Od 824 dolarów do ponad 1300 dolarów: jak rosnące czynsze pochłaniają amerykańskie wypłaty

  • Średnio Amerykanie muszą teraz pracować 38,3 godziny – cały tydzień roboczy – aby pokryć miesięczny czynsz.
  • Mieszkańcy Nowego Jorku muszą pracować najwięcej, bo 90,2 godziny miesięcznie, aby zapłacić czynsz.
  • Mediana czynszu w USA wzrosła z 824 USD miesięcznie w 2008 r. do ponad 1300 USD obecnie.

Może się to wydawać odległym wspomnieniem, ale zaledwie 17 lat temu, w 2008 roku, średni czynsz dla Amerykanów wynosił skromne 824 dolary miesięcznie. Dziś liczba ta wzrosła do ponad 1300 dolarów, a w głównych ośrodkach metropolitalnych, takich jak Nowy Jork i Los Angeles, przyćmiewa nawet średnią krajową.

Ta nieustanna wspinaczka, która spowodowała wzrost czynszów o prawie 6% tylko w latach 2022-2025, oznacza, że Amerykanie przeznaczają teraz znacznie większą część swoich ciężko zarobionych dochodów tylko po to, aby utrzymać dach nad głową.

Od dawna zaleca się, aby wydawać nie więcej niż jedną trzecią swoich dochodów na mieszkanie. Jednak w sytuacji, gdy ceny wynajmu konsekwentnie rosną szybciej niż wzrost płac w Stanach Zjednoczonych, znaczna liczba Amerykanów wydaje obecnie znacznie więcej.

Niedawna analiza przeprowadzona przez Self Financial, w ramach której zsyntetyzowano dane dotyczące nieruchomości z amerykańskiego spisu powszechnego, listy mieszkań, Biura Statystyki Pracy i Rezerwy Federalnej, maluje surowy obraz tego obciążenia, przekładając je na bardziej namacalny wskaźnik: godziny pracy.

Średnio Amerykanie muszą teraz pracować 38,3 godziny, aby pokryć miesięczny czynsz. W praktyce oznacza to, że cały przeciętny tydzień pracy pochłania ten jeden, niezbędny wydatek.

Ta średnia krajowa maskuje jednak duże dysproporcje w całym kraju.

Podział na poszczególne stany: od 27 godzin do ponad 60

Liczba godzin pracy wymaganych do opłacenia czynszu różni się znacznie w zależności od miejsca zamieszkania.

Mieszkańcy Vermont stoją przed największym wyzwaniem, ponieważ muszą pracować 60,2 godziny miesięcznie, aby pokryć średnie miesięczne koszty wynajmu, najwyższe ze wszystkich stanów, zgodnie z analizą Self Financial.

Na drugim końcu spektrum znajdują się osoby mieszkające w Południowej Dakocie, które potrzebują zaledwie 27,6 godziny na pokrycie czynszu, co plasuje ich na najniższym miejscu w kraju.

Nic dziwnego, że sytuacja jest najbardziej dotkliwa w dużych miastach; Na przykład mieszkańcy Nowego Jorku muszą pracować aż 90,2 godziny miesięcznie, aby opłacić czynsz – ponad dwa pełne tygodnie pracy.

Oto pięć stanów USA, w których wymagana jest największa liczba godzin pracy, aby pokryć średni miesięczny czynsz:

  • Vermont: 60,2 godz.
  • Hawaje: 59,9 godz.
  • Kalifornia: 52,4 godz.
  • New Jersey: 50,4 godz.
  • Maryland: 50,3 godz.

A oto pięć stanów USA, w których wymagana jest najmniejsza liczba godzin:

  • Maine: 32.3 godz.
  • Dakota Północna: 32,2 godz.
  • Alabama: 31,4 godz.
  • Arkansas: 31,1 godz.
  • Dakota Południowa: 27,6 godz.

Iskierka nadziei? Boom mieszkaniowy przynosi pewną ulgę

Chociaż może to malować ponure perspektywy dla mieszkań na wynajem w USA, na horyzoncie pojawia się mały promyk nadziei.

W maju mediana czynszu wywoławczego w USA spadła o około 1% rok do roku, według agencji pośrednictwa w obrocie nieruchomościami Redfin.

Powodem tego lekkiego wytchnienia, jak twierdzą ekonomiści Redfin, jest boom w budownictwie mieszkaniowym, które obecnie oscyluje w pobliżu 50-letniego maksimum.

"Mimo że popyt ze strony najemców jest silny, nie nadąża za podażą" – wyjaśnił Sheharyar Bokhari, starszy ekonomista Redfin.

Wynajem vs. kupno: tańsza z dwóch droższych opcji

Pomimo wysokich kosztów wynajmu, pozostaje on znacznie tańszą opcją niż zakup domu na obecnym rynku amerykańskim.

Połączenie niebotycznie wysokich stóp procentowych kredytów hipotecznych, które zbliżają się do 7%, i cen domów, które są o 55% wyższe niż na początku 2020 r. (według Case-Shiller US National Home Price Index), sprawiło, że posiadanie domu jest poza zasięgiem wielu osób.

Sytuacja w Austin w Teksasie jest tego wyraźnym przykładem. "Wiele osób w Austin przekonuje się, że wynajem jest o wiele tańszy niż kupno" – powiedział niedawno Fortune agent nieruchomości z Austin, Andrew Vallejo.

Ta brutalna rzeczywistość podkreśla ciągłą presję finansową, z jaką borykają się amerykańskie gospodarstwa domowe, gdy poruszają się po wymagającym rynku mieszkaniowym.