Giełda kryptowalut WazirX pod lupą rządu po ataku hakerskim na kwotę 235 mln USD

Giełda kryptowalut WazirX pod lupą rządu po ataku hakerskim na kwotę 235 mln USD
Rony Roy
07 paź 2024, 15:08 PM
  • WazirX jest przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez wiele indyjskich agencji rządowych.
  • Nie skonfiskowano jeszcze żadnego majątku materialnego.
  • WazirX jest również uwikłany w spór prawny z giełdą kryptowalut Binance.

Władze Indii prowadzą dochodzenie w sprawie WazirX w związku z włamaniem na giełdę kryptowalut na kwotę 235 milionów dolarów, które zmusiło ją do zawieszenia działalności i zamrożenia aktywów użytkowników.

Według doniesień lokalnych mediów, powołujących się na anonimowe źródło, kilka agencji rządowych, w tym Jednostka Wywiadu Finansowego (FIU), współpracuje z WazirX w celu ustalenia szczegółów związanych z lipcowym cyberatakiem.

Zbadano w trakcie działań restrukturyzacyjnych

W ciągu ostatnich tygodni kierownictwo giełdy spotkało się również z Biurem Wywiadu i Indyjskim Zespołem Reagowania na Incydenty Komputerowe (CERT-In) oraz z Jednostką Analityki Finansowej.

Giełda podobno udostępniła władzom logi serwerów, ślady transakcji i adresy blockchain powiązane z włamaniem. Jednak żadne aktywa fizyczne, takie jak laptopy, nie zostały skonfiskowane, ale WazirX pozostaje w częstych spotkaniach z organami rządowymi w miarę postępu śledztwa.

Skala ataku na gorące portfele WazirX wzbudziła obawy o bezpieczeństwo i regulacje branży kryptowalut, a w szczególności o jej wpływ na inwestorów detalicznych.

Podczas ataku ponad 45% całkowitych aktywów giełdy zostało wykradzionych, przez co giełda nie była w stanie utrzymać współczynnika zabezpieczenia 1:1 z aktywami użytkowników. Od tego czasu skargi klientów zalały konto X WazirX wezwaniami do zwrotu zablokowanych aktywów.

WazirX również wszczął własne dochodzenie, ale jak dotąd nie znalazł dowodów na udział osób z wewnątrz organizacji – dodano w raporcie.

W międzyczasie zewnętrzne audyty przeprowadzone zarówno przez WaziX, jak i jego byłego administratora, Liminal, wykluczyły wszelkie luki w zabezpieczeniach infrastruktury na obu platformach.

Do tej pory giełdzie udało się zwrócić salda INR swoich klientów, częściowo, a inwestorzy uzyskali dostęp tylko do 66% swoich sald fiducjarnych, podczas gdy ich zasoby kryptowalutowe pozostały zablokowane. W związku z tym niezadowoleni użytkownicy wzywają władze Indii do interwencji.

Inne źródło zauważyło w niedawnym raporcie, że agencje są zaniepokojone „rozmiarem nielegalnego transferu” i skontaktowały się z innymi interesariuszami branży, aby ocenić szersze konsekwencje naruszenia, analizując sposób dokonywania transferów i związane z nimi struktury płynności.

WazirX zgodził się na publiczne ujawnienie adresów swoich portfeli i posiadanych aktywów za pośrednictwem oświadczeń sądowych i zobowiązał się do odpowiadania na pytania użytkowników w celu zachowania przejrzystości w ramach czteromiesięcznego moratorium złożonego w Sądzie Najwyższym w Singapurze.

Ponadto WazirX zamierza utworzyć 10-osobowy komitet wierzycieli do 9 października, który będzie kierował działaniami restrukturyzacyjnymi. Jednak przedstawiciele prawni WazirX potwierdzili, że giełda będzie w stanie zwrócić tylko „55-57%” aktywów kryptograficznych swoich klientów w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

WazirX współpracuje również z zewnętrzną firmą ochroniarską, zeroShadow, oraz firmą doradztwa finansowego i ryzyka Kroll. Firmy te pomogą w określeniu prawdopodobieństwa odzyskania utraconych środków i zalecą kroki na następną fazę odzyskiwania.

Inne wyzwania

WazirX jest również uwikłany w spór prawny z Binance, który wynika z nierozstrzygniętego sporu o własność, co może zadecydować o tym, czy wierzyciele WazirX staną się również wierzycielami Binance.

Relacje Binance z WazirX sięgają listopada 2019 r., kiedy Binance ogłosiło, że przejęło indyjską giełdę. Jednak w sierpniu 2022 r. były dyrektor generalny Binance, Changpeng Zhao, oświadczył, że Binance nigdy nie posiadało żadnych udziałów w Zanmai Labs, podmiocie zarządzającym WazirX, i nie miało kontroli nad operacjami WazirX.

Binance nazwała później twierdzenia WazirX „skandalicznie wprowadzającymi w błąd”.

W międzyczasie osoby odpowiedzialne za włamanie 18 lipca kontynuowały pranie skradzionych środków za pomocą platformy do mieszania kryptowalut Tornado Cash.