Wojna z Iranem, kryzys kredytowy i AI: w środku globalnego załamania rynków

  • Wojna USA i Izraela z Iranem wywołała najgorszy szok podażowy ropy od lat 70.
  • Private credit ogranicza wypłaty, a stopy niewypłacalności osiągają rekordowe 9,2% w obliczu obaw związanych z AI.
  • Złoto i bitcoin spadają podczas gorącej wojny — a gotówka jest jedyną działającą bezpieczną przystanią.

To dopiero marzec, a inwestorzy już przeżyli gorącą wojnę na Bliskim Wschodzie, system kredytowy wykazujący pęknięcia, brutalne przeszacowanie sektora technologicznego oraz sprzedaż dwóch z najbardziej zaufanych aktywów bezpiecznej przystani świata w środku kryzysu.

Rynek wydaje się chaotyczny, ponieważ faktycznie taki jest, a to, co czyni ten moment niezwykłym, to fakt, że pięć ryzyk napędzających ten chaos nie jest niezależnych.

Są ze sobą powiązane, wzmacniając się wzajemnie w sposób utrudniający zaufanie do standardowego podręcznika reakcji.

Czy wojna z Iranem jest już zdyskontowana?

To dziś najtrudniejsze pytanie dla inwestorów.

Uderzenia USA i Izraela w Iran rozpoczęły się 28 lutego.

W ciągu kilku dni Brent osiągnął 120 USD za baryłkę. Odpowiedź Iranu — zamknięcie Cieśniny Hormuz — wstrzymała z dnia na dzień około 20% globalnej podaży ropy i LNG.

Irak, Kuwejt, Arabia Saudyjska i ZEA łącznie straciły co najmniej 10 milionów baryłek dziennie zdolności eksportowej. To największe zakłócenie podaży w historii globalnego rynku ropy.

Od tamtego czasu cena ropy spadła do około 108–112 USD, przy sygnale Trumpa o chęci szybkiego zakończenia działań wojennych i deklaracji Netanjahu o zniszczeniu zdolności nuklearnych Iranu.

Ale fizyczne szkody w infrastrukturze nie goją się według harmonogramu dyplomatycznego.

Uszkodzone rafinerie, zablokowane szlaki żeglugowe i zastosowanie klauzul siły wyższej przez Katar w zakresie LNG mogą wymagać tygodni lub miesięcy, by zostać w pełni usunięte.

Doświadczeni analitycy prognozują, że Brent osłabnie do 70–80 USD pod koniec roku. Ich scenariusz byka to 150 USD. Saudyjscy urzędnicy prywatnie sugerowali 180 USD, jeśli zakłócenia przedłużą się do końca kwietnia.

Najważniejszym katalizatorem rynkowym dostępnym teraz jest wiarygodne wznowienie ruchu tankowców przez Cieśninę. Wszystko inne jest wtórne.

System kredytowy o wartości 3 bln USD cicho ogranicza wypłaty

Pozornie to ropa dominuje nagłówki, ale bardziej strukturalnie niebezpieczna historia rozgrywa się w segmencie prywatnego kredytu — i dostaje ułamek uwagi, na jaką zasługuje.

Flagowy fundusz kredytowy Blackstone otrzymał 3,8 mld USD żądań wypłat w jednym kwartale, co zmusiło menedżerów do wniesienia 400 mln USD własnego kapitału, aby je zaspokoić.

BlackRock ograniczył wypłaty w swoim funduszu pożyczkowym o wartości 26 mld USD.

Morgan Stanley otrzymał żądania odkupu odpowiadające 10,9% udziałów w jego największym funduszu private income. Cliffwater stoi przed żądaniami przekraczającymi 7% jego flagowego funduszu o wartości 33 mld USD.

To nie są odosobnione incydenty, ponieważ to ten sam proces dziejący się jednocześnie w największych podmiotach branży.

Stopa niewypłacalności opowiada głębszą historię. Fitch Ratings wskazuje, że defaulty w amerykańskim private credit osiągnęły rekordowe 9,2% — ponad dwukrotnie więcej niż 4,5% w pożyczkach notowanych publicznie.

UBS szacuje, że 25–35% portfeli private credit niesie podwyższone ryzyko zakłóceń związanych z AI, skoncentrowane w finansowaniu sektora technologicznego i usług biznesowych.

Są to pożyczki udzielone dokładnie tym firmom, których modele przychodowe są teraz kwestionowane przez pojawienie się agentów AI.

JPMorgan już przeglądał swój portfel finansowania nazwisko po nazwisku, dokonując odpisów kredytów z ekspozycją na oprogramowanie.

Banki regionalne mają szacunkową ekspozycję rzędu 100–150 mld USD na fundusze, które teraz ograniczają wypłaty.

Najlepsza historyczna analogia Hedgeye to nie 2008, lecz 2001–02 — zatłoczona teza kredytowa, wtedy wokół telekomunikacji, dziś wokół software'u, rozwijająca się powoli przez dwa–trzy lata.

Dlaczego akcje SaaS spadły w tym roku o 20%?

Rynek przestał premiować ambicje związane z AI i zaczął wymagać marż z AI — a różnica między tymi dwoma jest dotkliwa.

Wskaźnik S&P 500 Software & Services spadł od początku roku o 20%. Workday stracił 39%.

Salesforce spadł o 27%. Oracle notuje -20%. NVIDIA jest już 11% poniżej swoich maksimów z października 2025 r.

Sprzedaż odzwierciedla autentyczne, strukturalne pytanie: czy agenci AI mogą zastąpić licencje oprogramowania korporacyjnego, czy je wzmocnią?

Jeśli agent AI potrafi obsłużyć 80% workflow CRM firmy za ułamek kosztu 200 licencji Salesforce, model rozliczeń za miejsce stopniowo się eroduje od dołu.

Nie dlatego, że oprogramowanie znika, lecz dlatego, że przedsiębiorstwa przestają odnawiać licencje w tej samej skali.

Magnificent 7 stoją przed spokrewnionym, lecz odrębnym problemem, jakim jest rachunek za nakłady inwestycyjne (capex).

Tylko Microsoft ma w tym roku fiskalnym przewidziane wydatki 107 mld USD na infrastrukturę AI.

W skali wszystkich hyperscalerów globalne wydatki na AI sięgają około 650 mld USD rocznie.

Ten kapitał musi wygenerować mierzalne rozszerzenie marż w ciągu następnych dwóch–trzech kwartałów, nie za pięć lat.

Wskaźnik Shillera CAPE znajduje się wokół 38x i jest w górnych 10% wycen od 1988 r. Rynek jest zdyskontowany na niemal idealne wykonanie strategii.

Dlaczego złoto spada w czasie wojny?

Złoto było po 5 000 USD w zeszłym tygodniu. Obecnie handluje się w okolicach 4 495 USD, czyli spadek o około 10% w ciągu kilku dni i 8,6% od początku wojny z Iranem.

To jedno z najbardziej nietypowych zdarzeń rynkowych ostatnich lat.

Mechanizm jednak ma sens.

Wojna z Iranem wywindowała cenę ropy, co podbiło inflację, co zmusiło Fed do utrzymania stóp na poziomie 3,5–3,75% 18 marca wraz z jastrzębim sygnałem. Na cały 2026 rok prognozuje się tylko jedną obniżkę.

Jastrzębi Fed umacnia dolara.

Mocniejszy dolar tłamsi złoto. Równocześnie inwestorzy, którzy skorzystali na niezwykłym 65% wzroście złota w 2025 r., likwidują pozycje, aby pokryć wezwania depozytowe w innych miejscach.

Ta sama dynamika miażdży Bitcoina, obecnie handlującego się po 69 000 USD, czyli 45% poniżej jego październikowego rekordu 126 198 USD.

W efekcie gotówka jest jedyną bezpieczną przystanią, która obecnie działa.

Fundusze rynku pieniężnego w USA właśnie osiągnęły rekord 8,27 bln USD aktywów.

Jednak cel JPMorgan na koniec roku dla złota pozostaje na 6 300 USD. Deutsche Bank utrzymuje prognozę na 6 000 USD.

Obie instytucje opisują obecną słabość jako zdarzenie wymuszonej likwidacji pozycji wewnątrz strukturalnego rynku byka, a nie wyrok dla długoterminowej roli złota.

Ale na razie tradycyjne narzędzia dywersyfikacji zawodzą, a jedyną pozycją wyraźnie przynoszącą lepsze wyniki są bony skarbowe (T-bills) oferujące 4–5%.