Wrogie przejęcie czy 'greenmail': Cramer ostro o 'napastliwej' ofercie GameStop na eBay

Wrogie przejęcie czy 'greenmail': Cramer ostro o 'napastliwej' ofercie GameStop na eBay
Wajeeh Khan
04 maj 2026, 18:31 PM

Wspierane przez

Invezz
Kup eBay (EBAY)

Jeśli odwrócenie sytuacji w eBay jest realne, a oferta to głównie zabieg zastraszający, rynek powinien nadal nagradzać fundamenty eBay, traktując ofertę GME jako szum. Zlecenie: kupuj EBAY (lub dokupuj na korektach), oczekując dalszego wzrostu wynikającego z „siły spółki będącej celem” oraz zmniejszenia premii za ryzyko przejęcia dla GME.

Kluczowe ryzyko: Organy regulacyjne lub akcjonariusze eBay wymuszą proces prowadzący do wyższej niż oczekiwano ceny przejęcia (wzrost EBAY ograniczony przez zawarcie transakcji).

Sprzedaj GameStop (GME)

Cramer przedstawia ofertę GME na eBay jako greenmail/teatr rajdu: eBay jest „lepszy niż kiedyś”, a ton („insult dog”) wygląda na rozpraszający element od realiów GME jako mniejszej spółki. Zlecenie: sprzedaj/otwórz krótką pozycję w GME w obliczu zmienności napędzanej nagłówkami; oczekuj, że rynek zredukuje premię za przejęcie w miarę spadku wiarygodności transakcji, a siła kursu eBay potwierdzi, że cel nie panikuje.

Kluczowe ryzyko: GME faktycznie zabezpiecza wiarygodną, wiążącą ofertę z premią, która zmusza eBay do poważnych negocjacji (pewność transakcji przewartościowuje GME).

  • Cramer porównuje ofertę GameStop do greenmailingu korporacyjnego z lat 80.
  • Taktyka Ryana Cohena „insult dog” wymierzona jest w zarząd eBay.
  • Cramer broni transformacji eBay przed „napastliwą” krytyką Cohena.

Słynny inwestor Jim Cramer skierował ostre słowa krytyki pod adresem agresywnych zabiegów GameStop (NYSE: GME) wobec eBay.

Podczas gdy entuzjaści akcji typu meme świętowali śmiałość propozycji, były menedżer funduszu hedgingowego podważył ukryte motywy, porównując ten manewr do agresywnych przejęć korporacyjnych z lat 80.

Gdy akcje eBay rosną, Cramer ostrzegł, że narracja „insult dog”, którą promuje kierownictwo GameStop, może rozpraszać uwagę od zasadniczych realiów finansowych mniejszej spółki próbującej połykać wieloletniego tytana handlu elektronicznego.

W poniedziałek weteran CNBC odrzucił propozycję jako „napastliwy” powrót do minionej ery agresywnych przejęć korporacyjnych.

Rysując paralelę do historycznych wrogich przejęć, argumentował, że ruch ten bardziej przypomina wyrachowaną próbę zdestabilizowania znacznie większego konkurenta niż strategiczne połączenie — i wydaje się, że rynek się z tym zgadza.

Akcje GameStop spadają prawie o 7% w chwili publikacji, natomiast kurs eBay rośnie znacząco.

Propozycja GameStop wobec eBay nazwana 'greenmailem'

Najbardziej prowokujące spostrzeżenie Cramera dotyczyło historycznej symetrii między obecnymi taktykami Ryana Cohena a kampanią z 1984 r. prowadzoną przez zmarłego T. Boone'a Pickensa.

W tamtej epoce Mesa Petroleum Pickensa słynęła z wystąpienia z ofertą na znacznie większą Phillips Petroleum — ruch, który stał się podręcznikowym przykładem korporacyjnego „greenmailingu”.

W niedawnym segmencie CNBC, gospodarz programu Mad Money zasugerował, że oferta może mieć na celu wymuszenie lukratywnego wykupu, a nie rzeczywiste przejęcie.

Poruszając to porównanie, zasiał wątpliwości co do szczerości oferty, pytając, czy ostatecznym celem nie jest jedynie „wywołanie możliwości odwrotnego ruchu”, w którym większy podmiot zapłaci premię tylko po to, by zachować niezależność.

Dlaczego propozycja GME wobec eBay ma niewiele merytorycznego uzasadnienia

Centralnym filarem narracji GameStop jest twierdzenie, że eBay to upadająca spółka potrzebująca radykalnej restrukturyzacji — zarzut, któremu Cramer stanowczo zaprzeczył.

Skrytykował narrację sugerującą, że eBay źle sobie radzi, zauważając, że spółka przeszła w rzeczywistości „znakomitą” zmianę na lepsze.

Weteran CNBC wskazał na pozytywne prognozy ekspertów takich jak Josh Brown, twierdząc, że eBay jest „lepszy niż kiedyś”, choć ostatnie ruchy akcji są częściowo napędzane cichym gromadzeniem akcji przez Cohena.

Według niego publiczne krytyki Cohena — zarzuty, że zarząd eBay „zarabia za dużo”, a spółka jest „naprawdę kiepska” — sprowadzają się do „insult dog story”, która blaknie wobec rzeczywistych usprawnień operacyjnych eBay.

Bezczelność przejęcia w stylu 'Dawida i Goliata'

Wreszcie sam rozmach propozycji pozostaje przedmiotem intensywnego sceptycyzmu.

Cramer podkreślił absurdalność dysproporcji wielkości, przypominając widzom, że „Phillips była w rzeczywistości znacznie, znacznie większa niż Mesa”, podobnie jak dziś eBay przyćmiewa GameStop.

Podważył logikę, by mniejsza firma skupiona na handlu detalicznym obrzucała pogardą giganta technologicznego, który przez lata udoskonalał model swojej platformy handlowej.

Znany inwestor szczególnie zwrócił uwagę na „napastliwy” ton wypowiedzi — sugerując, że wychodzenie w TV, aby obrażać spółkę celową, to taktyka, która bardzo szybko traci skuteczność.

Z perspektywy Cramera istota tych wiadomości dotyczy mniej innowacji w handlu detalicznym, a bardziej agresywnej rozgrywki o władzę, która ignoruje „znakomitą pracę”, jaką eBay wykonał, by ustabilizować swoją pozycję.

Gdy kurz opada po dzisiejszej sesji, rynek musi zdecydować, czy Cohen jest wizjonerem naszych czasów, czy — jak sugeruje Cramer — graczem korporacyjnym korzystającym ze starego scenariusza, by wywołać nowoczesną zmienność.

Choć dokumenty mogą przedstawiać jedną wersję, „napastliwość” na pokaz sugeruje ryzykowną grę na krawędzi, która dopiero się zaczyna.