Trump nałoży 200-procentowe cła na farmację wcześniej niż oczekiwano; Oto, co powiedział

  • Big Pharma przygotowuje się, gdy Trump przygotowuje grunt pod cła sięgające 200%.
  • Cła na półprzewodniki mogą spowodować wzrost cen gadżetów dla Amerykanów.
  • Obawy o inflację rosną, ponieważ analitycy dostrzegają wczesne oznaki wzrostu kosztów konsumpcyjnych.

Prezydent USA Donald Trump wskazał w środę, że jego plany nałożenia wysokich ceł na sektor farmaceutyczny mogą zacząć wchodzić w życie już pod koniec tego miesiąca.

Wspomniał również, że podobny harmonogram taryfowy prawdopodobnie zostanie ustalony dla innych krytycznych importów, takich jak półprzewodniki.

W rozmowie z dziennikarzami powiedział:

Donald Trump ujawnił plany wprowadzenia nowych ceł na importowane leki do końca lipca. Początkowe stawki będą skromne, ale do lata 2026 r. mogą gwałtownie wzrosnąć nawet o 200%.

Jego administracja zamierza dać producentom leków około roku na przeniesienie produkcji do USA przed zwiększeniem ceł.

Posunięcie to podlega sekcji 232 ustawy o ekspansji handlowej z 1962 r., która zezwala na ograniczenia handlowe ze względów bezpieczeństwa narodowego.

Uzasadnienie? Silne uzależnienie Ameryki od zagranicznych leków, zwłaszcza z Chin i Indii.

Niektóre z największych firm farmaceutycznych na świecie, takie jak Eli Lilly, Merck i Pfizer, mogą mocno ucierpieć z powodu nowych ceł, podobnie jak czołowi indyjscy gracze, tacy jak Sun Pharma, Dr. Reddy's, Lupin i Biocon.

Wszystkie z nich są w dużym stopniu uzależnione od zakładów produkcyjnych poza Stanami Zjednoczonymi, co stawia je na celowniku nadchodzącej zmiany w handlu.

Trump o półprzewodnikach i innych cłach

Import półprzewodników, zwłaszcza z krajów azjatyckich, takich jak Malezja i Korea Południowa, może wkrótce stanąć w obliczu nowych ceł amerykańskich.

Trump zasugerował, że nałożenie tych ograniczeń może być "mniej skomplikowane" niż inne środki handlowe i mogą one zostać wprowadzone w podobnym czasie, co cła farmaceutyczne.

Jeśli zostaną uchwalone, cła na chipy prawdopodobnie odbiją się na łańcuchu dostaw technologii, powodując wzrost cen produktów takich jak laptopy i smartfony gigantów takich jak Apple i Samsung, koszty, które ostatecznie trafią do konsumentów w USA.

Trump twierdzi, że celem ceł jest przywrócenie produkcji i miejsc pracy na amerykańskiej ziemi. Ale analitycy branżowi ostrzegają przed poważnymi skutkami ubocznymi.

Oczekuje się, że ceny leków wzrosną nie tylko z powodu bezpośrednich kosztów taryf, ale także z powodu potencjalnych zakłóceń w dostawach, jeśli firmy nie będą w stanie szybko przenieść produkcji.

Tymczasem wyższe ceny półprzewodników i elektroniki mogą przyczynić się do szerszej inflacji, która jest już widoczna w czerwcowych danych gospodarczych.

Wstępne analizy sugerują, że cła te już powodują wzrost cen konsumpcyjnych, a szacunki wskazują na krótkoterminowy wzrost o co najmniej 2,1%.

Dochody realne odbijają się, zwłaszcza wśród gospodarstw domowych o niższych dochodach.

Patrząc w przyszłość, cła mogą spowolnić wzrost PKB USA o 0,9% w 2025 r. i zmniejszyć eksport o prawie 18%.