Gospodarka Wielkiej Brytanii zatrzymała się, skok cen ropy zwiększa obawy o inflację i recesję
- PKB Wielkiej Brytanii wykazał 0% wzrostu w styczniu, nie spełniając prognoz.
- Rosnące ceny ropy w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie mogą podnieść inflację.
- Ekonomiści ostrzegają, że przedłużający się szok energetyczny może sprowadzić Wielką Brytanię w recesję.
Gospodarka Wielkiej Brytanii niespodziewanie zatrzymała się w styczniu, co zwiększa obawy dotyczące zdolności kraju do wytrzymania gwałtownego wzrostu cen energii wywołanego eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Dane opublikowane przez Office for National Statistics wykazały, że produkt krajowy brutto pozostał na niezmienionym poziomie w styczniu, z 0% wzrostu, w porównaniu z grudniem, kiedy gospodarka wzrosła o 0.1%.
Wynik ten był znacznie poniżej prognoz rynku wynoszących 0.2% wzrostu i pojawia się w momencie, gdy decydenci mierzą się z rosnącą niepewnością co do wpływu wyższych kosztów energii i globalnych napięć geopolitycznych na gospodarkę.
Dane zaostrzyły obawy ekonomistów, że utrzymujący się wzrost kosztów energii może napędzić inflację i potencjalnie doprowadzić gospodarkę Wielkiej Brytanii do recesji później w tym roku.
Słaba kondycja gospodarki stanowi też porażkę dla rządowego programu wzrostu Partii Pracy po trudnym początku roku.
Po publikacji danych funt osłabił się względem dolara amerykańskiego, co odzwierciedla obawy inwestorów o kondycję brytyjskiej gospodarki.
Spowolnienie sektora usług ciąży na wzroście
Sektor usług, który stanowi największą część brytyjskiej gospodarki, był głównym czynnikiem stojącym za stagnacją.
Aktywność w branżach usługowych wykazała niewielki wzrost w tym miesiącu, z spadkami w obszarach rekrutacji i działalności związanej z hotelarstwem oraz gastronomią.
Pośrednictwo pracy odnotowało największy negatywny wkład do miesięcznego PKB spośród wszystkich branż, według agencji statystycznej.
Ekonomiści wskazali, że spowolnienie częściowo odzwierciedla skutki zaostrzonej polityki monetarnej i fiskalnej wprowadzonej w celu ograniczenia inflacji i stabilizacji finansów publicznych.
Tomasz Wieladek, główny europejski makroekonomista w firmie zarządzającej aktywami T. Rowe Price, powiedział, że popyt w całej gospodarce był pod presją jeszcze przed ostatnim skokiem cen energii.
„Słabość była napędzana przez sektor usług, główną część gospodarki UK, i można ją częściowo wyjaśnić restrykcyjną polityką monetarną oraz konsolidacją fiskalną, której obecnie doświadcza Wielka Brytania” — powiedział.
Jak dodał, obie polityki ograniczały popyt gospodarczy, podczas gdy zmiany strukturalne, takie jak rosnące wykorzystanie sztucznej inteligencji, również mogą osłabiać zatrudnienie w branżach usługowych.
„Jeśli AI ograniczy zatrudnianie w sektorze usług, może to prowadzić do wyższego bezrobocia i słabszego popytu” — dodał, podkreślając, że brytyjska gospodarka była już słaba przed niedawnym szokiem na rynku ropy.
Presja na sektor hotelarski i handel detaliczny
W ramach sektora usług zauważalne były spadki w zakwaterowaniu i usługach gastronomicznych.
Usługi związane z żywnością i napojami spadły o 2.7% w ciągu miesiąca, ponieważ mniej konsumentów odwiedzało restauracje, puby i kawiarnie w obliczu rosnących kosztów utrzymania.
Przedsiębiorstwa w sektorach takich jak hotelarstwo i handel detaliczny także raportowały wolniejsze zatrudnianie w ostatnich miesiącach.
Stopa bezrobocia wzrosła do najwyższego poziomu od pięciu lat, a firmy wskazują wyższe podatki płacone przez pracodawców i wzrost krajowej płacy minimalnej jako czynniki obciążające tworzenie miejsc pracy.
Analitycy stwierdzili, że do słabych wyników gospodarczych w styczniu mogły się też przyczynić czynniki zewnętrzne.
Surowe warunki pogodowe związane z burzą Goretti oraz przerwy w dostawach wody w niektórych częściach hrabstwa Kent zmusiły niektóre firmy do tymczasowego zamknięcia, co mogło osłabić aktywność gospodarczą w tym miesiącu.
Spadek produkcji, wzrost w budownictwie
Pozostałe sektory gospodarki dały mieszane sygnały.
Sektor produkcji, obejmujący przemysł wytwórczy, górnictwo i wytwarzanie energii, spadł o 0.1% w skali miesiąca.
W przeciwieństwie do tego, branża budowlana odnotowała skromny wzrost na poziomie 0.2%.
W ujęciu za trzy miesiące do końca stycznia ogólny wzrost gospodarczy był nieco silniejszy, rosnąc o 0.2%.
Jednak ekonomiści zauważyli, że najnowsze dane miesięczne sugerują, iż gospodarka pozostaje podatna na zewnętrzne wstrząsy.
Skok cen ropy zaciemnia perspektywy
Słaba perspektywa wzrostu stała się jeszcze bardziej niepokojąca po gwałtownym wzroście globalnych cen energii wywołanym toczącym się konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Ceny ropy przekroczyły 100 dolarów za baryłkę po irańskich atakach na obiekty energetyczne w regionie, co zwiększyło obawy o zakłócenia podaży.
Ceny surowca wzrosły o ponad 25% od momentu eskalacji konfliktu dwa tygodnie temu.
Ekonomiści ostrzegają, że utrzymująco wysokie ceny energii mogłyby znacznie podnieść inflację i osłabić siłę nabywczą konsumentów.
„Wojna na Bliskim Wschodzie i wynikający z niej wzrost cen ropy podniosą inflację i ograniczą wydatki konsumenckie” — powiedział Wieladek.
Dodał, że zaostrzenie warunków finansowania na rynkach długu mogłoby dodatkowo wzmocnić spowolnienie gospodarcze.
„Biorąc pod uwagę już słabe wyniki wzrostu Wielkiej Brytanii w porównaniu z krajami rozwiniętymi, szok na rynku ropy mógłby doprowadzić gospodarkę do recesji, zwiększając bezrobocie i obniżając PKB. Stagflacja jest tuż za rogiem” — dodał.
Ryzyko inflacyjne może opóźnić cięcia stóp procentowych
Wyższe koszty energii mogą również skomplikować decyzje dotyczące polityki monetarnej Banku Anglii.
Ekonomiści wcześniej oczekiwali, że bank centralny zacznie obniżać stopy procentowe później w tym roku, ale rosnące ryzyko inflacyjne może opóźnić ten harmonogram.
Konsultingowa firma Oxford Economics szacuje, że jeśli ceny ropy wzrosną do 140 dolarów za baryłkę, inflacja w Wielkiej Brytanii mogłaby przekroczyć 5% w czwartym kwartale 2026 roku.
Scenariusz taki mógłby zmusić Bank of England do ponownego podniesienia kosztu kredytu i potencjalnie wprowadzić gospodarkę w łagodną recesję.
Andrew Goodwin, główny ekonomista ds. Wielkiej Brytanii w Oxford Economics, powiedział, że perspektywy w dużej mierze zależą od rozwoju konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Firma opracowała dwa możliwe scenariusze: jeden, w którym cena ropy utrzymuje się w okolicach 100 dolarów za baryłkę, oraz drugi, w którym ceny skaczą do 140 dolarów za baryłkę wraz z ostrym wzrostem cen gazu.
„W obu scenariuszach głównym kanałem transmisji do gospodarki jest wyższa inflacja” — powiedział Goodwin.
Rosnące ceny paliw i wyższe rachunki za energię gospodarstw domowych mogą szybko przełożyć się na konsumentów.
Dane dzienne od organizacji motoryzacyjnej RAC wskazują już, że ceny benzyny gwałtownie wzrosły w ciągu ostatnich dwóch tygodni.
Rachunki za energię dla gospodarstw domowych również powinny znacząco wzrosnąć w lipcu, kiedy wejdzie w życie następna korekta brytyjskiego limitu cen energii.
Ekonomiści twierdzą, że kombinacja słabego wzrostu, rosnącej inflacji i zaostrzających się warunków finansowych może postawić decydentów w trudnym położeniu w nadchodzących miesiącach.
Brytyjski regulator proponuje wyższe wymogi odporności dla funduszy rynku pieniężnego
4 skutki dla twoich finansów, jeśli wojna z Iranem przeciągnie się do 2027
Zatrudnienie w USA wzrosło o 172 000 w maju, powyżej oczekiwań; bezrobocie 4,3%
Wenezuela kluczowym sojusznikiem naftowym, gdy Indie dywersyfikują dostawy
Wnioski o zasiłek w USA wzrosły do 225 000, lecz rynek pracy pozostaje odporny
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.