Mike Wilson wyjaśnia, dlaczego amerykańskie akcje mogą spaść na początku kwietnia

Mike Wilson wyjaśnia, dlaczego amerykańskie akcje mogą spaść na początku kwietnia
Wajeeh Khan
17 mar 2026, 05:40 AM
  • Analityk Morgan Stanley przewiduje, że amerykańskie akcje będą miały trudności na początku kwietnia.
  • Mike Wilson pozostaje byczy na dłuższą metę.
  • Oto trzy spółki, które rekomenduje posiadać, aby przetrwać zmienność.

Inwestorzy mogą potrzebować zapiąć pasy, gdy zbliża się drugi kwartał.

Główny strateg ds. akcji USA w Morgan Stanley, Mike Wilson, uważa, że w perspektywie krótkoterminowej prawdopodobne jest cofnięcie notowań amerykańskich akcji, zanim rynek znów znajdzie stabilność.

Choć długoterminowe perspektywy pozostają konstruktywne, nadchodzące tygodnie mogą wystawić na próbę nerwy nawet najbardziej doświadczonych traderów, powiedział w tym tygodniu w wywiadzie dla CNBC.

Wilson przewiduje, że S&P 500 zanotuje wyraźny spadek na początku kwietnia, co zapoczątkuje okres zwiększonej zmienności, który może wymieść „nazwy niższej jakości” w całym spektrum rynku.

Dlaczego Wilson spodziewa się problemów amerykańskich akcji na początku kwietnia

Ostrożna ocena Wilsona opiera się głównie na „perfekcyjnej burzy” napięć geopolitycznych i niepewności makroekonomicznej.

W programie „Squawk Box” powiedział, że referencyjny indeks S&P 500 może handlować nawet na poziomie 6 300 na początku kwietnia – co oznacza spadek o około 5% względem ostatnich poziomów.

Rynek odczuwa skutki już od momentu, gdy konflikt USA–Iran wybuchł 28 lutego, wywołując wstrząsy na rynkach energii i podnosząc ceny ropy.

Poza bezpośrednim teatrem działań wojennych Wilson wskazuje na wewnętrzne pęknięcia w systemie finansowym.

„Wciąż istnieje ryzyko związane ze stopami [oprocentowania] i ropą. Panuje niepewność co do Fed… więc to wszystko może obciążyć niektóre części rynku niższej jakości w krótkim terminie” – dodał.

Dodatkowo narastający niepokój dotyczący rynków kredytów prywatnych osłabił nastroje inwestorów, tworząc środowisko wrażliwe na płynność, w którym każdy „jastrzębi sygnał” ze strony amerykańskiego banku centralnego może wywołać gwałtowną wyprzedaż.

Jednak hossa jeszcze się nie skończyła

Pomimo ponurej prognozy na najbliższe tygodnie, ekspert Morgan Stanley nie jest stałym niedźwiedziem.

Obecne cofnięcie, jak twierdzi, jest w rzeczywistości „dojrzałe czasowo i cenowo” – dodając, że znaczna część „piany” już została oczyszczona z systemu.

Na poparcie tego Wilson podkreślił, że 50% spółek z indeksu Russell 3000 znajduje się już w technicznym rynku niedźwiedzia, tracąc co najmniej 20% od swoich 52-tygodniowych maksimów.

Co kluczowe, utrzymuje, że ryzyko recesji pozostaje niskie – rozróżnienie, które uznał za istotne dla inwestorów.

Dlaczego? Ponieważ jeśli na horyzoncie nie ma recesji, obecny spadek jest jedynie „korektą w kontekście szerszej hossy”, a nie początkiem wieloletniego załamania.

Prezentując spadek w kwietniu jako zdrowe resetowanie, Morgan Stanley sugeruje, że rynek zasadniczo buduje bazę pod kolejną falę wzrostów – pozwalając wycenom zgrać się z rzeczywistością stabilnego, choć zmiennego, wzrostu gospodarczego.

Jak przetrwać sztorm: co kupować w warunkach tej zmienności

Dla tych, którzy chcą zaangażować kapitał w trakcie tej turbulencji, Mike Wilson ujawnił swoją „Fresh Money Buy List”.

Strategia polega na odchodzeniu od spekulacyjnych zagrań i kierowaniu się ku spółkom z silnymi bilanśami i wyraźnymi katalizatorami.

Wilson szczególnie wyróżnił Walmart, Delta Air Lines i Northrop Grumman jako główne wybory – wszystkie z oceną „overweight”.

  • Walmart udowodnił swoją wartość, rosnąc w tym roku o 14% i działając jako defensywna siła, nawet po ostrożnych wskazówkach co do wyników.
  • Delta Air Lines oferuje okazję „odbudowy” pomimo spadku o 10% w tym miesiącu z powodu kosztów paliwa lotniczego i problemów z finansowaniem DHS.
  • Northrop Grumman doświadcza bezprecedensowego popytu z powodu wojny USA–Iran, co czyni ją naturalnym zabezpieczeniem przed ryzykami geopolitycznymi, które obecnie szkodzą S&P 500.