Ropa rośnie o 4%; ING: w najgorszym wypadku dostawy mogą być wstrzymane do maja

Ropa rośnie o 4%; ING: w najgorszym wypadku dostawy mogą być wstrzymane do maja
Sayantan Sarkar
17 mar 2026, 07:38 AM
  • Ceny ropy rosną o ponad 4% w związku z narastającymi obawami o podaż w Cieśninie Ormuz.
  • ING prognozuje, że w agresywnym scenariuszu przepływy mogą być wstrzymane do końca maja.
  • IEA proponuje większe wykorzystanie rezerw strategicznych ropy, aby ograniczyć wzrost kosztów.

Ceny ropy we wtorek wzrosły o ponad 2%, odbijając po wcześniejszych stratach, gdy narastały obawy o ograniczoną podaż — Cieśnina Ormuz była w dużej mierze zamknięta, a kluczowi sojusznicy USA odmawiali zobowiązania wsparcia morskiego dla tankowców w tym newralgicznym korytarzu żeglugowym.

Kontrakty futures na Brent we wtorek wzrosły o ponad 4%, przekraczając poziom $104 za baryłkę po zamknięciu niemal 3% niżej w poprzedniej sesji.

Ropa West Texas Intermediate (WTI) również drożała — o 4,6% do $96.77 za baryłkę — po spadku o ponad 5% w poniedziałek.

Mimo że niektóre statki przepływały przez Cieśninę Ormuz, napięcia pozostawały wysokie i brak było pewności co do przyszłości tego kluczowego wąskiego gardła.

Ceny ropy utrzymywały się na podwyższonym poziomie, z Brent powyżej $100 za baryłkę, co wskazuje, że obawy o podaż związane z Cieśniną Ormuz stały się rzeczywiście dominującym czynnikiem na rynku ropy.

Napięcia geopolityczne i zakłócenia w handlu światowym

Konflikt między USA i Izraelem a Iranem, wchodzący obecnie w trzeci tydzień, poważnie zakłócił ruch przez Cieśninę Ormuz.

To newralgiczne gardło, przez które przebiega około 20% światowego handlu ropą i skroplonym gazem ziemnym (LNG), doświadcza istotnych zakłóceń.

Trwająca sytuacja wzbudziła obawy o możliwe braki podaży, wzrost kosztów energii oraz wynikające z tego przyspieszenie inflacji.

"Ryzyka pozostają poważne: wystarczy, że jedna irańska milicja wystrzeli rakietę lub umieści minę na przepływającym tankowcu, by ponownie rozniecić całą sytuację" — napisał w nocie analityk rynkowy IG, Tony Sycamore.

Prezydent USA Donald Trump skrytykował w poniedziałek kilku amerykańskich sojuszników za odmowę wysłania okrętów wojennych, które miałyby eskortować żeglugę przez Cieśninę Ormuz.

Prezydent oskarżył zachodnich partnerów o niewdzięczność, twierdząc, że ich decyzja zapadła po dekadach amerykańskiego wsparcia.

Bezpośrednie skutki rynkowe i obawy o bezpieczeństwo

Benchmarki ropy z Bliskiego Wschodu wzrosły do bezprecedensowych poziomów, czyniąc ropę z tego regionu najdroższą na świecie.

Handlowcy przypisują tę eskalację cen przede wszystkim ograniczonej dostępności surowca do dostawy.

Dodatkowe wsparcie dla cen pojawiło się po pożarze w Strefie Przemysłu Naftowego w Fujairah, który wybuchł po ataku dronów w azjatyckich godzinach porannych na rynkach.

Nie zgłoszono jednak żadnych ofiar tego incydentu.

Według doniesień Iran domaga się zwrotu trzech tankowców zatrzymanych w lutym w Indiach.

Jak podał Reuters, jest to część szerszych negocjacji mających na celu zapewnienie bezpiecznego tranzytu statków pod indyjską banderą lub zmierzających do Indii przez Zatokę Perską i Cieśninę Ormuz.

W powiązanym rozwoju w zakresie bezpieczeństwa energetycznego światowy szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) zaproponował, by kraje członkowskie rozważyły uwolnienie dodatkowej ropy z rezerw strategicznych.

To miałoby uzupełnić 400 milionów baryłek, które już zobowiązano się wycofać — środek mający pomóc w opanowaniu rosnących kosztów energii.

Analitycy ING Group prognozują, że długotrwałe zakłócenia w znacznym stopniu przełożą się na wyższe ceny ropy w nadchodzących tygodniach.

"Jako że znajdujemy się teraz w trzecim tygodniu konfliktu i nie ma oznak wznowienia przepływów energetycznych, musieliśmy gruntownie przemyśleć nasze scenariusze, włącznie z wariantem bazowym", powiedział Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Group, w raporcie.

Scenariusze prognoz zakłóceń podaży

W scenariuszu numer jeden ING (wariant bazowy) przepływy przez Cieśninę Ormuz są wstrzymane do końca marca z powodu intensywnych walk między USA–Izraelem a Iranem.

Następują uderzenia o niższej intensywności i działania dyplomatyczne, co pozwala na stopniowe ożywienie w drugim kwartale.

Produkcja i przepływy wracają do poziomów bliskich normalnym dopiero w trzecim kwartale, wspierane dalszym wykorzystaniem rurociągów omijających Cieśninę i zmniejszeniem presji na eskorty morskie.

W scenariuszu numer dwa (najbardziej optymistycznym) przepływy ropy są w dużej mierze zakłócone do końca marca, poprawiają się w kwietniu i są bliskie normalnym do maja.

Wymaga to bardzo szybkiej deeskalacji oraz gwałtownego zwiększenia podaży ropy i LNG, co może być zbyt optymistyczne, biorąc pod uwagę czas potrzebny na zwiększenie mocy produkcyjnych i dostępność jednostek pływających.

W bardziej agresywnym scenariuszu konflikty o wysokiej intensywności ciągną się do kwietnia, po czym następuje przedłużony, niskiego stopnia konflikt z ograniczoną dyplomacją, podał ING.

Kontynuowane ataki zaburzają przepływy energii przez dłuższy okres.

Ograniczone uszkodzenia infrastruktury regionalnej także spowolnią powrót dostaw z Zatoki Perskiej do normy, dodano.

W scenariuszu trzecim prognozuje się, że przepływy energetyczne pozostaną niemal całkowicie zatrzymane do końca maja, po czym nastąpi powolne, stopniowe ożywienie między czerwcem a sierpniem.

"W tym scenariuszu ceny ropy skoczą do rekordowych poziomów, a ich utrzymywanie się na podwyższonym poziomie będzie konieczne, aby zrównoważyć rynek poprzez redukcję popytu, zważywszy na ograniczone rozwiązania po stronie podaży" — powiedział Patterson.