Invezz

Kryzys w cieśninie Hormuz napędza boom rurociągów na Bliskim Wschodzie

Kryzys w cieśninie Hormuz napędza boom rurociągów na Bliskim Wschodzie
Sayantan Sarkar
22 cze 2026, 08:13 AM

Wspierane przez

Invezz
Dźwignia rurociągu Aramco (Arabia Saudyjska)

Kup Saudi Aramco (2222.SE / 2222.SR). Rurociąg East–West przekierował do 7 mbpd podczas blokady, co potwierdziło wartość tego aktywa i wytyczyło jasny następny krok: zwiększyć zdolność przeładunkową Yanbu. To przekształca ryzyko geopolityczne w powtarzające się przepływy i wyższe wykorzystanie mocy, a nie jedynie jednorazowe nagłówki.

Kluczowe ryzyko: Rozbudowa Yanbu zostanie opóźniona lub zablokowana, ograniczając dodatkowe wolumeny eksportu i sprawiając, że „dowód” skuteczności rurociągu nie będzie dał się powtórzyć.

Zwiększenie przepustowości Fujairah (ZEA)

Kup ADNOC (ADNOC listed via ADX: ADNOCDIST / or ADNOC-related listed entities; or buy UAE energy infrastructure exposure via Emaar?—stick to ADNOC-linked listings). ZEA podwajają przepustowość Fujairah do 3.6 mbpd i rozbudowują porty wschodnie, by zmniejszyć zależność od Hormuz. Większa przepustowość oznacza stabilniejsze przepływy pieniężne i silniejszą pozycję negocjacyjną w zakresie przewozu i magazynowania przy przyszłych zakłóceniach.

Kluczowe ryzyko: Popyt/kontraktacja nie zapełnią dodatkowej przepustowości Fujairah, w efekcie nowy rurociąg będzie niedostatecznie wykorzystywany, a marże ulegną kompresji.

  • Państwa Zatoki przyspieszają projekty rurociągowe po blokadzie Cieśniny Hormuz.
  • Rurociąg East‑West Arabii Saudyjskiej i rozbudowa Fujairah (ZEA) pokazują odporność.
  • Irak planuje wzmocnienie Kirkuk‑Ceyhan; plany regionalne ukierunkowane na Morze Śródziemne.

Producenci ropy na Bliskim Wschodzie przyspieszają projekty rurociągów, aby ominąć Cieśninę Hormuz, po tym jak niedawna blokada ujawniła podatność światowych przepływów energii, donosił serwis OilPrice.com

Arabia Saudyjska, ZEA i Irak prowadzą wysiłki na rzecz rozbudowy infrastruktury, a w dłuższej perspektywie planowane są nowe trasy do portów śródziemnomorskich.

Przewidywania Arabii Saudyjskiej się opłacają

Według Iriny Slav z OilPrice.com Arabia Saudyjska z powodzeniem przekierowała podczas kryzysu do 7 milionów baryłek dziennie przez rurociąg East‑West, wysyłając ropę z Zatoki Perskiej do portu Yanbu nad Morzem Czerwonym. 

Rurociąg, zbudowany w latach 80. właśnie po to, by ograniczyć ryzyko związane z Hormuzem, okazał się kluczowy, gdy Iran zamknął cieśninę na początku tego roku.

Jedynym ograniczeniem była zdolność przeładunkowa portu Yanbu, którą Aramco ma zwiększyć.

Dziennikarz Reutersa zajmujący się energetyką, Ron Bousso, zauważył, że decyzja Arabii Saudyjskiej sprzed dekad o budowie rurociągu East‑West została potwierdzona przez blokadę, która sparaliżowała jedną piątą światowych przepływów LNG i ropy.

ZEA podwajają przepustowość Fujairah

Zjednoczone Emiraty Arabskie, które już eksploatują rurociąg do Fujairah poza obszarem Hormuz, planują teraz podwoić przepustowość z 1.8 million barrels per day do 3.6 million. 

Nowy rurociąg ma być gotowy do końca przyszłego roku, co odzwierciedla pilność Abu Zabi, by uodpornić się na przyszłe zakłócenia. 

ZEA zamierzają również rozbudować porty na wschodzie, w tym Dibba i Khor Fakkan, by całkowicie ograniczyć zależność od cieśniny Hormuz.

Trudna walka Iraku

Irak, mocno zależny od eksportu przez Zatokę, odnotował podczas blokady spadek wysyłek z 3.3 million barrels per day do zaledwie nieco ponad 1 million, co wywołało ostry spadek przychodów. 

Bagdad teraz priorytetowo traktuje krajowe bezpieczeństwo energetyczne i rozbudowę rurociągu Kirkuk‑Ceyhan, który obecnie obsługuje 200,000 barrels daily.

Według raportu trwają plany zwiększenia przepustowości do 770,000 barrels per day w ciągu kilku miesięcy.

Irak rozważa też nowe rurociągi do Syrii i Jordanii, mające połączyć pola na północy z portami śródziemnomorskimi i całkowicie ominąć Hormuz.

Regionalna wizja rurociągów

Poza projektami krajowymi szersza inicjatywa znana jako the Four Seas Initiative zakłada połączenie pól naftowych Bliskiego Wschodu z portami śródziemnomorskimi przez Turcję i Syrię. 

New Lines Institute stwierdził, że plan mógłby zapewnić „europejską suwerenność energetyczną od zależności od Rosji i Iranu” oraz wspierać odbudowę Syrii poprzez przychody tranzytowe.

Turcja, już pozycjonująca się jako hub gazu ziemnego, postrzega inicjatywę jako komplementarną do swojej strategii, choć obejmuje ona także tranzyt rosyjskiego gazu.

Szacowany koszt to 10 mld USD (ok. 37,4 mld zł), który eksporterzy mogą uznać za opłacalny, by zmniejszyć ryzyko geopolityczne.

W przeciwieństwie do Arabii Saudyjskiej, ZEA, Irak, Kuwejt i Katar nie mają niezależnej infrastruktury rurociągowej.

Będą musieli polegać na sieciach sąsiadów, by ominąć Hormuz, co jest problematyczną perspektywą biorąc pod uwagę napięcia w regionie.

Dla Kataru zależność od rurociągów saudyjskich lub emirackich jest daleka od idealnej z powodu napiętych relacji.

Perspektywy

Chociaż bezpośrednie ryzyko ponownego zamknięcia Hormuz jest niewielkie, o ile nie wznowią się działania zbrojne, kryzys trwale przekształcił myślenie o bezpieczeństwie energetycznym w Zatoce. 

Producenci są zdeterminowani, by zapewnić, że zakłócenie tej skali nigdy więcej się nie powtórzy. 

Jak podsumowała Irina Slav z OilPrice.com, blokada wywołała boom rurociągowy na Bliskim Wschodzie, z projektami mającymi zabezpieczyć eksporty i stabilizować globalne rynki energii.