reformy argumentują, że obecny system daje członkom LLP przewagę nad tradycyjnymi pracownikami, których zarobki pociągają za sobą wyższe obciążenia podatkowe.

Think tanki, takie jak Resolution Foundation, od dawna apelują o większą zgodność między różnymi formami pracy.

Adam Corlett, główny ekonomista fundacji, powiedział, że nadchodzący budżet stanowi okazję do "wyrównania szans", zauważając, że zarobione wynagrodzenia są nadal opodatkowane bardziej niż inne rodzaje dochodów.

Oczekuje się, że propozycja będzie miała wpływ głównie na osoby o wyższych dochodach korzystające ze struktur LLP.

Ulgi podatkowe dla emerytur pod lupą

Kolejna rozważana reforma polega na ograniczeniu stosowania systemów rezygnacji z wynagrodzenia w odniesieniu do składek emerytalnych.

Reeves podobno przygotowuje się do ograniczenia nieopodatkowanych składek dokonywanych za pośrednictwem takich programów do 2,000 funtów rocznie.

Pracownicy wpłacający więcej będą musieli płacić składki na ubezpieczenie społeczne według standardowych stawek – 8% dla osób zarabiających poniżej 50 000 funtów i 2% dla osób o wyższych dochodach.

Przedsiębiorstwa musiałyby również stawić czoła limitom hojnych składek pracodawców, które obecnie nie wiążą się z żadną opłatą na ubezpieczenie społeczne pracodawcy, co oznacza, że zarówno firmy, jak i pracownicy mogą odczuć wzrost kosztów.

Rząd zasygnalizował, że reformy będą miały na celu uproszczenie systemu przy jednoczesnym zapewnieniu sprawiedliwości i zachowaniu dochodów, ponieważ Reeves stara się zamknąć znaczną lukę fiskalną – a wszystko to bez naruszania zobowiązań programowych Partii Pracy dotyczących głównych podatków.