IPO Tesli stworzyło „Teslanaires”. Czy SpaceX może to powtórzyć?
Sentyment AI: 28/100 Niedźwiedzi
Ten wynik jest generowany na podstawie analizy treści artykułu napędzanej sztuczną inteligencją.
Wspierane przez
Kupować IPO SpaceX tylko jeśli zostanie wycenione blisko dolnego końca przedziału złożonego w prospekcie; setup to narracja „podobna do Tesli” z prawdopodobnym wczesnym popytem (mała pula akcji w obrocie, mania na infrastrukturę AI, możliwość wejścia do Nasdaq-100). Teza zakłada, że pierwsza fala nabywców z rynku publicznego tymczasowo przewyższy wartość, i że można sprzedać w tym momencie, zanim wygaśnięcia lock-upów ujawnią rzeczywisty popyt. Kluczowy czynnik obalający tezę: akcje nie utrzymują poziomów po pojawieniu się podaży z lock-upów/secondary i popyt okazuje się czysto spekulacyjny, powodując długotrwały spadek.
Kluczowe ryzyko: Wygaśnięcia lock-upów zaleją rynek i cena akcji nie znajdzie prawdziwych nabywców przy nowym poziomie podaży.
Sprzedawać TSLA w trakcie euforii związanej z IPO. Racjonalizacja: historia wyceny SpaceX przyciąga „kapitał Muska” i uwagę inwestorów ku nowemu aktywu o wysokim mnożniku wzrostu, podczas gdy wycena Tesli już jest wrażliwa na oczekiwania dotyczące wzrostu/AI. W krótkim terminie kapitał rotuje z tradycyjnych megaspółek do najmłodszych, najwyżej wycenianych tematów. Kluczowy czynnik obalający tezę: Tesla przyspiesza wyniki (dostawy/marże/monetyzacja AI), co przywraca fundamenty i utrzymuje popyt na TSLA mimo uwagi skierowanej na SpaceX.
Kluczowe ryzyko: Fundamenty Tesli ponownie przyspieszają (dostawy/marże/monetyzacja AI), a rynek nadal płaci wyższe wyceny niezależnie od SpaceX.
- Wartość rynkowa Tesli wzrosła około 1000-krotnie od IPO w 2010 r.
- SpaceX dąży do wyceny $1.75 trillion mimo braku rentowności i handlu przy około 94-krotności przychodów.
- Analitycy twierdzą, że Tesla mogła być operacyjnie bardziej ryzykowna, ale SpaceX może być znacznie bardziej ryzykowny z punktu widzenia wyceny.
Odliczanie do długo oczekiwanego debiutu giełdowego SpaceX wchodzi w ostatnie dni.
Szedemnascie? Przepraszam — szesnaście lat temu Tesla weszła na giełdę, a dziś Elon Musk przygotowuje się do wprowadzenia na rynek kolejnej spółki, która jest już większa, bardziej ambitna i prawdopodobnie o wiele bardziej kontrowersyjna pod względem wyceny.
IPO Tesli pozyskało około $226 million i wyceniało producenta samochodów elektrycznych na mniej więcej $1.7 billion.
Dziś Tesla jest warta ponad $1.5 trillion, co oznacza oszałamiający wzrost rzędu 1000 razy.
Co ciekawe, obecna kapitalizacja Tesli jest nadal przyćmiona przez wycenę, o którą ubiega się SpaceX — aż $1.77 trillion.
Porównanie jest nieuniknione.
Dla inwestorów rozważających udział w tym, co może stać się największym IPO w historii, droga Tesli oferuje zarówno inspirację, jak i przestrogę.
Jednak chociaż obie spółki mają tego samego lidera, ich debiuty na rynku publicznym będą trudne do porównania pod wieloma względami.
Droga Tesli od start-upu do globalnego giganta
Kiedy Tesla składała dokumenty do wejścia na giełdę w 2010 r., była wciąż stosunkowo małym i mało znanym startupem.
Firma miała wtedy około sześciu lat i była najbardziej znana z Roadstera — samochodu sportowego za $109,000 sprzedawanego w ograniczonych liczbach.
Elon Musk, który dziś może pochwalić się majątkiem przekraczającym $800 billion, według dokumentów IPO Tesli pobierał wówczas podstawowe wynagrodzenie w wysokości zaledwie $33,280 rocznie.
Tesla miała prostą misję. Chciała udowodnić, że samochody elektryczne mogą konkurować z autami spalinowymi i w końcu stać się powszechne.
W tamtym czasie wielu inwestorów pozostawało sceptycznych.
Firma sprzedała tylko kilka pojazdów i przygotowywała się do wprowadzenia sedana Model S, który miał znacząco powiększyć adresowalny rynek.
Tesla zabezpieczyła około 2,000 rezerwacji na Model S, luksusowy sedan czterodrzwiowy z ceną wyjściową $49,900.
Główne pytanie stojące przed inwestorami było proste: „Czy Tesla potrafi wyprodukować i sprzedać wystarczająco dużo aut, by przetrwać?”
Dziś to twierdzenie wydaje się oczywiste.
W 2010 r. wcale takie nie było.
Tesla stała się pierwszym amerykańskim producentem samochodów, który wszedł na giełdę od czasu debiutu Ford Motor Co. w 1956 r., pojawiając się na rynku w momencie, gdy ogólny sentyment wobec samochodów elektrycznych był sceptyczny.
Kiedy Tesla debiutowała w 2010 r., była niewielką spółką w skali światowej.
Jej wycena stanowiła jedynie 0.003% globalnego PKB.
Przy kapitalizacji rynkowej przekraczającej $1.5 trillion, obecnie reprezentuje ona około 1.5% globalnego PKB.
Tymczasem Ford jest wart zaledwie około 3%–4% wartości rynkowej Tesli.
Tesla IPO market cap was 0.1% of its current value https://t.co/UhlqbkauzX
— Elon Musk (@elonmusk) June 2, 2026
SpaceX zaczyna tam, gdzie Tesla dotarła
SpaceX wchodzi na rynki publiczne z zupełnie innej pozycji.
Zamiast być małą firmą z ogromnymi aspiracjami, jest już najcenniejszą prywatną spółką kosmiczną na świecie.
Założona w 2002 r. SpaceX spędziła ponad dwie dekady na budowaniu wielu biznesów, zanim zwróciła się o kapitał publiczny.
Spółka obecnie prowadzi Starlink — internet satelitarny, usługi wynoszenia rakiet, kontrakty rządowe i obronne, projekty infrastruktury kosmicznej, operacje xAI i sztucznej inteligencji oraz plany przyszłych inicjatyw związanych z AI i orbitalnymi centrami danych.
Przychody sięgnęły około $18.7 billion w 2025 r., z czego Starlink przyczynił się w przybliżeniu $11.4 billion.
W przeciwieństwie do IPO Tesli, które miało na celu udowodnienie modelu biznesowego, oferta SpaceX ma na celu uzasadnienie jej wyceny.
Pytanie, przed którym stoją dziś inwestorzy, brzmi: „Czy SpaceX może urosnąć na tyle, by uzasadnić wycenę $1.75 trillion?”
Przepaść w wycenie jest ogromna
Różnica staje się szczególnie uderzająca, gdy spojrzeć przez pryzmat mnożników wyceny.
Wycena IPO Tesli implikowała w przybliżeniu około 15-krotność rocznych przychodów.
SpaceX dąży do wyceny przekraczającej 90-krotność przychodów. Premia jest wyjątkowa.
Inwestorzy nie płacą za bieżącą rentowność.
W rzeczywistości SpaceX otwarcie przyznaje, że osiągnięcie zyskowności może pozostać trudne do zrealizowania.
W prospekcie spółka stwierdziła, że ma „historię strat netto i może nie osiągnąć rentowności w przyszłości.”
SpaceX odnotował przychody w wysokości $18.67 billion w 2025 r., ale wykazał stratę netto $4.94 billion, w porównaniu z zyskiem $791 million rok wcześniej.
Straty pogłębiły się w pierwszym kwartale 2026 r., gdy wydatki wzrosły na infrastrukturę sztucznej inteligencji i rozwój Starshipa.
Znaczna część wyceny opiera się na przyszłych możliwościach: dominacji w infrastrukturze AI, masowej ekspansji Starlinka, przyszłych centrów danych w przestrzeni kosmicznej, usługach infrastruktury kosmicznej oraz potencjalnych możliwościach związanych z Marsem.
W prospekcie opisano plany obejmujące nawet do miliona satelitów AI Sat Mini na niskiej orbicie okołoziemskiej i powiązano projekt z ambicjami przyspieszenia ludzkości ku „cywilizacji typu Kardaszewa II”.
Krytycy uważają, że wiele z tych założeń jest wysoce spekulatywnych.
Co sądzą eksperci od wycen
W gronie osób analizujących liczby uważnie znajduje się Aswath Damodaran, profesor New York University często określany jako „dziekan wyceny”.
Przed przestudiowaniem prospektu Damodaran szacował, że SpaceX jest wart około $1.2 trillion.
Po analizie dokumentów nieco podniósł tę ocenę.
„Gdybym miał podsumować wpływ prospektu na moją historię o SpaceX, to powiedziałbym, że uczynił ją większą, ale też bardziej zmienną,” stwierdził.
Jego zrewidowana wycena wynosi w przybliżeniu $1.3 trillion, czyli około $100 za akcję.
Damodaran odniósł się także do krytyki wygórowanej wyceny SpaceX.
„SpaceX to spółka z niewielkimi przychodami i dużymi stratami, a płacenie setki razy przychodów za nią (co oznaczałaby wycena $1.8 trillion) wydaje się nierozsądne,” powiedział.
Jednak argumentował, że inwestorzy, którzy upierają się wyłącznie przy tradycyjnych miarach wyceny, często kończą skoncentrowani w dojrzałych lub schyłkowych biznesach.
Mimo to on sam nie kupuje po obecnych poziomach.
„Warto pamiętać, że Facebook sprzedawał się po połowie ceny ofertowej kilka miesięcy po IPO, a Uber stracił ponad 50% swojej kapitalizacji w roku po wejściu na giełdę, przekształcając obie spółki z przewartościowanych w niedowartościowane,” dodał.
Analiza zdyskontowanych przepływów pieniężnych Morningstar wycenia SpaceX na około $780 billion, czyli mniej niż połowę proponowanej wyceny IPO $1.75 trillion i znacznie powyżej ostatnich wycen na prywatnych rynkach wtórnych.
Tesla też przynosiła straty
Zwolennicy SpaceX zwracają uwagę, że Tesla wcale nie była przykładem rentowności, gdy debiutowała na giełdzie.
W pierwszych dziewięciu miesiącach 2009 r. Tesla straciła $31.5 million, choć była to poprawa w porównaniu ze stratą $57.3 million rok wcześniej.
Przychody gwałtownie wzrosły do $93.4 million z zaledwie $580,000.
Tesla ostrzegła inwestorów, że oczekuje kontynuacji strat aż do momentu znaczących dostaw Modelu S, zaplanowanych na 2012 r.
Jednym z przełomowych momentów Tesli był maj 2013 r., kiedy kurs akcji wzrósł o 81% po ogłoszeniu pierwszego kwartalnego zysku.
To osiągnięcie było skromne, ale sygnalizowało, że spółka mogła ostatecznie zbudować trwały biznes.
Jednak firma nie stała się konsekwentnie rentowna aż do 2018 r.
Ruth Foxe-Blader, managing partner w Citrine Venture Partners, powiedziała BBC: „Nie jest zaskakujące, że projekt tego typu generuje straty, nawet w momencie IPO.”
Dlaczego Tesla mogła być bezpieczniejszą inwestycją
Ironicznie, mimo że operacyjnie Tesla była ryzykowniejsza, mogła być bezpieczniejszą inwestycją z perspektywy wyceny.
Gdy Tesla debiutowała przy wycenie około $1.7 billion, potencjał wzrostu był ogromny.
Wzrost do:
- $17 billion dałby 10-krotny zwrot
- $170 billion wygenerowałby 100-krotny zwrot
- $850 billion stworzyłoby 500-krotny zwrot
Historia pokazała, że takie scenariusze nie były niemożliwe.
Inwestor, który zainwestował $10,000 w Teslę podczas IPO i trzymał akcje, posiadałby akcje warte niemal $3 miliony na czerwiec 2025 r.
Ta sama inwestycja w S&P 500 urosłaby do około $57,000.
Wzrost Tesli stworzył całą klasę milionerów znanych jako „Teslanaires.”
SpaceX zaczyna z zupełnie innego poziomu. 10-krotny zwrot wymagałby kapitalizacji rynkowej $17.5 trillion.
5-krotny zwrot oznaczałby spółkę wartą $8.75 trillion.
Takie wartości przewyższałyby kapitalizację rynkową większości krajowych giełd.
Skala ta tworzy naturalny sufit potencjalnych przyszłych zwrotów.
Lekcje z historii
Historia IPO Tesli była ostatecznie prosta: „Samochody elektryczne zastąpią auta spalinowe.”
Narracja SpaceX jest znacznie szersza.
Inwestorzy proszeni są o uwierzenie, że komunikacja, sztuczna inteligencja, infrastruktura satelitarna, obliczenia orbitalne i potencjalnie ekspansja ludzkości poza Ziemię wszystko skoncentrują się wokół jednej firmy.
Goldman Sachs podobno szacuje, że sam biznes AI SpaceX mógłby wygenerować ponad $300 billion rocznych przychodów do 2030 r.
Czy te prognozy się zmaterializują, pozostaje jednym z kluczowych pytań otaczających IPO.
Historia dostarcza powodów do ostrożności.
Badania profesora finansów Jay Rittera pokazują, że IPO przeprowadzone przy ekstremalnie wysokich mnożnikach przychodów historycznie miały tendencję do gorszych wyników niż rynek w kolejnych latach.
Spółki, które debiutowały przy ponad 40-krotności przychodów, generalnie znacząco zostawały w tyle w czasie.
SpaceX dąży do debiutu przy ponad 90-krotności przychodów za 2025 r.
Niemniej analitycy Morningstar uważają, że silny popyt może podtrzymać kurs akcji w początkowych dniach notowań.
„Dzięki małej początkowej podaży akcji wspieranej niemal przez każdy bank inwestycyjny na planecie, ożywionemu apetytowi inwestorów na oferty w infrastrukturę AI oraz bezprecedensowej ścieżce do wejścia do indeksu Nasdaq 100 już 15 dni handlowych po IPO, spodziewamy się, że kurs akcji SpaceX prawdopodobnie przetrwa separację, a nawet wzrost ku orbicie, przynajmniej przez pewien czas,” napisali analitycy.
Większy test może jednak nadejść po wygaśnięciu początkowego entuzjazmu.
„Max Q, moment największego ciśnienia aerodynamicznego na pojazd startowy, nadejdzie dla kursu akcji SpaceX w miesiącach po IPO, kiedy kolejne transze akcji będących w posiadaniu prywatnych inwestorów i pracowników mają trafić na rynek publiczny,” stwierdził Morningstar.
W miarę jak kolejne akcje będą wchodzić na rynek po wygaśnięciu lock-upów, inwestorzy mogą uzyskać jaśniejszy obraz rzeczywistego popytu na papier.
„Uważamy, że długoterminowi inwestorzy chętni do udziału w przyszłych przedsięwzięciach i potencjalnych sukcesach SpaceX będą mieli możliwości, by to zrobić z większym marginesem bezpieczeństwa niż ten, który zaoferuje początkowa oferta,” dodali analitycy.
Kontrakty terminowe na Wall Street mieszane: 5 rzeczy przed otwarciem rynku
Kupować akcje SpaceX przy IPO? 3 kluczowe ryzyka dla inwestorów
IPO OpenAI: czy ostatnia przebudowa ChatGPT to sygnał ostrzegawczy?
Prognoza USD/JPY: Goldman Sachs staje się byczy wobec rupii indyjskiej
Dlaczego indeks Hang Seng dziś traci 1.20% (8 czerwca)
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.