Analiza: ropa uwięziona między siłami geopolitycznymi, gdy eksperci obserwują zmienny rynek

  • Perspektywa porozumienia pokojowego z Rosją a Ukrainą może szybko znieść amerykańskie sankcje na rosyjską ropę, zwiększając podaż.
  • Działania USA blokujące sankcjonowane tankowce naftowe z Wenezueli stanowią poważne ryzyko zaopatrzeniowe na rynku.
  • Oczekuje się, że zmienność rynku będzie się utrzymywać, dopóki nie uzyska większej jasności w sprawie porozumienia pokojowego Rosja-Ukraina.

Rynek ropy obecnie znajduje się pomiędzy dwoma wyraźnymi scenariuszami: rosnącym ryzykiem dostaw z Wenezueli oraz perspektywą zawarcia porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą.

Z jednej strony perspektywa potencjalnego porozumienia pokojowego w wojnie rosyjsko-ukrainskiej może szybko zniknąć sankcje na rosyjską ropę.

Byłby on dostępny na rynku, co obniżałoby ceny.

Jednak rozkaz prezydenta USA Donalda Trumpa o blokowaniu sankcjonowanych tankowców naftowych wjeżdżających i wyjeżdżających z Wenezueli dodaje kolejny poziom sytuacji.

Według analityków, jeśli nie będzie większej jasności co do potencjalnego porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą, rynek ropy prawdopodobnie pozostanie niestabilny i wrażliwy.

Ceny ropy naftowej Brent spadły dziś rano poniżej 60 dolarów za baryłkę, co jest pierwszym takim przypadkiem od ponad siedmiu miesięcy.

Równocześnie cena West Texas Intermediate zamknęła się w poniedziałek na najniższym poziomie od lutego 2021 roku.

"Presja sprzedażowa jest generowana przez nowe nadzieje na zakończenie wojny na Ukrainie w najbliższej przyszłości oraz złagodzenie lub zniesienie amerykańskich sankcji wobec rosyjskiego sektora naftowego" – powiedział Carsten Fritsch, analityk surowcowy w Commerzbank AG.

Więcej rosyjskiej ropy?

Zawieszenie broni prawdopodobnie doprowadziłoby do stosunkowo szybkiego zniesienia amerykańskich sankcji wobec rosyjskich firm naftowych, choć według Jorge Leona, szefa analizy geopolitycznej w Rystad Energy, znoszenie europejskich sankcji miało nastąpić stopniowo.

Co więcej, zaprzestanie działań wojennych oznaczałoby również koniec ataków na rosyjską infrastrukturę naftową, powiedział w komentarzu mailowym.

Według ekspertów, perspektywa zawieszenia broni rosyjsko-ukraińskiej z pewnością zwiększy presję spadkową cen ropy.

"Jak pokazuje nasz bilans ropy, szczyt nadwyżki spodziewany jest w pierwszym kwartale 2026 roku," powiedział Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Group, w notatce.

Dylemat OPEC

Jeśli sankcje zostaną zniesione, zachęty w sojuszu OPEC+ zmienią się, powiedział Leon z Rystad Energy.

Zwiększyłoby to prawdopodobieństwo powrotu grupy do strategii udziału w rynku po planowanej przerwie w pierwszym kwartale 2026 roku.

"Rosja mogłaby nadal zwiększać produkcję, a rabaty na rosyjskie baryłki prawdopodobnie zwęziłyby się, gdy przepływy handlowe normalizowałyby się.

Jednak inny punkt widzenia sugeruje, że limity produkcyjne OPEC mogą nie pozwolić Rosji wydobyć tak dużej ilości ropy nawet przy złagodzonych sankcjach.

"Już wielokrotnie podkreślaliśmy, że znaczące rozszerzenie dostaw ropy z Rosji jest mało prawdopodobne, ponieważ Rosja jest związana celami produkcyjnymi OPEC+ i już produkuje blisko własnych limitów mocowych" – powiedział Fritsch z Commerzbanku.

Ryzyka zaopatrzeniowe Wenezueli

Chociaż ryzyka dla Rosji są powszechnie znane, istnieją także istotne, choć mniej omawiane, zagrożenia dla zaopatrzenia w Wenezuelę, które stanowią zagrożenie dla perspektyw.

Ceny ropy, a konkretnie WTI, wzrosły o około 1,6% w handlu wczesnym rankiem.

Ten wzrost nastąpił po rozkazie Trumpa, by blokować sankcjonowane tankowce naftowe wpływające i wypływające z Wenezueli.

To następuje po przejęciu przez USA tankowca naftowego u wybrzeży Wenezueli w zeszłym tygodniu.

W listopadzie eksport ropy z Wenezueli wyniósł około 600 000 baryłek dziennie.

"Prawdopodobnie te tomy spadną, biorąc pod uwagę najnowsze wydarzenia. Większość tej ropy jest wysyłana do Chin" – powiedział Patterson z ING.

W chwili pisania tego tekstu cena ropy WTI wynosiła 56,06 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o 1,6%, a Brent również był o 1,6% wyższy, czyli 59,86 USD za baryłkę.

We wtorek ceny Brent spadły poniżej poziomu 60 dolarów za baryłkę po raz pierwszy od ponad siedmiu miesięcy.

Ceny prawdopodobnie będą zależeć od aktualnych fundamentów rynku, ponieważ eksperci apelują inwestorów do zachowania ostrożności.

"W ciągu ostatniego roku rynki kilkukrotnie były bliskie wyceny porozumienia pokojowego, ale rozmowy utknęły w miejscu. W rezultacie, choć obecny optymizm wyraźnie wpływa na ceny, jego trwałość będzie zależeć od namacalnych postępów w kierunku wiarygodnego i trwałego porozumienia," powiedział Leon.