Fed, ECB, BoE i BoJ spotkają się w tym tygodniu: czego się spodziewać

  • Oczekuje się, że główne banki centralne utrzymają stopy w obliczu rosnących ryzyk geopolitycznych.
  • Szok na rynku ropy wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie przywraca obawy o inflację.
  • Decydenci stają przed koniecznością zrównoważenia spowolnienia gospodarczego i presji cenowej.

Niektóre z czołowych banków centralnych świata spotkają się w tym tygodniu na tle rosnących napięć geopolitycznych i ponownego wzrostu cen energii, a decydenci staną przed dobrze znanym dylematem: czy priorytetowo traktować wzrost gospodarczy, czy reagować na ryzyko odradzającej się inflacji.

Federal Reserve, European Central Bank, Bank of England i Bank of Japan przeprowadzą zaplanowane posiedzenia w sprawie polityki pieniężnej w środę i czwartek.

Rynki będą uważnie obserwować ich oceny gospodarczych skutków eskalującego konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Wojna, wywołana amerykańsko-izraelskimi uderzeniami na Iran, zakłóciła globalne przepływy energetyczne, w tym zamknięcie Cieśniny Ormuz, kluczowej arterii dla światowych przewozów ropy.

Irańskie ataki na infrastrukturę energetyczną w rejonie Zatoki dodatkowo zaostrzyły obawy dotyczące podaży, gwałtownie podbijając ceny ropy i gazu.

Ten wzrost wywołał obawy przed powtórką szoku inflacyjnego po wojnie Rosji z Ukrainą, kiedy koszty energii rozlały się po gospodarkach światowych, podnosząc ceny i nadwerężając dochody gospodarstw domowych.

RBA jako wyjątek, ale oczekuje się, że Fed, ECB, BoE i BoJ utrzymają stopy

Większość głównych banków centralnych prawdopodobnie utrzyma stopy procentowe bez zmian w tym tygodniu, co odzwierciedla wysoki stopień niepewności co do czasu trwania i intensywności konfliktu.

Wyjątkiem był Reserve Bank of Australia, który we wtorek podniósł stopy procentowe drugi miesiąc z rzędu.

Bank centralny podniósł stopy o 25 punktów bazowych do 4,1%, przy czym pięciu z dziewięciu członków jego rady decyzyjnej zagłosowało za tą decyzją.

„W dużej mierze wyższe stopy odzwierciedlają oczekiwania co do ścieżki polityki pieniężnej, które wzrosły w Australii i większości innych gospodarek zaawansowanych w odpowiedzi na spodziewane inflacyjne konsekwencje konfliktu na Bliskim Wschodzie” — oświadczył RBA we wtorkowym komunikacie.

Bank centralny stwierdził, że choć Australia może być 'wyjątkiem' podnosząc stopy, konflikt z Iranem „nasilił” obawy dotyczące inflacji.

W przeciwieństwie do tego decydenci w USA, Europie, Wielkiej Brytanii i Japonii prawdopodobnie przyjmą postawę oczekiwania i obserwacji, oceniając, czy szok okaże się tymczasowy czy trwały.

Rezerwa Federalna waży wzrost wobec ryzyka inflacji

Powszechnie oczekuje się, że Rezerwa Federalna pozostawi stopy procentowe bez zmian po zakończeniu dwudniowego posiedzenia w środę; rynki wyceniają 99,1% prawdopodobieństwo utrzymania stóp, według narzędzia CME FedWatch.

Bank centralny stoi przed złożonym tłem gospodarczym.

Najnowsze dane z rynku pracy z Bureau of Labor Statistics dają mieszane sygnały: silny wzrost zatrudnienia w styczniu, a następnie osłabienie w lutym.

Inflacja wykazywała oznaki łagodzenia w ostatnich miesiącach, ale najnowsze dane nie odzwierciedlają jeszcze niedawnego skoku cen ropy.

Analitycy twierdzą, że decydenci najpewniej pozostaną ostrożni, dopóki nie pojawi się większa jasność, czy gospodarczy wpływ wojny będzie silniej oddziaływać na wzrost czy na inflację.

Steve Englander ze Standard Chartered powiedział, że Federal Open Market Committee prawdopodobnie nie zasygnalizuje wyraźnego kierunku polityki na tym etapie, biorąc pod uwagę niepewność związaną z konfliktem.

Tymczasem nacisk polityczny dodał kolejną warstwę złożoności.

Donald Trump wezwał przewodniczącego Fed Jerome'a Powella do obniżenia stóp, argumentując, że obecne warunki uzasadniają poluzowanie polityki pieniężnej.

Jednak ekonomiści twierdzą, że bank centralny prawdopodobnie wstrzyma się z działaniem, aż pojawi się więcej danych, zwłaszcza gdy rosnące koszty energii zaczną przenikać do szerszych wskaźników inflacji.

EBC ponownie nastawia się na czujność wobec inflacji

W strefie euro oczekuje się, że Europejski Bank Centralny utrzyma stopę depozytową na poziomie 2,0% na nadchodzącym posiedzeniu.

Jednak gwałtowny wzrost cen energii znacząco zmienił perspektywę ryzyka.

Ekonomiści z UniCredit stwierdzili, że oczekiwania inflacyjne będą kluczowe przy kształtowaniu reakcji EBC.

Jeżeli utrzymają się wysokie ceny energii i zaczną wpływać na zachowania płacowe lub długoterminowe oczekiwania, EBC może zdecydowanie przesunąć uwagę w stronę stabilności cen, nawet kosztem wzrostu gospodarczego.

Rynki już wyceniają możliwość niemal dwóch podwyżek stóp o ćwierć punktu w tym roku, co odzwierciedla obawy, że szok inflacyjny może okazać się trwalszy niż początkowo oczekiwano.

Bank centralny chce także uniknąć powtórzenia błędów z 2022 r., kiedy niedoszacował trwałość inflacji napędzanej przez ceny energii po wojnie na Ukrainie.

W rezultacie analitycy oczekują bardziej jastrzębiego tonu, a decydenci będą podkreślać czujność i gotowość do działania w razie potrzeby.

Bank Anglii balansuje między słabym wzrostem a rosnącymi cenami

Oczekuje się, że Bank Anglii utrzyma stopy procentowe na poziomie 3,75% przy ogłoszeniu decyzji 19 marca.

Gospodarka Wielkiej Brytanii prezentuje trudne połączenie rosnących ryzyk inflacyjnych i słabego wzrostu.

Dane oficjalne wykazały, że produkcja gospodarcza stagnowała w styczniu, nie spełniając oczekiwań co do umiarkowanej ekspansji.

Jednocześnie wyższe koszty energii związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie zwiększyły perspektywę ponownego wzrostu inflacji, komplikując perspektywy polityki pieniężnej.

Rynki futures, które wcześniej przewidywały obniżkę stóp, gwałtownie zrewidowały oczekiwania.

Prawdopodobieństwo obniżki stóp w marcu spadło do poniżej 2%, z około 80% przed eskalacją konfliktu.

Analitycy twierdzą, że bank prawdopodobnie przyjmie ostrożne stanowisko, czekając na ocenę, jak szok energetyczny przenika przez gospodarkę, zanim podejmie jakiekolwiek korekty polityki.

Bank Japonii koncentruje się na stopniowej normalizacji

Oczekuje się również, że Bank Japonii pozostawi politykę bez zmian, utrzymując stopę referencyjną na poziomie około 0,75%.

Silne uzależnienie Japonii od importowanej energii czyni ją szczególnie podatną na wzrost cen ropy.

Dalsze podwyżki mogą obciążać wzrost gospodarczy, jednocześnie zwiększając presję inflacyjną.

Jednak decydenci wskazali, że nie będą pochopnie reagować na szoki po stronie podaży.

Wicegubernator Ryozo Himino niedawno powiedział, że rozsądne byłoby ocenić podstawowe trendy inflacyjne przed dostosowaniem polityki, zauważając, że instrumenty monetarne potrzebują czasu, by wpłynąć na gospodarkę.

Oczekuje się, że bank centralny powtórzy swoje stopniowe podejście do normalizacji polityki, a dalsze podwyżki stóp będą zależne od utrzymujących się popraw w zakresie wzrostu i inflacji.