Akcje Chevrona rosną, gdy spadek Maduro stawia amerykańskiego giganta naftowego na czele dla wenezuelskiej ropy

  • Akcje Chevrona gwałtownie wzrosły przed wprowadzeniem na rynek, gdy inwestorzy przewidywali potencjalne złagodzenie ograniczeń w Wenezueli.
  • Analitycy twierdzą, że Wenezuela mogłaby umiarkowanie zwiększyć produkcję w pierwszym roku, ale duże ożywienie zajmie lata
  • Koncerny naftowe pozostają ostrożne w obliczu obaw dotyczących stabilności politycznej, zadłużenia i nienaruszalności kontraktów.

Akcje Chevronu gwałtownie wzrosły w handlu przedrynkowym w poniedziałek po niespodziewanym usunięciu wenezuelskiego lidera Nicolása Maduro w weekend, co wzbudziło optymizm, że amerykańskie firmy naftowe mogą odzyskać szerszy dostęp do ogromnych zasobów ropy w kraju.

Akcje Chevron wzrosły o około 7,8% przed rozgłosem otwarcia, co odzwierciedla oczekiwania inwestorów, że zmiana rządu może złagodzić długoletnie ograniczenia operacyjne w jednym z najbardziej bogatych w ropę krajów świata.

ConocoPhillips również gwałtownie wzrósł, osiągając prawie 9% do 105,02 USD, gdy rynki spekulowały, że inni producenci z USA mogą ostatecznie powrócić.

Wiec nastąpił po dramatycznej operacji wojskowej wczesnym rankiem soboty, która zakończyła rządy Maduro, a wydarzenie, które prezydent Donald Trump określił jako otwarcie drzwi amerykańskim firmom energetycznym do powrotu do Wenezueli po latach napiętych relacji z Waszyngtonem.

Podczas konferencji prasowej w swoim kurorcie Mar-a-Lago Trump powiedział, że usunięcie Maduro pozwoli amerykańskim firmom pomóc w odbudowie uszkodzonej infrastruktury naftowej Wenezueli, jednocześnie generując zyski dla kraju.

"Nasze bardzo duże amerykańskie firmy naftowe, największe na świecie, wejdą do środka, wydadzą miliardy dolarów, naprawią mocno zniszczoną infrastrukturę, infrastrukturę naftową i zaczną zarabiać dla kraju" – powiedział.

Ten ruch oznacza moment, który może być przełomowy dla globalnych firm energetycznych.

Ostatnie porównywalne otwarcie dużego producenta ropy naftowej miało miejsce w Iraku, gdzie aukcje pól naftowych przyciągnęły oferty warte miliardy dolarów około sześć lat po inwazji pod przewodnictwem USA w 2003 roku.

Chevron wyjątkowo umieszczony wśród amerykańskich głównych uczelni

Chevron jest obecnie jedyną dużą amerykańską firmą naftową działającą w Wenezueli i największym zagranicznym inwestorem w kraju.

Analitycy JP Morgan stwierdzili, że złagodzenie restrykcji pod nowym rządem może pozwolić Chevronowi na rozszerzenie działalności i zwiększenie produkcji ropy w Wenezueli, która przez lata była osłabiona przez złe zarządzanie i niedoinwestowanie.

Obecnie Chevron działa poprzez joint venture na podstawie specjalnej licencji wydanej przez administrację Trumpa.

Wenezuela produkuje w tym roku około 900 000 baryłek ropy dziennie, według szacunków branży, a Chevron odpowiada za około jedną trzecią tej produkcji.

Produkcja spadła nawet do 665 000 baryłek dziennie w 2021 roku, spadając z szczytu 3,7 miliona baryłek dziennie w 1970 roku, zanim w 2024 roku nastąpiło umiarkowane odbicie.

Według Francisco Monaldiego, dyrektora Programu Energii Ameryki Łacińskiej w Baker Institute Uniwersytetu Rice w Houston, Chevron jest najlepiej przygotowany, by natychmiast skorzystać z każdego wolnego miejsca.

Jednak inne amerykańskie firmy naftowe, jak powiedział, również prawdopodobnie będą uważnie obserwować rozwój wydarzeń przed zaangażowaniem kapitału.

"Firmą, która prawdopodobnie będzie bardzo zainteresowana powrotem, jest Conoco, ponieważ są im winni ponad 10 miliardów dolarów i mało prawdopodobne, by otrzymali wynagrodzenie bez powrotu do kraju," powiedział Monaldi.

Exxon Mobil również może powrócić, choć jest winien mniej niż ConocoPhillips, dodał.

"Exxon, Conoco i Chevron – cała trójka nie będzie się martwić inwestowaniem w ciężką ropę, biorąc pod uwagę, że jest ona bardzo potrzebna w Stanach Zjednoczonych i że mniej skupiają się na dekarbonizacji" – powiedział Monaldi w raporcie Reutersa.

Europejskie firmy mogą być bardziej ostrożne w inwestowaniu w płodny Pas Orinoko, dodał.

Przemysł zaskoczony działaniami militarnymi

Pomimo publicznego wsparcia Trumpa, Financial Times donosił, że trzej amerykańscy giganci naftowi przyjęli wezwania do odnowienia inwestycji z ostrożnością.

Obawy obejmują historię wywłaszczeń w Wenezueli, utrzymującą się niestabilność polityczną oraz ogromne sumy potrzebne do przywrócenia produkcji.

Branżowy ekspert powiedział Financial Times, że kierownictwo Exxon Mobil, Chevron i ConocoPhillips zostało zaskoczone amerykańską interwencją wojskową, która doprowadziła do usunięcia Maduro.

"Żaden z graczy branży, którzy mają kapitał i wiedzę, by inwestować w Wenezueli, nie został poinformowany ani konsultowany przed odwołaniem Maduro ani przed wygłoszeniem przez prezydenta jego oświadczeń," powiedział insider.

Chevron oświadczył w sobotnim oświadczeniu, że jego bezpośrednim celem jest bezpieczeństwo pracowników oraz integralność majątku w kraju.

Firma i jej joint ventures zatrudniają około 3 000 osób w Wenezueli.

Nawet przy zmianach politycznych pozostają istotne przeszkody

Zachodnie firmy energetyczne przyciągają obfite i stosunkowo tanie zasoby Wenezueli, ale analitycy twierdzą, że każdy znaczący wzrost inwestycji będzie zależał od stabilności politycznej i wiarygodnych gwarancji egzekwowania umów.

Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, że Wenezuela jest winna Exxon Mobil, ConocoPhillips i Chevron miliardy dolarów nieopłaconych kosztów joint venture oraz arbitrażu.

Uregulowanie tych zobowiązań jest powszechnie postrzegane jako warunek konieczny do odnowienia inwestycji na dużą skalę.

Nawet jeśli przeszkody polityczne, prawne i finansowe zostaną rozwiązane, rozwój nowych projektów naftowych i gazowych zająłby lata.

Rapidan Energy szacuje, że produkcja w Wenezueli może wzrosnąć nawet o 200 000 baryłek dziennie w pierwszym roku po odsunięciu Maduro i potencjalnie osiągnąć 2 miliony baryłek dziennie w ciągu dekady, w najbardziej optymistycznym scenariuszu.

Potrzebna jest szersza odbudowa gospodarcza

José Ignacio Hernández, profesor prawa i konsultant w Aurora Macro Strategies, powiedział, że firmy naftowe pozostają zainteresowane rezerwami Wenezueli, ale nie wrócą bez szerszych reform.

"Firmy naftowe zawsze chcą ropy, a Wenezuela ma jej dużo," powiedział w raporcie Wall Street Journal.

"Ale potrzebują stabilności politycznej, która wymaga czegoś więcej niż tylko usunięcia Maduro. Sytuacja wciąż trwa."

Orlando Ochoa, ekonomista z Caracas i pracownik wizytujący w Oxford Institute for Energy Studies, opisał skalę wyzwania, przed którym stoi każdy nowy rząd.

Dziesiątki tysięcy wykwalifikowanych specjalistów energetycznych opuściło kraj, a infrastruktura popadła w ruinę.

W komentarzach opublikowanych przez Wall Street Journal Ochoa powiedział, że Wenezuela będzie potrzebować kompleksowego planu stabilizacji gospodarczej, zmian w lokalnych przepisach ograniczających nadmierną ingerencję państwa, restrukturyzacji około 160 miliardów dolarów długu oraz ugody w nierozwiązanych sprawach arbitrażowych w celu przyciągnięcia zagranicznych inwestycji.

"USA muszą wdrożyć formę Planu Marshalla" – powiedział Ochoa. "Chodzi o coś znacznie więcej niż tylko wejście do sektora ropy i gazu tylko po to, by wydobywać ropę z ziemi."