„Złoty wiek Ameryki”: Trump mówi, że rozważa opcję wojskową w celu przejęcia Grenlandii i Kanału Panamskiego

„Złoty wiek Ameryki”: Trump mówi, że rozważa opcję wojskową w celu przejęcia Grenlandii i Kanału Panamskiego
Utkarsh Roshan
08 sty 2025, 03:21 AM
  • Donald Trump nie wykluczył użycia siły wojskowej w celu przejęcia kontroli nad Kanałem Panamskim i Grenlandią.
  • Prezydent-elekt Trump uważa oba terytoria za kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego USA
  • Jego komentarze spotkały się z surowymi reakcjami przywódców świata.

Wybrany prezydent Donald Trump wywołał globalną kontrowersję we wtorek, oświadczając, że nie wyklucza użycia siły wojskowej w celu przejęcia kontroli nad Kanałem Panamskim i Grenlandią, uznając oba terytoria za kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Wizja Trumpa dotycząca „złotej ery Ameryki”

W rozmowie z dziennikarzami Trump podkreślił strategiczne znaczenie obu regionów, mówiąc: „Kanał Panamski jest dla naszego kraju niezwykle ważny” i dodając: „Greenlandia jest nam potrzebna ze względów bezpieczeństwa narodowego”.

Pytany, czy zobowiąże się do pokojowych środków, Trump odmówił wykluczenia opcji militarnych, stwierdzając: „Może się okazać, że trzeba będzie coś zrobić”.

Grenlandia, autonomiczny region Danii i siedziba głównej amerykańskiej bazy wojskowej, od dawna jest przedmiotem zainteresowania geopolityki Arktyki.

Trump wyraził wątpliwości co do suwerenności Danii nad Grenlandią, sugerując, że jej przejęcie wzmocni bezpieczeństwo USA.

Tymczasem Kanał Panamski, znajdujący się pod panamską kontrolą od 1999 r., pozostaje kluczową drogą wodną dla światowego handlu.

Trump określił swoją wizję jako część szerszego przedsięwzięcia mającego na celu wprowadzenie „złotej ery Ameryki”.

Jego komentarze wywołały jednak niepokój wśród sojuszników i wzbudziły pytania dotyczące potencjalnych implikacji dla polityki zagranicznej USA w jego administracji.

Sojusznicy USA nie są pod wrażeniem pomysłów Trumpa

Duńska premier Mette Frederiksen potwierdziła silną więź swojego kraju z USA, ale odrzuciła wszelkie sugestie dotyczące aneksji kraju przez Stany Zjednoczone.

„Stany Zjednoczone są najważniejszym i najbliższym sojusznikiem Danii, ale wszelkie zainteresowanie Grenlandią musi być zgodne z interesami mieszkańców Grenlandii” – powiedziała Frederiksen w wywiadzie.

Podkreśliła, że Dania i Stany Zjednoczone muszą utrzymywać współpracę w ramach NATO.

Rząd Grenlandii wydał oświadczenie, w którym wyjaśnił, że Donald Trump Jr., który niedawno wylądował w Nuuk, przybył tam jako osoba prywatna i nie odbędą się żadne oficjalne spotkania.

Fascynacja Donalda Trumpa Grenlandią nie jest niczym nowym.

Podczas swojej pierwszej kadencji prezydenckiej (2017–2021) Trump wyraził zainteresowanie nabyciem terytorium, podkreślając jego bogate zasoby naturalne i strategiczne znaczenie geopolityczne.

W 2019 roku zaproponował zakup Grenlandii, co wywołało międzynarodowe poruszenie. Jednak jego propozycja spotkała się z silnym oporem ze strony duńskich przywódców.

Minister spraw zagranicznych Panamy Javier Martínez-Acha powtórzył stanowisko swojego rządu, podkreślając, że suwerenność kanału nie podlega negocjacjom.

„Suwerenność naszego kanału nie podlega negocjacjom i jest częścią naszej historii walki oraz nieodwracalnego zwycięstwa” – oświadczył.

Próba Trumpa na Kanadę

Trump zasugerował również, że Kanada powinna dołączyć do USA jako 51. stan. Choć wykluczył możliwość podjęcia działań militarnych przeciwko Kanadzie, zasugerował wykorzystanie „siły ekonomicznej” w celu rozwiązania problemów z nierównowagą handlową, określając deficyt handlowy USA z jej północnym sąsiadem jako subsydium.

Kanadyjscy przywódcy stanowczo się temu sprzeciwili.

„Wypowiedzi prezydenta elekta Trumpa pokazują całkowity brak zrozumienia tego, co czyni Kanadę silnym krajem” – powiedziała kanadyjska minister spraw zagranicznych Mélanie Joly.

Wychodzący premier Justin Trudeau był bardziej stanowczy, pisząc: „Nie ma szans, że Kanada stanie się częścią Stanów Zjednoczonych”.

Ponadto Trump zaproponował zmianę nazwy Zatoki Meksykańskiej na „Zatoka Ameryki”, nazywając ją „pięknym” określeniem.

Wspierał również dążenia członków NATO do zwiększenia wydatków na obronę do 5% PKB, w porównaniu z obecnym celem na poziomie 2%.