Rewolucja finansowa: jak stablecoiny reorganizują globalną branżę płatniczą
- Stablecoiny przetworzyły 15,6 biliona dolarów w 2024 roku dzięki szybszym i tańszym globalnym transferom.
- Amazon, Walmart i Meta budują stablecoiny, aby obniżyć opłaty za karty i kontrolować przepływy płatności.
- Płatności B2B są prawdziwym przypadkiem użycia, z prognozowanymi oszczędnościami w wysokości 26 miliardów dolarów rocznie do 2028 roku.
Podczas ostatnich dwóch dużych boomów na rynku kryptowalut w 2017 i 2021 roku, stablecoiny były tylko przypisem.
Ale teraz są one w porządku obrad na spotkaniach zarządów Amazona i Walmartu. Mają one zasadnicze znaczenie dla nowych regulacji i prawodawstwa finansowego.
Niektórzy z największych na świecie sprzedawców detalicznych, giganci technologiczni i firmy płatnicze zakładają, że stablecoiny nie tylko uzupełnią pieniądze, ale zastąpią sposób, w jaki się poruszają.
Jest to rozwój, który rozwija się znacznie szybciej niż początkowo sądzono, a ostatecznym celem jest napisanie na nowo zasad globalnego handlu.
Czy system płatności jest zepsuty?
Tak. I to nie w kategoriach abstrakcyjnych, ale w twardych liczbach.
Rozliczenie międzynarodowych płatności B2B trwa od 3 do 7 dni. To wszystko przed uwzględnieniem opóźnień spowodowanych kontrolami zgodności, świętami państwowymi lub niedopasowanymi godzinami pracy banków w różnych strefach czasowych.
Na drugim miejscu są koszty. Przewiezienie 1,000 USD za granicę może wiązać się z opłatami od 14 do 150 USD, w zależności od korytarza. Według danych z 2024 r. globalne przekazy pieniężne są średnio płatne w wysokości 6,62%.
Do tego dochodzi architektura. Pojedyncza płatność transgraniczna może obejmować pięciu lub więcej pośredników.
Bank nadawcy, bank autoryzacyjny, banki korespondencyjne, dostawcy walut i systemy rozliczeniowe, takie jak SWIFT. Każdy z nich idzie w dół i wprowadza nowe punkty awarii.
Kolejnym martwym punktem jest integracja. Około 1,4 miliarda ludzi pozostaje nieubankowionych, a kolejne miliardy mają ograniczony dostęp do wydajnych finansów cyfrowych lub nie mają go wcale.
Na rynkach wschodzących nawet dostęp do dolarów amerykańskich jest utrudniony lub ograniczony.
Ten system nie został zbudowany z myślą o połączonym świecie. Został zaprojektowany w XX wieku do przenoszenia papieru, a nie oprogramowania. I to widać. W świecie, w którym pliki są przenoszone natychmiast, pieniądze nie.
Ta luka jest nie tylko nieefektywna, ale stała się obciążeniem dla potencjału gospodarczego.
Czy stablecoiny to naprawdę tylko "krypto do płatności"?
Stablecoiny to cyfrowe tokeny powiązane z walutami fiducjarnymi, zwykle dolarem amerykańskim.
Chodzi o to, że oferują stabilność gotówki, z szybkością i programowalnością oprogramowania.
Ale ich prawdziwa obietnica nie leży w teorii, ale w liczbach.
W zeszłym roku stablecoiny przetworzyły transakcje o wartości 15,6 biliona dolarów, prawie identyczne z globalnym wolumenem Visa.
Jednak większość tego przepływu nie dotknęła głównego nurtu handlu. Przemieszczał się między portfele do kryptowalut, biurami handlowymi i narzędziami skarbowymi. Ale to się zmienia.
Firmy takie jak Stripe, Shopify i PayPal już budują interfejsy konsumenckie dla płatności stablecoinami.
Stripe pobiera tylko 1,5% przy kasie stablecoin. To połowa kosztów kart kredytowych. To może podwoić zysk netto dla sprzedawcy detalicznego o niskiej marży.
Jednocześnie firmy takie jak SpaceX i ScaleAI używają stablecoinów do repatriacji środków lub płacenia międzynarodowym pracownikom szybciej i z mniejszym tarciem.
Dlaczego Amazon i Walmart nagle się zainteresowały?
Potwierdził to raport Wall Street Journal z zeszłego tygodnia: Amazon i Walmart aktywnie badają wprowadzenie własnych stablecoinów.
I nie są sami. Meta przygotowuje drugą inicjatywę stablecoinową, trzy lata po tym, jak organy regulacyjne wstrzymały jej pierwszą próbę.
Ant Group złożyła wnioski w Singapurze i Hongkongu o wydanie własnego tokena.
Skąd ten nagły wyścig? Bo ekonomia jest jasna.
Procesory kart kredytowych pobierają od sprzedawców od 2 do 3,5% za transakcję. Dla sprzedawcy detalicznego z przychodami w wysokości 100 miliardów dolarów oznacza to do 3,5 miliarda dolarów rocznie, które są tracone na infrastrukturę płatniczą.
Stablecoiny to zmieniają. Pozwalają sprzedawcom emitować własne cyfrowe dolary, utrzymywać transakcje wewnętrzne, dokonywać natychmiastowych rozliczeń i całkowicie eliminować opłaty.
To nie są mgliste ambicje. Stablecoin PayPal (PYUSD) osiągnął już kapitalizację rynkową w wysokości 1 miliarda dolarów.
Sprzedawcy Shopify akceptują teraz USDC. A emitent USDC, Circle, wszedł na giełdę w tym miesiącu i w ciągu kilku dni osiągnął wycenę 30 miliardów dolarów. Rynek głosuje nogami.
W międzyczasie Visa i Mastercard straciły ponad 60 miliardów dolarów wartości rynkowej w ciągu jednego dnia po tym, jak wyszła na jaw historia Walmart-Amazon.
Dlaczego płatności B2B są prawdziwą nagrodą
Najpotężniejszym przypadkiem użycia stablecoinów nie są płatności konsumenckie. Prawdziwy przypadek użycia znajduje się w stosie finansowym, gdzie globalne firmy każdego dnia przenoszą biliony kapitału.
Płatności B2B są duże, częste i notorycznie nieefektywne. Globalne płatności B2B przekraczają 125 bilionów dolarów rocznie.
Nawet 1-procentowy wzrost efektywności jest wart więcej niż cały roczny zysk niektórych dużych banków.
Raport Juniper Research przewiduje , że stablecoiny mogą zaoszczędzić firmom do 26 miliardów dolarów rocznie na kosztach transakcji do 2028 roku.
Oszczędności te nie uwzględniają nawet efektu domina: lepszej widoczności przepływów pieniężnych, mniej problemów z uzgadnianiem i mniejsze zapotrzebowanie na kapitał obrotowy. Na dużą skalę szybkość staje się strategią.
Stablecoiny są nie tylko tańsze. Są one strukturalnie lepiej dopasowane do tego, jak działają dzisiejsze firmy. Działają w czasie rzeczywistym, nie zawierają obramowania i są oparte na oprogramowaniu.
Dlatego największą zmianą jest start w B2B. To miejsce, w którym ból jest największy, a wypłata jest natychmiastowa.
Korzystne otoczenie regulacyjne
Przez lata największą przeszkodą na drodze do przyjęcia stablecoinów była niepewność regulacyjna. Pojawiają się jednak pozytywne sygnały dzięki dwóm dużym projektom ustaw: GENIUS i STABLE.
Bony te wymagałyby od emitentów stablecoinów utrzymywania rezerw 1:1 w wysokiej jakości płynnych aktywach, takich jak 90-dniowe bony skarbowe.
Emitenci z tokenami o wartości ponad 50 miliardów dolarów musieliby poddawać się regularnym audytom i ujawniać rezerwy.
Oprocentowane stablecoiny zostałyby prawdopodobnie zakazane, aby zapobiec konkurencji z funduszami rynku pieniężnego lub depozytami bankowymi.
Circle spełnia już większość tych standardów. PayPal też. Nawet Tether, historycznie krytykowany za nieprzejrzystość, teraz publikuje raporty o rezerwach w czasie rzeczywistym.
Zaostrzenie przepisów prawdopodobnie doprowadzi do konsolidacji i wiarygodności.
Z kolei banki zatrzymują tylko część depozytów w gotówce, a resztę pożyczają. Stablecoiny z pełnym zabezpieczeniem rezerwowym mogą wkrótce być postrzegane jako bezpieczniejsze niż tradycyjne lokaty bankowe, zwłaszcza w krajach o słabszych instytucjach.
Mimo to stablecoiny niosą ze sobą ryzyko systemowe. W dokumencie BIS stwierdzono , że 3,5 miliarda dolarów w umorzeniach może podnieść rentowność krótkoterminowych obligacji skarbowych o 8 punktów bazowych. Jest to mniej więcej równoznaczne z działaniem banku centralnego na małą skalę.
Masowe przejście z depozytów bankowych na stablecoiny nadwyrężyłoby tradycyjne modele bankowe i przeniosłoby płynność do podmiotów niebankowych.
Jak stablecoiny mogą zmienić finanse
To już nie jest kwestia "czy" czy nawet "kiedy". Migracja już się rozpoczęła. Pytanie brzmi teraz o skalę i o to, kto kontroluje tory.
W I kwartale 2025 r. obieg stablecoinów wyniósł 208 miliardów dolarów, z czego 90% przypadło na Tether (USDT) i Circle (USDC).
Bernstein Research prognozuje jednak, że liczba ta może wzrosnąć 13 razy do 2,8 biliona dolarów w ciągu zaledwie 3 lat ze względu na rzeczywisty przypadek użycia.
Sprzedawcy detaliczni chcą chronić swoje marże. Departamenty skarbu chcą płynności. Startupy chcą szybkości. Konsumenci chcą prostoty.
Stablecoiny zapewniają to wszystko, a infrastruktura wspierająca szybko dojrzewa.
Tu już nie chodzi o Bitcoina ani spekulacje. Chodzi o programowalne dolary poruszające się w czasie rzeczywistym, w otwartych sieciach, przy niemal zerowych kosztach.
Przyszłość pieniądza nie jest nową walutą. To lepszy system transmisji.
I ta przyszłość jest budowana. Nie przez rządy, ani nawet przez ryzykowne projekty kryptowalutowe.
Jest budowany przez największych globalnych sprzedawców detalicznych i procesory płatności.
Indyjskie banki przodują w wzrostach po inicjatywie RBI ws. depozytów zagranicznych
Brytyjski regulator proponuje wyższe wymogi odporności dla funduszy rynku pieniężnego
Citigroup podnosi prognozę dla S&P 500, wzrost napędzany przez AI wspiera rynek akcji
4 skutki dla twoich finansów, jeśli wojna z Iranem przeciągnie się do 2027
Zatrudnienie w USA wzrosło o 172 000 w maju, powyżej oczekiwań; bezrobocie 4,3%
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.