Zapowiedź spotkania Fed: szanse na obniżkę stóp procentowych są wysokie, ale podziały członków, brak danych chmurowych prognoz

  • Przedstawiciele Fed podzielili się w kwestii grudniowych obniżek stóp, ponieważ dane opóźniają niejasny obraz gospodarczy.
  • Rynek przewiduje prawie 87% szans na spadek o ćwierć punktu, ale analitycy apelują o ostrożność.
  • Główne banki z Wall Street spodziewają się teraz cięć w grudniu po łagodnych uwagach Fed.

Posiedzenie Rezerwy Federalnej w dniach 9-10 grudnia zapowiada się na jedno z najbardziej niepewnych od lat, gdy bankierzy centralni rozważają kolejną obniżkę stóp procentowych na tle brakujących danych gospodarczych i utrzymujących się presji inflacyjnych.

Debata ta nastąpiła po obniżeniu przez Federalny Komitet Otwartego Rynku we wrześniu i ponownie w październiku, podnosząc zakres benchmarkowych funduszy federalnych do 3,75%-4,00%.

Kolejne obniżenie o ćwierć punktu zmniejszyłoby zakres do 3,50%-3,75%.

Wall Street ma duże szanse na cięcia, ale decydenci pozostają podzieleni

Rynki obligacji zdecydowanie skłaniają się ku kolejnej redukcji.

Pod koniec tego tygodnia traderzy kontraktów terminowych przypisują około 87% szans na obniżkę o 25 punktów bazowych, według narzędzia CME FedWatch.

Sondaż Reutersa pokazuje, że 82% ekonomistów spodziewa się tego samego rezultatu.

Jednak analitycy ostrzegają, że rynki mogą błędnie odczytywać głębię wewnętrznych sporów w Fed.

Niedawne publiczne wypowiedzi członków FOMC ujawniają nietypowy podział między urzędnikami, którzy uważają, że dalsze łagodzenie jest potrzebne, by wspierać ochłodzenie się rynku pracy, a tymi, którzy obawiają się, że ponowne obniżenie stóp może grozić ponownym wywołaniem inflacji.

"Ostatecznie jest to znacznie bliższa decyzja, niż sugerowałyby ceny rynkowe" – powiedział Ryan Sweet, główny amerykański ekonomista w Oxford Economics, w niedawnym raporcie Morningstar.

"Komisja jest wyraźnie podzielona."

Według publicznych komentarzy co najmniej pięciu członków z prawem głosu wyraziło sprzeciw wobec kolejnego kroku w grudniu.

Wśród nich są urzędnicy zaniepokojeni, że inflacja — choć gwałtownie spadła od szczytu w 2022 roku — pozostaje powyżej celu banku centralnego na poziomie 2%.

Zaciemnienie danych zwiększa niepewność

Debatę komplikuje bezprecedensowa luka w oficjalnych danych gospodarczych.

Biuro Statystyki Pracy potwierdziło, że nie opublikuje danych o zatrudnieniu ani inflacji za październik, ponieważ dane te nie zostały zebrane podczas niedawnego 43-dniowego zamknięcia rządu.

Dane za listopad będą dostępne dopiero po zakończeniu posiedzenia Fedu, z danymi o zatrudnieniu na 16 grudnia, a o inflacji na 18 grudnia.

Protokół ze spotkania z 29 października pokazuje, że "wielu" członków już skłaniało się ku kolejnej redukcji, a kilku urzędników wskazało, że brak wiarygodnych, aktualnych odczytów inflacji i zatrudniania utrudni uzasadnienie dalszych działań.

Przewodniczący Fed Jerome Powell również ostrzegł, że decyzja w grudniu jest "daleka od przesądzonej."

Jego wypowiedzi — oraz podziały podkreślone w protokole — na krótko obniżyły oczekiwania rynku w połowie listopada, gdy cena obniżki w grudniu spadła do równowartości zaledwie siedmiu punktów bazowych.

Gołębie opowiadają się za ubezpieczeniem, gdy ryzyko narasta

Pomimo niepewności, wielu wpływowych decydentów, w tym John Williams, Christopher Waller, Michelle Bowman i Stephen Miran, przyjęło w ostatnich tygodniach bardziej łagodny ton.

Twierdzą, że kolejne zmniejszenie pomogłoby zabezpieczyć gospodarkę przed gwałtownym spowolnieniem, zwłaszcza gdy zatrudnianie się ochładza, a wydatki konsumenckie wykazują wczesne oznaki zmęczenia.

Niektórzy analitycy spodziewają się, że ten obóz zwycięży.

"Nawet przy opóźnieniach w danych i mrocznych perspektywach wydaje się dość jasne, że kolejne cięcie w grudniu ma sens," powiedziała ekonomistka Goldman Sachs Janice Rosner, dodając, że "ćwiczenia zarządzania ryzykiem Fedu dobiegły końca."

Kluczowym pytaniem jest jednak, jak Powell przedstawiłby każdy grudniowy ruch.

Analitycy twierdzą, że musi on balansować między elastycznością sygnalizacji i dalszym łagodzeniem – jeśli zajdzie taka potrzeba – z zapewnieniem bardziej jastrzębich kolegów i inwestorów, że Fed nie łagodzi zbyt wcześnie.

Duże banki zmieniają prognozy po łagodnych sygnałach

Główne instytucje z Wall Street zaczęły opowiadać się za prawdopodobieństwem cięć w grudniu.

Morgan Stanley poinformował w piątek, że teraz spodziewa się, iż Rezerwa Federalna wprowadzi obniżkę stóp procentowych o ćwierć punktu procentowego w grudniu, dostosowując swoje stanowisko do JP Morgan i BofA Global Research po serii łagodnych sygnałów ze strony urzędników banku centralnego.

Wszystkie trzy domy maklerskie wcześniej przewidywały blokadę.

Zmiana ta następuje po słabszych danych z USA pod koniec listopada oraz wypowiedzi kluczowych decydentów, w tym prezesa Fed w Nowym Jorku i wiceprzewodniczącego FOMC Johna Williamsa, gubernatora Christophera Wallera oraz prezes San Francisco Fed Mary Daly, które wzmocniły oczekiwania na rychłą redukcję.

"Wygląda na to, że pochopiliśmy decyzję," powiedzieli stratedzy Morgan Stanley.

Bank prognozuje obecnie dodatkowe obniżenie o 25 punktów bazowych w styczniu i kwietniu, co pozwoli stopom stopowym osiągnąć poziom końcowy na poziomie 3,0%-3,25%.

To jest zmiana wcześniejszych prognoz cięć na styczeń, kwiecień i czerwiec.

Morgan Stanley spodziewa się, że Powell zasygnalizuje, że "faza rekalibracji" polityki monetarnej jest zakończona, a wszelkie przyszłe działania będą podejmowane spotkania po spotkaniu i kierowane napływającymi danymi.

JPMorgan natomiast spodziewa się kolejnych cięć w styczniu, podczas gdy BofA przewiduje cięcia w czerwcu i lipcu przyszłego roku.