Kryzys w Wenezueli raczej nie zakłóci dostaw ropy, prognoza Brent pozostaje na poziomie 57 dolarów za baryłek, informuje ING Group

  • Aresztowanie Maduro sugeruje, że rynek ropy przewiduje płynną transformację i długoterminową podaż energetyczną.
  • Płynne przejście może zakończyć blokadę amerykańskich tankowców, co prowadzi do spadków na rynku.
  • Niska produkcja ropy w Wenezueli ma potencjał odbudowy, ale wymaga wieloletnich inwestycji.

Ceny ropy zareagowały na niedawne aresztowanie prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro przez USA, koncentrując się na długoterminowym potencjale zwiększenia podaży, co sugeruje, że rynek spodziewa się płynnej transformacji władzy, a nie natychmiastowych zakłóceń, według raportu ING Group.

Wydarzenia z minionego weekendu wywołały wstrząs na całym świecie, gdy USA aresztowały prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i przetransportowały go do USA, gdzie miał stawić czoła zarzutom karnym związanym z handlem narkotykami.

Dzieje się to w czasie, gdy administracja Trumpa przyjęła coraz bardziej jastrzębie stanowisko wobec Wenezueli.

"Nie będziemy spekulować na temat dokładnych powodów decyzji administracji USA o usunięciu Maduro, ale wyraźnie ma to potencjalnie istotne konsekwencje dla rynku ropy" – powiedział w raporcie Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Group.

Perspektywy rynku ropy na rok 2026 pozostają niezmienione

"Krótkoterminowe konsekwencje dla rynku naprawdę zależą od tego, jakiego rodzaju zmianę władzy zobaczymy w Wenezueli" – powiedział Patterson.

Według Pattersona, chaotyczne, długotrwałe przejście wyraźnie zwiększa krótkoterminowe ryzyko zakłóceń w dostawach.

Jednak obecnie kontrolę przejął wiceprezydent Delcy Rodríguez.

Chociaż jej początkowa retoryka była buntownicza, wydaje się, że się zmienia, a obecnie wypowiedzi sugerują współpracę między Wenezuelą a USA.

Z kolei płynne przejście, zwłaszcza z rządem bardziej otwartym na współpracę z USA, prawdopodobnie spowodowałoby większe negatywne skutki rynkowe.

Ten rozwój wydarzeń zwiększa perspektywę zakończenia blokady amerykańskich tankowców naftowych objętych sankcją Wenezueli, według raportu ING.

Ten ruch może potencjalnie prowadzić do obniżenia cen ropy w krótkim terminie i przygotować grunt pod dalsze złagodzenie sankcji w przyszłości.

Nieuporządkowana transformacja mogłaby zagrozić około 900 000 baryłek dziennie dostaw ropy.

Większość tego wolumenu trafia do Chin, gdzie amerykańskie rafinerie importują mniejszą porcję, konkretnie nieco poniżej 150 000 baryłek dziennie.

"Utrata tej podaży dałaby naszym obecnym prognozom pewien potencjał wzrostowy, ale dobrze zaopatrzony rynek oznacza, że potencjał wzrostu prawdopodobnie jest ograniczony" – powiedział Patterson.

Na razie wydarzenia z minionego weekendu nie skłoniły ING Group do zmiany swojego podejścia do rynku ropy na rok 2026.

Potencjalne wzrosty podaży

Pomimo posiadania znacznych rezerw ropy, produkcja ropy w Wenezueli pozostaje stosunkowo niska, średnio przekraczając 900 000 baryłek dziennie w 2025 roku, co stanowi mniej niż 1% światowego konsumpcji.

Ten znaczący spadek krajowych dostaw ropy w ciągu ostatnich dwóch dekad przypisuje się kilku czynnikom: wywłaszczeniu krajowych aktywów od zagranicznych firm naftowych, powszechnemu złemu zarządzaniu zasobami oraz sankcjom gospodarczym.

Dla kontekstu: produkcja ropy w Wenezueli wynosiła prawie 3 miliony baryłek dziennie na początku lat 2000., ale do 2015 roku spadła poniżej 2,4 miliona baryłek dziennie, a tempo spadku od tego czasu przyspieszyło, według raportu ING.

Chociaż produkcja ropy w Wenezueli ma potencjał na duże ożywienie, to znaczący wzrost prawdopodobnie zajmie kilka lat, ponieważ proces ten nie będzie szybki, według raportu.

"Będziemy musieli zobaczyć znaczące inwestycje w infrastrukturę naftową Wenezueli, po latach zaniedbań" – powiedział Patterson.

Aby inwestycja ta odniosła sukces, zagraniczne firmy naftowe muszą zgodzić się na inwestowanie w krajowy przemysł.

Jednak będzie to wyzwanie, ponieważ zarówno ExxonMobil, jak i ConocoPhillips straciły swoje aktywa w Wenezueli wywłaszczone w 2007 roku.

Pomimo sankcji USA, Chevron jest jedyną amerykańską firmą naftową, której specjalna licencja rządu USA pozwoliła kontynuować działalność w Wenezueli.

Dostępność ciężkiej ropy ropnej prawdopodobnie wzrośnie

USA historycznie polegały na ciężkiej ropie naftowej z Wenezueli jako znaczącym surowcu dla rafinerii na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej.

Na początku lat 2000. import ropy naftowej z Wenezueli przez USA wynosił prawie 1,3 miliona baryłek dziennie.

Import spadł do nieco ponad 500 000 baryłek dziennie do 2018 roku, a średnia za pierwsze dziesięć miesięcy 2025 roku wynosiła poniżej 150 000 baryłek dziennie.

Rafinerze dążą do cięższych gatunków ropy naftowej, więc według Pattersona wzrost podaży z Wenezueli byłby mile widzianym zjawiskiem.

To stanowi ryzyko dla innych głównych dostawców, którzy dostarczają amerykańskim rafineriom cięższe gatunki ropy naftowej, dodał Patterson

USA w dużym stopniu polegają na Kanadzie jako głównym źródle ciężkiej ropy naftowej.