Invezz

Rynek surowców: metale szlachetne spadają do ponad miesięcznego minima; Brent $119

Rynek surowców: metale szlachetne spadają do ponad miesięcznego minima; Brent $119
Sayantan Sarkar
19 mar 2026, 17:12 PM
  • Ceny złota i srebra spadły w czwartek odpowiednio o ponad 5% i ponad 10%.
  • Ropa Brent przebiła poziom $119 po odwecie Iranu na uderzenie Izraela.
  • Ceny aluminium i miedzi również gwałtownie spadły z powodu obaw makroekonomicznych.

Większość surowców poza rolnymi przeżywa w czwartek gwałtowny spadek, z wyjątkiem ropy i gazu, gdy rynki przetrawiają jastrzębi ton Rezerwy Federalnej USA i narastające napięcia na Bliskim Wschodzie. 

Ceny złota spadły o ponad 5%, gdy gwałtowny wzrost cen energii podsycił obawy o inflację, ograniczając nadzieje na obniżki stóp przez banki centralne na świecie. 

Ceny srebra na COMEX spadły ponad 10% do poziomu poniżej $70 za uncję w czwartek, gdy metal pozostał bardzo zmienny. 

Tymczasem ceny metali bazowych również gwałtownie spadły, trzymiesięczny kontrakt na aluminium potaniał o 5%, a miedź o 2% względem poprzedniego zamknięcia. 

Jednak ropa Brent chwilowo skoczyła powyżej $119 za baryłkę, gdy Iran zaatakował obiekty energetyczne w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze. 

Złoto gwałtownie traci

Ceny złota odnotowały w czwartek znaczący spadek o ponad 5%, co było ich siódmą z rzędu sesją strat.

Na spadek wpłynęły narastające obawy o inflację, pogłębione przez wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na ceny energii. 

Kontrakt na złoto na COMEX ostatnio notowano po $4,616.65 za uncję, najsłabszym poziomie od 2 lutego, podczas gdy srebro spadło do $65.638 za uncję. 

W konsekwencji rosną oczekiwania, że największe banki centralne utrzymają wysokie koszty kredytowania.

Pomimo gwałtownego wzrostu cen energii wywołanego konfliktem z Iranem, główne banki centralne zachowały jastrzębią postawę.

Jednak przyznały znaczną niepewność co do globalnego wpływu wojny na gospodarkę, co skłoniło je do podkreślenia ostrożności przy przyszłych decyzjach polityki pieniężnej.

Europejski Bank Centralny zdecydował o utrzymaniu stóp procentowych bez zmian na posiedzeniu w czwartek.

Na razie bank centralny będzie traktować skok cen energii jako zjawisko tymczasowe, ale będzie uważnie monitorować sytuację.

W środę Rezerwa Federalna USA również utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie.

„Choć napięcia geopolityczne zwykle wspierają popyt na aktywa bezpiecznej przystani, inflacyjny wpływ wyższych kosztów energii obciąża złoto” — napisała Ewa Manthey, strateg ds. surowców w ING Group, w notatce. 

„Podnosi to realne rentowności i ogranicza potencjał wzrostu.”

Metale bazowe pod presją

Rynki metali bazowych doświadczają dziś rano znaczącej presji spadkowej.

Handel w tym segmencie jest obecnie napędzany głównie przez szersze obawy makroekonomiczne i konflikt geopolityczny, w dużej mierze przyćmiewając wpływ podstawowych fundamentów.

„Nasilający się konflikt z Iranem, z bezpośrednimi uderzeniami w kluczową infrastrukturę gazową i wyraźnymi groźbami wobec aktywów energetycznych Zatoki Perskiej, wprowadził rynki energii w reżim zwiększonego ryzyka i zmusił traderów do przeszacowania oczekiwań dotyczących zarówno inflacji, jak i światowego wzrostu” — powiedział Neil Welsh, szef rynku metali w Britannia Global Markets.

Początkowe oczekiwanie krótkotrwałego zakłócenia uległo zmianie; szok postrzegany jest teraz jako trwalszy. 

Ta utrzymująca się perspektywa wspiera ceny ropy blisko niedawnych maksimów i wzmacnia argument, że metale powinny spadać, aby uwzględnić zarówno zaostrzenie warunków finansowych, jak i spadek popytu w przemyśle.

Zyski miedzi z 2026 r. zostały wymazane, kontynuując ostry miesięczny spadek, ponieważ metal coraz wyraźniej odzwierciedla szersze trendy makroekonomiczne, a nie tylko jego fundamentalną równowagę podaży i popytu.

Obecnie miedź wykazuje silną ujemną korelację zarówno z cenami ropy, jak i dolarem USA.

Kluczowe napięcie dla traderów polega na tym, że choć obawiają się szybkiego zniszczenia popytu, każde długotrwałe zakłócenie w rejonie Cieśniny Ormuz mogłoby jednocześnie zaostrzyć długoterminową równowagę dla metali energochłonnych, wprowadzając potencjalne ryzyko podaży.

Aluminium pozostaje głównym źródłem niepokoju, z podwyższonym ryzykiem regionalnych zakłóceń produkcji w rejonie Zatoki Perskiej.

Huty w tym rejonie są narażone na utrudnienia w żegludze i opóźnienia w zabezpieczeniu potrzebnych surowców. 

„Na razie metale są traktowane jako szkody uboczne paniki inflacyjnej napędzanej przez ceny energii, a rynek będzie szukać wiarygodnej ścieżki do deeskalacji w Iranie lub wyraźnych dowodów odporności popytu” — dodał Welsh.

Kontrakt na aluminium na London Metal Exchange wynosił $3,261 za tonę, w dół o 4,5%, natomiast miedź była niżej o 1,8% i kosztowała $12,182.45 za tonę. 

Brent rośnie do $119

Znacząca eskalacja wojny nastąpiła po uderzeniu Izraela w pole gazowe South Pars w Iranie.

Iran odwetował atakami na obiekty energetyczne w całym regionie Bliskiego Wschodu, powodując, że referencyjne ceny ropy Brent skoczyły powyżej $119 za baryłkę w czwartek.

W chwili pisania ropa Brent kosztowała $112.52 za baryłkę, co stanowi wzrost o 5% w porównaniu do poprzedniego zamknięcia.

Cena ropy West Texas Intermediate wynosiła $96.47 za baryłkę, wzrost o 1,1%. 

Premie dla benchmarków regionu Bliskiego Wschodu, Dubai i Oman, osiągnęły bezprecedensowy poziom, bijąc rekordy rzędu około $65 za baryłkę, według danych Reutersa.

W ramach starań o ograniczenie rosnących kosztów paliw przed listopadowymi wyborami administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rozważa zniesienie sankcji na irańską ropę. 

Sekretarz Skarbu Scott Bessent zasugerował, że USA mogą wkrótce dopuścić uwolnienie około 140 milionów baryłek irańskiej ropy obecnie znajdującej się na tankowcach.

W środę QatarEnergy poinformował, że irańskie ataki rakietowe na Ras Laffan — miejsce głównych operacji przetwarzania skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Katarze — spowodowały rozległe uszkodzenia w tamtejszym węźle energetycznym.

Arabia Saudyjska podała, że przechwyciła i zniszczyła w środę cztery pociski balistyczne wystrzelone w kierunku Rijadu, a także udaremniła próbę ataku dronowego na obiekt gazowy.

Przed atakami Iran wydał ostrzeżenia o ewakuacji w kilku instalacjach naftowych w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze, przygotowując odwet na uderzenia w swoją infrastrukturę energetyczną w South Pars i Asaluyeh.

South Pars to irańska część największego na świecie złoża gazu ziemnego, które Iran dzieli ze sprzymierzonym z USA Katarem po drugiej stronie Zatoki Perskiej.

Prezydent USA Donald Trump oświadczył późno w środę, że za atak na pole gazowe South Pars odpowiada Izrael.

Doprecyzował, że ani Stany Zjednoczone, ani Katar nie brały udziału w tym incydencie.

„To zwiększa obawy przed dłuższymi zakłóceniami w dostawach energii z Zatoki Perskiej” — napisał Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Group, w notatce.

„Uderzenie w irańskie aktywa energetyczne jest dziwne, biorąc pod uwagę, że administracja USA w ciągu ostatnich tygodni próbowała łagodzić presję wzrostową na ceny ropy.”