Konflikt na Bliskim Wschodzie podwaja ceny paliwa lotniczego; zyski linii maleją
Sentyment AI: 18/100 Niedźwiedzi
Ten wynik jest generowany na podstawie analizy treści artykułu napędzanej sztuczną inteligencją.
- Cena paliwa lotniczego w Rotterdamie podwaja się, przekraczając $1,730 za tonę.
- Zamknięcie Cieśniny Hormuz tworzy poważny globalny deficyt paliw rafinowanych.
- Linie lotnicze podnoszą taryfy i ograniczają pojemność; prognoza zysków w wysokości $41 miliardów zagrożona.
Konflikt na Bliskim Wschodzie, który rozpoczął się pod koniec lutego, doprowadził do rekordowego skoku cen paliwa lotniczego na świecie.
Rynki energii doświadczyły znacznych zakłóceń z powodu wojny z Iranem, która trwa już ponad miesiąc.
Cena ropy Brent wzrosła o rekordowe 64% od początku marca, co stanowi jej największy miesięczny wzrost.
Rekordowy wzrost cen i rozszerzające się spready paliw rafinowanych
Ceny produktów naftowych, takich jak olej napędowy i paliwo lotnicze, wzrosły jeszcze gwałtowniej z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie, który w praktyce zamknął Cieśninę Hormuz.
Cieśnina odpowiada za 20% światowych przepływów handlowych ropy i skroplonego gazu ziemnego.
Cena paliwa lotniczego w Rotterdamie osiągnęła bezprecedensowy poziom, przekraczając $1,730 za tonę.
Ten poziom cen oznacza, że koszt paliwa lotniczego od początku wojny wzrósł ponad dwukrotnie, podczas gdy cena oleju napędowego niemal się podwoiła w tym samym okresie.
Ceny ładunków paliwa lotniczego CIF Northwest Europe zostały oszacowane przez Platts, jednostkę S&P Global Energy, na $1,765 za tonę w dniu March 30.
Ta wartość jest ponad dwukrotnie wyższa niż poziomy sprzed konfliktu i znacząco przekracza szczyt z 2022 roku wynoszący $1,475 za tonę.
Warto odnotować, że najwyższa odnotowana cena wyniosła $1,774 za tonę w dniu March 19, czyli trzy tygodnie po wybuchu konfliktu.
Znaczny wzrost cen ropy towarzyszył wyraźnemu rozszerzeniu marginesów rafineryjnych (crack spreads), czyli różnic cenowych między produktami rafinowanymi a ropą surową.
Marże przerobu dla paliw rafinowanych doświadczyły dramatycznego wzrostu. Margines dla gasoilu osiągnął szczyt na poziomie $56 za baryłkę. Margines dla oleju napędowego wzrósł jeszcze bardziej, osiągając niemal $80 za baryłkę, natomiast margines dla paliwa lotniczego przekroczył $100 za baryłkę.
Dla porównania, w lutym, przed rozpoczęciem wojny, te spready były znacząco niższe — na poziomie od $20 do $30 za baryłkę.
Globalny deficyt podaży i zrewidowane prognozy cen
Znaczny wzrost zarówno absolutnych, jak i relatywnych cen produktów naftowych wynika z deficytu podaży spowodowanego konfliktem w Iranie i wynikającym z tego zamknięciem Cieśniny Hormuz.
W ubiegłym roku Bliski Wschód eksportował szacunkowo około 3,3 mln baryłek rafinowanych produktów naftowych dziennie, według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA).
Środkowe destylaty stanowiły kolejne około jedną trzecią eksportu produktów naftowych z regionu.
Miesięczny raport IEA wskazał, że w zeszłym roku łącznie uwzględniono 380 000 baryłek dziennie paliwa lotniczego i 730 000 baryłek dziennie gasoilu/oleju napędowego.
Głównym kierunkiem eksportu paliwa lotniczego z regionu Zatoki był rynek europejski. Dane IEA wykazały, że w ubiegłym roku dostawy do Europy sięgnęły 280 000 baryłek dziennie, zaspokajając 60% całkowitego zapotrzebowania importowego kontynentu.
Większość pozostałych dostaw pochodziła z Azji. Jednak ten region również doświadcza obecnie niedoborów, które, jak pokazano w Chinach, już doprowadziły do ograniczeń eksportowych.
Commerzbank AG podniósł prognozy cen paliwa lotniczego w górę w związku z trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Prognozuje się, że paliwo lotnicze będzie kosztować $1,250 za tonę w połowie roku, a następnie spadnie do $950 za tonę pod koniec roku.
„W naszym scenariuszu bazowym, w którym zakładamy, że wojna zakończy się pod koniec wiosny i w związku z tym spodziewamy się ponownego spadku cen, ceny diesla i paliwa lotniczego i tak będą na koniec roku znacząco wyższe niż przed wybuchem wojny” — stwierdzili analitycy Commerzbanku.
Tymczasem, aby przeciwdziałać gwałtownemu wzrostowi cen ropy, linie lotnicze na całym świecie zaczęły podnosić taryfy i redukować pojemność.
Jednak dalsza rentowność branży może zależeć od tego, czy konsumenci ograniczą podróże lotnicze w reakcji na rosnące koszty benzyny, które uciskają budżety gospodarstw domowych.
Linie lotnicze reagują na koszty paliwa
Prognoza branży zakładająca rekordowe zyski w wysokości $41 miliardów w 2026 roku jest teraz zagrożona, według raportu Reuters.
Zmiana ta nastąpiła po konflikcie USA i Izraela z Iranem, który rozpoczął się w zeszłym miesiącu i spowodował podwojenie cen paliwa lotniczego, zmuszając przewoźników do przeglądu strategii i sieci połączeń.
Kilka linii, w tym United Airlines, Air New Zealand oraz skandynawskie SAS, odpowiedziało na obecną sytuację przez redukcję pojemności i podnoszenie taryf; inne linie zdecydowały się na wprowadzenie dopłat paliwowych.
Mimo utrzymujących się wyzwań w łańcuchu dostaw, które wpływały na dostawy nowych samolotów, branża odnotowała rekordowy rok pod względem globalnego ruchu pasażerskiego w 2025 roku. Ruch ten odbił znacząco, osiągając poziom około 9% powyżej poziomów sprzed pandemii.
Linie lotnicze dysponowały znaczącą siłą cenową, zapełniając więcej miejsc i wykorzystując kombinację rekordowego popytu po pandemii oraz ciągłych problemów łańcucha dostaw, które ograniczały wzrost podaży.
Jednak wymagane podwyżki cen, by zrekompensować gwałtowny wzrost kosztów paliwa lotniczego, są znaczące. Dzieje się to w trudnym momencie, gdy konsumenci, już borykający się z wyższymi cenami benzyny, mogą być zmuszeni do ograniczenia wydatków uznaniowych, co może zahamować niedawny wzrost podróży lotniczych.
Tymczasem 31 marca prezydent USA Donald Trump opublikował na swoim koncie w TruthSocial wezwanie do państw borykających się z problemami z dostawami paliwa lotniczego, aby kupowały je od amerykańskich rafinerii lub alternatywnie „po prostu je wzięły” z Zatoki Perskiej.
„Wszystkie te kraje, które nie mogą dostać paliwa lotniczego z powodu Cieśniny Hormuz, jak na przykład Wielka Brytania, która odmówiła zaangażowania się w dekapitację Iranu, mam dla was propozycję: Numer 1, kupujcie z USA, mamy go pod dostatkiem, a Numer 2, zbierzcie trochę opóźnionej odwagi, pojedźcie pod Cieśninę i po prostu WEŹCIE TO” — napisał Trump.
W 2025 roku USA były największym źródłem produktów rafinowanych dla rynku europejskiego. Jednak dane S&P Global Commodities at Sea (CAS) wskazywały, że USA plasowały się znacznie niżej, na siódmym miejscu, jeśli chodzi o dostawy paliwa lotniczego.
Konkretnie, amerykańskie rafinerie wyeksportowały w ubiegłym roku około 16 000 baryłek dziennie paliwa lotniczego do Europy, co stanowiło około 3% wszystkich napływów paliwa lotniczego na kontynent.
W 2025 roku USA były netto eksporterem paliwa lotniczego, wysyłając około 70 000 baryłek dziennie więcej niż importowały, według analityków S&P Global Energy CERA. Głównym odbiorcą tych eksportów była Karaiby, przy stosunkowo niewielkich wolumenach wysyłanych do Europy.
W 2025 roku Wielka Brytania była największym nabywcą amerykańskiego paliwa lotniczego, według danych CAS, stanowiąc prawie 70% wszystkich dostarczonych wolumenów. Na kolejnych miejscach znalazły się Holandia, a także Hiszpania i Islandia wśród największych odbiorców.
Hormuz: otwarcie poprawia nastroje, analitycy: odbudowa handlu potrwa miesiące
Prognoza ceny ropy WTI po porozumieniu USA–Iran i kluczowe ryzyko
Prognoza cen srebra: XAG/USD rośnie o 4% po spadku ropy, który ożywia byków
Złoto powyżej 4 300 USD — spadająca ropa ożywia nadzieje na cięcia Fed
Ceny ropy spadają na Hyperliquid przed porozumieniem USA–Iranu, ryzyka pozostają
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.