Zakłady dotyczące obniżek stóp procentowych przez Fed wzrosły do 73% po optymistycznych prognozach Johna Williamsa

  • Komentarze prezesa Fed w Nowym Jorku, Johna Williamsa, zwiększyły prawdopodobieństwo spadki stóp w grudniu z 45% do 73%.
  • Inni urzędnicy Fed, w tym Anna Paulson, zachowują ostrożne stanowisko ze względu na utrzymującą się inflację.
  • Wrześniowy raport o zatrudnieniu w USA wykazał silniejsze zatrudnienie, ale niespodziewany wzrost stopy bezrobocia do 4,4%.

Zakłady na grudniową obniżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną USA gwałtownie wzrosły w piątek po optymistycznym przemówieniu prezydenta Fed w Nowym Jorku, Johna Williamsa.

Prezes Federal Reserve Bank of New York John Williams wskazał, że amerykański bank centralny ma możliwość ponownej redukcji stóp procentowych w najbliższym czasie, powołując się na słabnący rynek pracy.

W piątek w Santiago w Chile Williams stwierdził w przygotowanych uwagach, że ryzyko dla zatrudnienia coraz bardziej skłania się ku spadkowi, podczas gdy ryzyko wzrostu inflacji stało się mniej poważne.

Przed swoim przemówieniem w piątek zakłady na spadkę stóp w grudniu utrzymywały się na poziomie około 45%, według CME FedWatch Tool. Jednak po jego wypowiedziach rynki teraz widzą 73% prawdopodobieństwa, że bank centralny USA obniży stopy procentowe w przyszłym miesiącu.

"Uważam, że polityka monetarna jest umiarkowanie restrykcyjna, choć nieco mniej niż przed naszymi ostatnimi działaniami," powiedział.

Wątpliwości co do obniżek stóp

Wcześniej oczekiwania dotyczące obniżki stóp w grudniu były obniżane, głównie z powodu niedawnych, ostrożnych wypowiedzi większości urzędników Rezerwy Federalnej.

Decydenci konsekwentnie ostrzegali, że inflacja pozostaje uporczywa, a rynek pracy, choć wykazuje oznaki ochłodzenia, jest na tyle silny, że uzasadnia bardziej cierpliwą strategię.

Prezes Filadelfijskiego Fedu, Anna Paulson, oświadczyła w piątek, że ostrożnie podchodzi do nadchodzącej decyzji politycznej w grudniu.

Choć wrześniowy raport rynku pracy określiła jako "ogólnie zachęcający", Paulson wskazała, że jej głównym zmartwieniem pozostaje zatrudnienie, a nie inflacja na obecnym etapie.

Potwierdziła, że dotychczasowe obniżki stóp były odpowiednie, choć każda kolejna obniżka "podnosi poprzeczkę" dla dalszego łagodzenia monetarnego.

Biorąc pod uwagę obecny bilans ryzyk wzrostowych dla inflacji i ryzyka spadku zatrudnienia, Paulson stwierdził, że polityka monetarna musi "balansować na cienkiej linii".

Jednak analityczka Commerzbank AG, Barbara Lambrecht, uważa, że prawdopodobieństwo obniżki stóp w przyszłym miesiącu jeszcze się nie skończyło.

Sygnały mieszane

Chociaż wzrost zatrudnienia w USA był silniejszy niż przewidywano we wrześniu, stopa bezrobocia również wzrosła z powodu wzrostu liczby pracowników wchodzących na rynek pracy w poszukiwaniu zatrudnienia.

Raport o zatrudnieniu w USA za wrzesień przekroczył oczekiwania rynku, mimo że został opublikowany po początkowym terminie docelowym 3 października.

Wzrost liczby zatrudnionych poza rolnictwem, o 119 000 nowych pracowników, był znacznie silniejszy niż prognozy konsensusu wynoszące 51 000.

Chociaż ogólne perspektywy pozostały pozytywne, raport zawierał także istotny szczegół: korektę w dół 33 000 miejsc pracy z poprzednich dwóch miesięcy.

Wzrost zatrudnienia koncentrował się głównie w trzech kluczowych sektorach — rekreacji i hotelarstwie, administracji rządowej oraz prywatnej edukacji i usług zdrowotnych — które łącznie generowały niemal wszystkie nowe stanowiska.

Tymczasem stopa bezrobocia wzrosła z 4,3% z 4,3%.

Ten wzrost wynika z osobnego badania gospodarstw domowych, które wskazuje, że mimo wzrostu siły roboczej o 470 000, tylko 251 000 osób znalazło zatrudnienie, co prowadzi do netto wzrostu liczby bezrobotnych o 219 000.

"Moja ocena jest taka, że ryzyka spadkowe dla zatrudnienia wzrosły wraz z ochłodzeniem rynku pracy, podczas gdy ryzyka wzrostu inflacji nieco się zmniejszyły," powiedział Williams w swoim przemówieniu w piątek.

Dodatkowo, według Williamsa, cła handlowe wniosły od 0,5 do 0,75 punktu procentowego do obecnej stopy inflacji.

Jednak stwierdził również, że nie przewiduje, by te cła miały powodować jakiekolwiek skutki uboczne lub przelewające się na ceny.

Różnice poglądów

Z kolei prezes Rezerwy Federalnej w Bostonie, Susan Collins, wyraziła w piątek, że uważa, iż polityka monetarna jest odpowiednio ukierunkowana ze względu na obecną odporność gospodarki.

Jej wypowiedzi wskazują na ciągłe wątpliwości co do konieczności dalszej obniżki stóp procentowych podczas nadchodzącego posiedzenia Rezerwy Federalnej w przyszłym miesiącu.

Collins stwierdził w wywiadzie dla CNBC, że obecny wysoki poziom inflacji sprawia, że "restrykcyjna polityka... bardzo odpowiedni w tej chwili."

Wskazała również, że obecna sytuacja gospodarcza sprawia, że czuje się "niepewna, gdy z niecierpliwością oczekuje na myślenie o kolejnym kroku politycznym."

Zaznaczyła, że utrzymanie polityki monetarnej na obecnym poziomie jest konieczne. Uważa, że pozwoli to na stopniowe złagodzenie nadal podwyższonej inflacji, gdy skutki ekonomiczne presji celnej osłabną.

Collins, obecny członek z prawem głosu w Federalnym Komitecie Otwartego Rynku (FOMC), jest jednym z przedstawicieli Fedu sprzeciwiających się obniżeniu krótkoterminowej stopy kredytowej banku centralnego na nadchodzącym posiedzeniu w dniach 9-10 grudnia.

W odpowiedzi na słabnący rynek pracy i utrzymujący się poziom inflacji przekraczający cel 2%, Fed wprowadził obniżki stóp procentowych zarówno na posiedzeniach w połowie września, jak i pod koniec października.

Te cięcia, mające być środkiem "ubezpieczeniowym", ustaliły docelowy zakres stóp federalnych funduszy na poziomie 3,75% do 4%, jednocześnie mające na celu dalsze obniżanie inflacji.