Co dalej z rynkami indyjskimi po niedawnej wyprzedaży?

Co dalej z rynkami indyjskimi po niedawnej wyprzedaży?
Ananthu C U
23 mar 2026, 14:10 PM
  • Nifty spadł o 14% w 2026 r., gdy napięcia z Iranem wzbudziły obawy o ropę i inflację.
  • Odpływy FII przyspieszyły, zmienność wzrosła; timingu rynku uznano za daremny.
  • FMCG, IT i farmacja postrzegane jako bezpieczniejsze zakłady w trwającej niepewności.

Na rynkach indyjskich wciąż wiszą ciemne chmury. 

Indeks Nifty 50 spadł blisko 14% w 2026 roku.

Konflikt USA–Iran spłoszył rynki energetyczne, co z kolei zwiększyło obawy o inflację w kraju ze względu na jego potrzeby energetyczne i zależność od Bliskiego Wschodu.

W tej idealnej burzy, gdzie inwestorzy mogą znaleźć ukojenie lub schronienie?

Gdzie są zwroty?

W poniedziałek Nifty 50 spadł o 2,6% po tym, jak prezydent USA Donald Trump wydał w sobotę ultimatum wobec Iranu dotyczące Cieśniny Ormuz.

Indeks odnotował spadek o 3.26% 19th March, co było jego największym jednodniowym spadkiem od czerwca 2024 r. 

Sagar Lele, dyrektor wykonawczy w Paterson, przypisał spadek napięciom geopolitycznym oraz spadkowi akcji HDFC Bank, które mają dużą wagę w indeksie. 

Indeks odnotował teraz 4 kolejne tygodnie spadków. 

Inwestorzy zagraniczni wycofali w marcu ponad ₹80,000 crore, zostawiając inwestorów indyjskich z dużymi stratami i zwiększoną zmiennością.

Karthick Jonagadla, założyciel i CEO Quantace Research and Capital, powiedział, że Nifty nie jest już rynkiem „kupuj każdy spadek”. To rynek „najpierw ryzyko cenowe, potem narracja”.

Wskazał, że India VIX jest powyżej 22 w porównaniu z 52-tygodniowym dołkiem 8.72, co pokazuje, jak dużą zmienność rynek już wycenia. 

Jonagadla zwrócił też uwagę na szerszy wpływ utrzymujących się odpływów zagranicznych na rynek. 

„Przy zgłoszonych zagranicznych odpływach kapitału akcyjnego w wysokości ₹3 trillion w 2025 r., kolejne ₹41,300 crore sprzedane w styczniu 2026 r. i około ₹81,262 crore wycofanych z akcji w marcu, problem jest większy niż ceny akcji. Prawdziwe przełożenie następuje przez rupię, płynność i słabsze wsparcie wyceny dla przepełnionych nazw z benchmarku.” dodał. 

Jak ropa zatapia gospodarkę Indii

Konflikt pokazał, jak bardzo Indie są uzależnione od źródeł energii pochodzących z Bliskiego Wschodu.

Indie importują 90% potrzebnej im ropy, z czego około 45–50% pochodzi z Bliskiego Wschodu. 

Jeśli chodzi o LPG, 90% importu pochodzi z Bliskiego Wschodu. 

Zakłócenia przy Cieśninie Ormuz spowodowały niedobór LPG w całym kraju, wpływając na bary i restauracje

Lele powiedział: „Zakłócenia w dostawach gazu mają zwykle bardziej bezpośredni wpływ niż ropa. Podczas gdy Indie zazwyczaj utrzymują zapasy ropy na około 50–55 dni, pojemność magazynowa gazu jest znacznie ograniczona. W rezultacie każdy szok podażowy szybko dotyka przemysłu, mimo że krajowe zużycie pozostaje stosunkowo stabilne.”

Dodał, że pojawiły się wczesne sygnały wpływu, gdy Qatar Energies tymczasowo wstrzymał dostawy gazu, co doprowadziło do zamknięć zakładów przemysłowych w miejscach takich jak Morbi w Gudźaracie. 

Jonagadla powiedział, że wzrost cen ropy Brent wywrze presję na inflację Indii. 

„Wskaźnik CPI na poziomie 3.21% jest wciąż ograniczony, ale prawdziwym ryzykiem dla Indii jest importowana inflacja. Jeśli każdy wzrost ceny ropy o 10 USD dodaje około 55–60 pb do CPI, to wyższa ropa może szybko zawęzić margines umożliwiający łagodzenie polityki RBI, osłabić rupię i ściąć marże w sektorach o wysokim zużyciu paliwa.” dodał. 

Gdzie inwestorzy mogą znaleźć ukojenie?

Choć indeks odbił w piątek, a Gift Nifty Futures wzrosły w handlu pozasesyjnym w poniedziałek o 3,7%, gdy Trump powiedział, że USA i Iran prowadziły konstruktywne rozmowy.

Lele zalecił, by nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków z gwałtownych ruchów obecnie. 

„Z perspektywy inwestycyjnej próba przewidzenia dokładnego dołka lub terminu odbicia nie jest obecnie szczególnie użyteczna. Działa zbyt wiele zmiennych, z których większość jest niepewna, co czyni takie prognozy w dużej mierze daremnymi.”

Nawet jeśli aktywa bezpiecznej przystani, takie jak złoto, wykazały słabość, uczestnicy rynku mówią, że fokus powinien pozostać przy dyscyplinie, a nie na reakcji.

Lele doradził inwestorom, by unikali decyzji napędzanych paniką pomimo zwiększonej zmienności. „Główną radą, jaką dajemy klientom, jest unikanie panicznej wyprzedaży. Wielu naszych klientów, szczególnie High-Net-Worth Individual (HNI), to doświadczeni inwestorzy i rozumieją znaczenie pozostania zainwestowanym w okresie zmienności,” powiedział.

Dla tych, którzy trzymają gotówkę, zalecił stopniową strategię alokacji. „Praktycznym podejściem jest podział kwoty do zainwestowania na trzy lub cztery transze i inwestowanie stopniowo, szczególnie podczas spadków rynkowych. To zmniejsza ryzyko timingowe i pozwala inwestorom korzystać ze zmienności bez próby idealnego wyczucia dołka,” dodał.

IT może być czarnym koniem?

W odniesieniu do sektorów Lele wskazał na obszary odporności pojawiające się wśród ogólnej niepewności. 

Powiedział, że segment FMCG może skorzystać z wczesnych sygnałów ożywienia krajowej konsumpcji. 

Akcje spółek energetycznych także są na jego radarze, wspierane rosnącym popytem, szczególnie wraz z nadejściem wczesnego lata, gdy zużycie energii elektrycznej zwykle rośnie.

Pozostał też konstruktywny wobec indyjskiego sektora IT pomimo ostatnich słabszych wyników i obaw związanych z tym, że sztuczna inteligencja zaburzy tradycyjne modele biznesowe. 

„W ostatnich miesiącach pojawiło się wiele fundamentalnych pytań dotyczących modelu biznesowego, gdzie akcje IT są bityce za każdym razem, gdy Anthropic publikuje komunikat prasowy,” powiedział.

Jednak Lele twierdzi, że pesymizm wydaje się przesadzony. 

Mocne księgi zamówień i wyniki globalnych peerów, takich jak Accenture, nie wskazują na strukturalny spadek. 

Zauważył, że indyjskie IT konsekwentnie dostosowywało się na przestrzeni cykli — od usług BPO po transformację cyfrową — i jest dobrze ustawione, by uczestniczyć w popycie napędzanym przez AI, szczególnie w integracji i rozwoju. „Nie widzimy długoterminowego zagrożenia egzystencjalnego dla sektora,” powiedział.

Z perspektywy ryzyka, ramy oceny Jonagadl'y pokazują, jak nierówny może być wpływ obecnego otoczenia na różne sektory.

„W naszej 10-punktowej skali stresu lotnictwo (9.5) i firmy marketingu ropy, czyli OMC (9), są najbardziej narażone,” powiedział, dodając, że motoryzacja, konsumpcja uznaniowa i nawet prywatne instytucje finansowe stoją przed podwyższonym ryzykiem. 

Zauważył, że banki prywatne są szczególnie podatne bardziej jako proxy sprzedaży przez inwestorów zagranicznych niż z powodu jakiegokolwiek podstawowego stresu bilansowego.

Jednocześnie wskazał koszyk stosunkowo bezpieczniejszych sektorów, gdzie inwestorzy mogliby szukać stabilności. „Nasz koszyk względnego bezpieczeństwa prowadzą farmacja i opieka zdrowotna (8.5/10), następnie FMCG (8), użyteczności i obrona (7.5) oraz duże spółki technologiczne zorientowane na eksport (7),” powiedział Jonagadla.

Wyjaśnił, że racjonalne w tym podejściu jest charakter popytu i odporność zysków. 

Te sektory zazwyczaj oferują defensywny popyt, lepszą siłę cenową lub naturalne zabezpieczenia poprzez przychody z eksportu. 

„Obronność teraz oznacza kontrolę spadków, a nie komfort wyceny,” dodał. „Te sektory mogą optycznie nie wyglądać na tanie, ale powinny lepiej utrzymać zyski i ponieść mniejsze szkody wyceny niż krajowe cykliczne sektory wrażliwe na ropę, jeśli stres makro utrzyma się.”

Na razie analitycy mówią, że rynek prawdopodobnie wynagrodzi odporność bardziej niż podejmowanie ryzyka, priorytetowo traktując przepływy pieniężne i widoczność zysków ponad narracje o wysokim wzroście w coraz bardziej niepewnym otoczeniu makroekonomicznym.