Akcje Apple: czy „mądre pieniądze” cicho odchodzą od AAPL?
Sentyment AI: 35/100 Niedźwiedzi
Ten wynik jest generowany na podstawie analizy treści artykułu napędzanej sztuczną inteligencją.
Wspierane przez
Kup Microsoft (NASDAQ:MSFT) jako beneficjenta drugiego rzędu w związku z ostrożnością Apple wobec AI. Jeśli Apple nie dorównuje konkurentom w wydatkach kapitałowych na AI, rynek będzie nagradzał firmy faktycznie skalujące infrastrukturę AI i monetyzujące ją. To przyciąga dodatkowe budżety na AI, obciążenia chmurowe i uwagę przedsiębiorstw w kierunku Microsoftu, wspierając jego siłę zarobkową nawet jeśli wykonanie Apple pozostanie solidne, ale słabe energetycznie pod względem AI.
Kluczowe ryzyko: Monetyzacja AI Microsoftu zawodzi (wolniejszy wzrost przychodów Azure/AI lub kompresja marż) i rynek przestaje premiować wydatki na AI.
Sprzedaj Apple (NASDAQ:AAPL). Wyniki były silne, ale artykuł wskazuje, że „mądre pieniądze” redukują pozycje (Berkshire obciął ~15%) i sentyment analityków słabnie (Raymond James obniżył rekomendację do Market Perform; Barclays Underweight). Przy prognozowanym P/E >36 i tylko ~2–4% konsensusu na wzrost, akcja jest wyceniona na perfekcyjne wyniki, podczas gdy wzrost iPhone’a jest ograniczony przez problemy z podażą, a wydatki na AI pozostają w tyle za konkurentami. Jakiekolwiek presje na marże wynikające z kosztów pamięci lub słabszy cykl iPhone’a szybko uderzą w spółkę o wysokiej mnożnikowej wycenie.
Kluczowe ryzyko: Apple uzyskuje wyraźny, krótkoterminowy katalizator wzrostu napędzany przez AI dla iPhone/Services, co rozszerza mnożnik i przekracza „napięte rachunki” wzrostu.
- Apple odnotowało najlepszy w historii kwartalny wynik za marzec, z przychodami wzrosłymi o 17% rok do roku.
- Średnie ceny docelowe sugerują jedynie umiarkowany potencjał wzrostu względem obecnych poziomów.
- Analitycy pozostają podzieleni co do wyceny Apple i długoterminowej strategii związanej z AI.
Apple NASDAQ:AAPL przedstawił kolejny silny kwartalny raport wynikowy, przewyższając oczekiwania Wall Street zarówno w przychodach, jak i zysku.
Spółka odnotowała najlepszy w historii kwartalny wynik za marzec, z przychodami za drugi kwartał fiskalny na poziomie 111,2 mld USD (ok. 416 mld zł), czyli wzrostem o 17% rok do roku, oraz zyskiem na akcję w wysokości 2,01 USD, wzrost o 22%.
Przychody z iPhone’a osiągnęły rekord w kwartale marcowym, segment Services osiągnął nowy rekord, a kierownictwo potwierdziło dodatkowo świeżą autoryzację skupu akcji na 100 mld USD (ok. 374,1 mld zł).
Mimo to kurs nie wygląda jak historia przełomowa, raczej jak akcja, która już wykonała dużą część pracy za siebie.
Przy cenie około $298.87 za akcję i prognozowanym P/E powyżej 36, akcje Apple nadal wydają się drogie.
Niewielkie, ale realne wyjścia
To nie jest masowa ucieczka z Apple — duzi posiadacze raczej redukują pozycje niż zwiększają.
Berkshire Hathaway zmniejszyło udział w Apple o około 15%, obniżając pozycję do 238,2 mln akcji z 280 mln w poprzednim kwartale, przy czym Apple pozostało największym udziałem równym w portfelu Berkshire.
Berkshire stopniowo ogranicza ekspozycję na Apple i buduje rekordową pulę gotówki, co jest sygnałem, na który inwestorzy long-only zwykle zwracają baczną uwagę.
Po stronie analityków wygląda to podobnie: Raymond James wznowił pokrycie w styczniu z rekomendacją Market Perform — obniżenie z Outperform — podczas gdy Barclays po ostatnich wynikach utrzymał zalecenie Underweight.
To nie jest niedźwiedzie wezwanie do sprzedaży, ale wyraźny sygnał, że bycza narracja napędzana tanim pieniądzem się przerzedza.
Rynek nadal przyznaje Apple kredyt za wykonanie, ale jest mniej skłonny przepłacać bez większego katalizatora.
Spowalniający sprzęt i nieweryfikowane AI
Najnowszy kwartał był silny, ale uwypuklił też elementy historii Apple, które wciąż wymagają dopracowania.
Przychody z iPhone’a wyniosły 57 mld USD (ok. 213,2 mld zł), nieco poniżej szacunków, a Tim Cook stwierdził, że ograniczenia w podaży ograniczyły sprzedaż, mimo że popyt był „off the charts”.
To problem, z którym warto się mierzyć, ale pokazuje też, jak bardzo krótkoterminowy wzrost Apple wciąż zależy od cykli sprzętowych i sprawności łańcucha dostaw.
Większym pytaniem jest AI — Apple nie wydaje dziesiątek miliardów dolarów kwartalnie na AI w taki sposób, jak Microsoft i inni.
Breakingviews zwrócił uwagę, że nakłady kapitałowe Apple praktycznie nie zmieniły się od pojawienia się ChatGPT, podczas gdy rywale podwoili swoje inwestycje.
Dla niektórych inwestorów czyni to Apple zdyscyplinowanym, dla innych — zbyt ostrożnym.
Dlatego uwaga Eddy’ego Cue, że „możesz nie potrzebować iPhone’a za 10 lat”, wciąż wisi nad kursem akcji.
Ostrożność Barclays wpisuje się w ten kontekst.
Bank wskazał niepewność dotyczącą trwałości siły iPhone’a, wyceny Services oraz ryzyk regulacyjnych, podczas gdy samo Apple ostrzegło, że koszty pamięci będą bardziej naciskać na marże w kwartale czerwcowym i dalej.
Byki wciąż są, ale ich rachunki są napięte
To nadal akcja z wieloma wierzącymi inwestorami.
Goldman Sachs utrzymał rekomendację Buy i podniósł cenę docelową do 340 USD. Morgan Stanley podniósł cel do 330 USD po wynikach.
Wedbush jest jeszcze bardziej ofensywny, z najwyższym na rynku celem 400 USD.
Ale rachunki stają się trudniejsze: MarketBeat wskazuje średni cel analityków na poziomie 305,74 USD, a MarketWatch pokazuje średni cel 310,12 USD.
Przy obecnych poziomach zostaje więc tylko niewielki potencjał wzrostu — w niskich jednocyfrowych procentach, około 2%–4%, w zależności od użytego konsensusu.
SpaceX wejdzie na giełdę w przyszłym tygodniu: czy warto inwestować w IPO?
IPO Tesli stworzyło „Teslanaires”. Czy SpaceX może to powtórzyć?
Mistrzostwa Świata FIFA 2026: te trzy spółki skorzystają najbardziej
ETF-y QQQ, VOO, SPY spadają: dlaczego rynek akcji się załamuje
Dow spada 680 pkt, wyprzedaż chipów sprowadza Nasdaq do największego spadku od 2025
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.