Prosty powód, by dziś 'unikać' dokupywania dołka w akcjach SMCI

Prosty powód, by dziś 'unikać' dokupywania dołka w akcjach SMCI
Wajeeh Khan
20 mar 2026, 17:26 PM
  • SMCI spada o 25% po tym, jak oskarżenia o przemyt zachwiały zaufaniem inwestorów.
  • Ryzyka prawne i problemy ładu korporacyjnego sprawiają, że kupowanie dołka w SMCI jest ryzykowne.
  • Nvidia postrzegana jest jako bezpieczniejszy zakład na AI niż Supermicro dotknięty skandalem.

Super Micro Computer (NASDAQ: SMCI) runęła dziś rano po tym, jak prokuratorzy federalni odtajnili szokujący akt oskarżenia zarzucający współzałożycielowi firmy i wysoko postawionym pracownikom gigantyczny spisek mający na celu przemycenie zaawansowanej technologii AI do Chin.

Akcje SMCI spadły ponad 25% na otwarciu, gdy inwestorzy dowiedzieli się, że Yih-Shyan “Wally” Liaw – współzałożyciel – oraz członek zarządu mieli rzekomo uczestniczyć w zakulisowej operacji przekierowującej serwery objęte ograniczeniami o wartości 2,5 mld USD wykorzystujące układy Nvidia do podmiotów chińskich.

Ten prawny koszmar następuje po serii kontroli księgowych i głośnej rezygnacji audytora firmy, Ernst & Young, pod koniec ubiegłego roku.

W porównaniu z lutowym szczytem, akcje Supermicro są na chwilę obecną niżej o około 35%.

Dlaczego spadek kursu SMCI nie jest okazją do kupna

Chociaż producent serwerów twierdzi, że nie został wymieniony jako oskarżony w sprawie, rynek odpowiada wymownie, obawiając się, że Nvidia może teraz zostać zmuszona do odcięcia dostaw układów Blackwell, by chronić własną pozycję wobec regulatorów.

Nawet jeśli tak się nie stanie, prosty powód, by unikać kupowania tego dołka w akcjach SMCI, to fakt, że firma wciąż wikła się w kolejne kontrowersje.

Dla doświadczonych inwestorów to nie zwykły pech; to systemowy sygnał ostrzegawczy.

Wall Street może wybaczyć słaby kwartał, ale rzadko wybacza trwały brak kontroli wewnętrznych.

Fakt, że współzałożyciel – który już raz odszedł po skandalu księgowym z 2018 r., by zostać ponownie zatrudnionym w 2022 r. – znajduje się w centrum federalnego śledztwa w sprawie przemytu, sugeruje kulturę nieprzestrzegania przepisów.

Kiedy firma wielokrotnie znajduje się na celowniku DOJ lub SEC, ryzyko zniszczenia „wartości terminalnej” staje się realne.

W tym przypadku kontrowersja zagraża samej istocie działalności: partnerstwu z gigantem chipów Nvidia.

Po co łowić dołki, skoro sama Nvidia jest przeceniona

Łowcy okazji mogą argumentować, że akcje SMCI wyglądają „tanie” przy około 17-krotności prognozowanych zysków, ale ten argument traci na wadze, gdy spojrzy się na resztę sektora.

Obecnie Nvidia jest notowana przy znacznie skompresowanej wycenie w porównaniu z historycznymi szczytami, często oscylując przy podobnych mnożnikach prognozowanych zysków po uwzględnieniu jej ogromnego tempa wzrostu.

Jak Ankur Crawford z Alger niedawno zauważył w wywiadzie dla CNBC, gdy rynek daje szansę kupić bezsprzecznego króla AI – Nvidia – po rozsądnej cenie, nie ma logicznego powodu, by „łowić dołki” w innych spółkach.

Nvidia daje czystą ekspozycję na rewolucję AI bez „bagażu” federalnych aktów oskarżenia czy nieukończonych audytów finansowych, które nadal stanowią obciążenie dla akcji Supermicro.

Akcje Supermicro mogą okazać się pułapką wartości

Ogólnie rzecz biorąc, nie chodzi o to, jak szybko Super Micro Computer potrafi zbudować szafę rack chłodzoną cieczą ani ile przychodów może wygenerować w 2027 r.

Chodzi po prostu o to, że na rynku pełnym wiarygodnych, wysoko rosnących alternatyw, takich jak Dell czy Nvidia, które również są notowane po okazyjnych cenach, nie ma powodu, by podejmować „ryzyko kontrowersji”.

W inwestowaniu kapitał jest najcenniejszym zasobem, a wiązanie go w firmie, która potrzebuje zespołu prawnego, by wyjaśnić swoje kwartalne wyniki, to przepis na słabsze rezultaty.

Gdy dołek wynika z fundamentalnego załamania integralności korporacyjnej, jak w przypadku akcji SMCI, nie jest to okazja do kupna; często jest to sygnał ostrzegawczy, by trzymać się z daleka.