Dlaczego rok 2026 może być rokiem, w którym napięcia między USA a Chinami wokół Tajwanu osiągną punkt wrzenia

  • Stosunki amerykańskie z Chinami są na granicy wytrzymałości, ponieważ rośnie presja ze strony Tajwanu, a terminy gotowości wojskowej się zbliżają.
  • Polityka America first przekształca wiarygodność sojuszu i sposób, w jaki Pekin odczytuje zobowiązania USA.
  • Rok 2026 prawdopodobnie przyniesie większą zmienność bez gwarancji wojny, co zwiększy globalne ryzyko gospodarcze i bezpieczeństwa.

Relacje amerykańsko-chińskie zawsze były skomplikowane.

Spory handlowe zostały wstrzymane. Ryzyka militarne były omawiane, ale rzadko się z nimi mierzyły. Tajwan pozostał centralny, ale nierozwiązany.

Ale rok 2026 może zmienić wszystko. Coraz trudniej jest opóźnić wielkie decyzje, a przestrzeń dla niejednoznaczności kurczy się w sposób, który sprawdzi, jak poważnie obie strony podchodzą do unikania konfrontacji.

Zegar, który ciągle staje się głośniejszy

Najbardziej konkretną zmianą jest wojsko.

Dowódcy USA twierdzą, że Chiny pracują nad przygotowaniem do zdobycia Tajwanu do 2027 roku, a fakty stojące za tym ostrzeżeniem nie są niejasne.

W ciągu ostatnich kilku lat Chiny dodały ponad 400 myśliwców i ponad 20 głównych okrętów wojennych oraz podwoiły zapasy rakiet balistycznych i manewrujących.

Oficjalny budżet obronny wynosi obecnie blisko 250 miliardów dolarów i nadal rośnie.

To nie oznacza, że wojna jest zaplanowana. Oceny wywiadu USA nadal twierdzą, że Pekin woli unikać walki. Ale gotowość zmienia zachowanie nawet bez intencji.

Ludowa Armia Wyzwoleńcza obecnie praktykuje ćwiczenia okrążenia i scenariusze blokady wokół Tajwanu jako rutynową aktywność. Są one postrzegane jako próby kontroli przestrzeni powietrznej i szlaków morskich.

Gotowość wojskowa również oddziałuje z czasem w niekomfortowy sposób. Im dłużej Chiny zwlekają, tym bardziej zdolne stają się ich siły. Jednocześnie inne trendy działają przeciwko niemu.

Tożsamość polityczna Tajwanu nadal odbiega od tej z kontynentu. Ludność Chin szybko się starzeje.

Stany Zjednoczone sprzedają coraz więcej broni Tajwanowi i budują nawyki współpracy, które nie istniały dekadę temu.

Nawet obecna przewaga Chin w zakresie dalekosiężnych pocisków przeciwokrętowych może się zmniejszyć wraz z poprawą amerykańskiej obrony.

Efektem jest strategiczny zegar, w którym opóźnienie pomaga w jednej dziedzinie, a szkodzi w wielu innych.

Dlaczego Tajwan wydaje się bliżej, niż się wydaje

Tajwan często przedstawiany jest jako odległy problem wyspy, ale punkty nacisku wciąż istnieją.

Tajwan produkuje większość światowych półprzewodników. Duża część tej produkcji nadal znajduje się na wyspie.

Nowe fabryki w USA, Europie i Japonii są budowane, ale nie są jeszcze w pełni operacyjne.

Z perspektywy Pekinu wartość tajwańskiego przemysłu chipowego osiągnęła rekordowy poziom.

Dlatego ciśnienie wzrosło bez oddania ani jednego strzału. Chińskie samoloty wojskowe niemal codziennie przekraczają linię środkową. Patrole morskie krążą wokół wyspy.

Kampanie cybernetyczne i informacyjne są skierowane przeciwko polityce i zaufaniu społecznemu. Te działania utrzymują wysokie ryzyko, jednocześnie unikając szoku gospodarczego inwazji.

Tajwan odpowiada pieniędzmi i reformami. Rząd chce , aby wydatki na obronę osiągnęły 5% PKB do 2030 roku z nieco ponad 3% obecnie.

Obecnie rozważana jest dodatkowa reforma obronna o wartości 40 miliardów dolarów.

Ale sama gotówka nie rozwiąże problemu. Konieczna jest integracja szkolenia i gotowość dowództwa.

Obecnie USA i Tajwan nadal nie mają pełnych wspólnych ćwiczeń ani głębokiej interoperacyjności. Z czasem ta różnica się zmniejsza.

To tworzy paradoks. Chiny mogą uważać, że ich wojsko nie jest w pełni gotowe. Można też sądzić, że czekanie utrudnia ogólny problem.

Amerykańska kłótnia z samą sobą jest częścią ryzyka

W USA toczy się głośna debata na temat tego, czy kraj powinien wycofać się z Europy i Bliskiego Wschodu, by skupić się na Chinach.

Argument ten jest przedstawiony jako realizm, ponieważ zasoby są ograniczone, a priorytetem staje się Azja.

Problem polega na tym, jak sojusznicy i rywale odczytują ten przekaz.

Wsparcie USA dla Ukrainy kosztowało niewielką część budżetu Pentagonu, ale poważnie uszkodziło rosyjskie wojsko, bez amerykańskich ofiar.

Zakończenie tego wsparcia nie uwolniłoby wystarczającej liczby rakiet ani pieniędzy, by rozstrzygnąć wojnę na Tajwanie. To, co zrobi, to powiedzenie sojusznikom, że zobowiązania USA są opcjonalne.

Rządy azjatyckie są bardziej skupione na Europie.

Nie postrzegają Ukrainy jako sprawy pobocznej. Postrzegają to jako dowód na to, czy agresja jest karana, czy nagradzana.

Jeśli demokracja w Europie zostanie pozostawiona na pastwę porażki, trudniej będzie przekonać wyborców i żołnierzy do nieugiętego stanowiska w Azji.

Ta sama logika dotyczy Bliskiego Wschodu. Amerykańskie lotniskowce są przeciągane między teatrami, ponieważ świat wciąż jest połączony.

Szlaki energetyczne, szlaki żeglugowe i przepływy finansowe nie kończą się na granicach regionalnych.

Strategię traktującą Azję jako osobne ryzyko, łamiąc właśnie te koalicje potrzebne do odstraszania Chin.

Chiny postępują, podczas gdy stosunki się pogarszają

Podczas gdy zegary wojskowe tykają, eksperci spodziewają się, że Chiny będą nadal szybko rozwijać technologię.

Badania wśród specjalistów ds. Chin pokazują, że prawie 80% oczekuje znaczącego postępu w sztucznej inteligencji do 2026 roku.

Ponad połowa spodziewa się silnych wzrostów w półprzewodnikach, biotechnologii i zielonych technologiach, pomimo amerykańskich ograniczeń eksportowych.

Jednocześnie oczekuje się, że relacje ze Stanami Zjednoczonymi będą się pogarszać zarówno w sektorze technologicznym, jak i w wojsku.

Europejscy eksperci są pesymistyczni co do własnego stanowiska.

Ponad 80% wątpi, czy Europa jest w stanie poważnie zmniejszyć swoją gospodarczą zależność od Chin lub odpowiedzieć na nadmoc produkcyjną w Chinach.

Większość wątpi też, by Europa mogła ściśle sprzymierzyć się z Waszyngtonem w polityce wobec Chin.

Pekin wydaje się gotowy wykorzystać tę lukę.

Oczekuje się, że zaangażowanie w Globalne Południe będzie się pogłębiać. Rynki eksportowe się dywersyfikują.

Wsparcie dla Rosji prawdopodobnie będzie kontynuowane poprzez handel i towary podwójnego zastosowania, nawet jeśli Chiny unikną przewodzenia jakiemukolwiek procesowi pokojowemu.

Ta kombinacja ma znaczenie dla Tajwanu. Chiny, które czują się bardziej odizolowane od USA i Europy, mogą ponieść mniejsze koszty dyplomatyczne w użyciu siły.

Chiny, które wierzą, że mogą przyjąć sankcje dzięki zróżnicowanym rynkom, mogą poczuć się bardziej odporne, niż spodziewają się obcy z zewnątrz.

Dzikie karty, które ciągle się piętrzą

Polityka dodaje więcej zmienności. Druga prezydentura Trumpa wprowadza niepewność, a nie jasność. Rynki mogą przyjmować spotkania z Xi Jinpingiem, ale osobista dyplomacja działa w obie strony.

Umowy handlowe mogą szybko się zmienić. Ograniczenia dotyczące chipów mogą się poluzować, a potem ponownie zaostrzeć. Każda zmiana wysyła sygnały do Pekinu i Tajpej.

Japonia stała się również bardziej głośna w kwestii powiązania własnego bezpieczeństwa z Tajwanem. Chiny postrzegają to jako prowokację. Korea Północna dodaje kolejną warstwę.

Amerykański wywiad informuje, że Pjongjang posiada teraz rakiety, które mogą dotrzeć do kontynentu USA.

Kim Dzong Un nie wykazuje zainteresowania denuklearyzacją i czerpie zaufanie z bliższych więzi z Rosją i Chinami.

Kolejne testy i kryzysy na Półwyspie Koreańskim jeszcze bardziej rozciągnęłyby uwagę USA i zarządzanie sojuszem.

Razem obraz nie jest nieuniknioną wojną. To układ pod obciążeniem, w którym wiele ciśnień się wyrównuje.

Terminy gotowości wojskowej. Trendy tożsamości politycznej. Łańcuchy dostaw technologii. Wiarygodność sojuszu. Polityka wewnętrzna w Waszyngtonie i Pekinie. Żadna sama w sobie nie gwarantuje katastrofy.

Razem zwiększają szanse na poważny szok.