Ropa spada poniżej 100 USD po ustępstwie Iranu ws. Cieśniny Ormuz

Ropa spada poniżej 100 USD po ustępstwie Iranu ws. Cieśniny Ormuz
Devesh Kumar
08 kwi 2026, 05:29 AM
  • Ropa gwałtownie spada po zgodzie Iranu na ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz.
  • Zawieszenie broni wywołuje rajd ulgi, ale pozostaje tymczasowe.
  • Rynki ostrożne, ponieważ głębsze napięcia geopolityczne utrzymują się.

Ceny ropy spadły w środę poniżej 100 USD za baryłkę po tym, jak Iran zgodził się na tymczasowe, dwutygodniowe zawieszenie broni i przystąpił do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.

To wydarzenie wywołało gwałtowny rajd ulgi na rynkach światowych po dniach paniki związanej z możliwym długotrwałym szokiem podażowym.

Ropa Brent, która podczas kryzysu przebiła 110 USD, mocno spadła do niskiego–średniego przedziału 90 USD.

W chwili publikacji kontrakty terminowe WTI na May 2026 również handlowano w okolicach poziomu 95 USD.

Ruch ten ma znaczenie zarówno dla konsumentów, jak i decydentów, ponieważ ropa stała się nowym zagrożeniem inflacyjnym właśnie wtedy, gdy wiele gospodarek boryka się już ze spowolnieniem wzrostu.

Ceny ropy: od paniki do korekty

Korekta cen ropy nastąpiła po kilku dniach nasilonego napięcia, kiedy prezydent USA Donald Trump wyznaczył Iranowi twardy termin do wtorku, ostrzegając, że niewywiązanie się może spowodować poważne uderzenia militarne.

W miarę zbliżania się terminu Trump zaostrzał stanowisko, grożąc uderzeniami w kluczową infrastrukturę, w tym elektrownie i mosty, jeśli Teheran nie otworzy ponownie Cieśniny Ormuz.

To Iran jako pierwsze ustąpiło, a obie strony zgodziły się na warunkowe, dwutygodniowe zawieszenie broni powiązane z natychmiastowym ponownym otwarciem Cieśniny Ormuz.

Iran sygnalizował, że dopuści bezpieczny przepływ przez cieśninę podczas tymczasowego zawieszenia broni, łagodząc obawy przed długotrwałym zakłóceniem przepływów energii z Zatoki Perskiej.

To nie oznaczało jednak, że wróciło zaufanie.

Oznaczało to, że inwestorzy wycofywali część ekstremalnej premii za ryzyko wojny, która narosła, gdy cena ropy surowej skoczyła powyżej 110 USD, a w pewnym momencie fizyczne baryłki handlowano na poziomach bliskich 150 USD.

Cieśnina Ormuz jest kluczowa, ponieważ przez tę wąską drogę wodną przechodzi około jedna piąta światowej podaży ropy.

Nawet sama groźba zakłóceń wystarcza, by doprowadzić do wzrostu cen kontraktów terminowych, podniesienia kosztów transportu morskiego i wywołania zamieszania na rynkach paliw.

Poniżej 100 USD to nie powrót do normy

Dla inwestorów, firm i gospodarstw domowych kluczowe pytanie nie dotyczy samej korekty cen ropy, lecz tego, kiedy sytuacja wróci do normy.

Ropa poniżej 100 USD brzmi jak powrót do normalności, ale lepiej to rozumieć jako oddech rynku.

Zawieszenie broni jest tymczasowe, trwa tylko dwa tygodnie, a szersze negocjacje pozostają niepewne.

Według doniesień rozmowy mają rozpocząć się w Pakistanie, lecz głębsze spory dotyczące gwarancji bezpieczeństwa, przyszłych działań USA i szerszych napięć regionalnych pozostają nierozstrzygnięte.

Tak więc choć najnowszy spadek może zmniejszyć część natychmiastowej presji na inflację i rachunki za paliwo, premia za ryzyko geopolityczne nie zniknęła.

Rynek cofnął się od krawędzi, ale nie osiągnął stanu bezpieczeństwa. Na razie handlowcy ropą zakładają, że najgorsze zostało odłożone w czasie.