Kanada wycofuje cła odwetowe, zmierza w kierunku uspokojenia stosunków handlowych z USA

  • Kanada planuje wycofanie ceł na amerykańskie towary w ramach USMCA, sygnalizując złagodzenie napięć handlowych.
  • Posunięcie to ma na celu ustabilizowanie łańcuchów dostaw i obniżenie kosztów dla firm i konsumentów.
  • Zniesienie ceł następuje w obliczu rozmów dyplomatycznych, przygotowań do szczytu G7 i ciągłych nacisków ze strony USA.

Kanada jest gotowa do zniesienia szeregu ceł odwetowych na amerykańskie towary, co następuje po miesiącach rosnących napięć handlowych z Waszyngtonem.

Zgodnie z raportem Bloomberga, oczekuje się, że premier Mark Carney ogłosi to po posiedzeniu gabinetu. Wycofanie obejmuje wiele produktów objętych umową handlową z Ameryką Północną.

W raporcie dodano, że urzędnicy w Ottawie i Waszyngtonie są zaangażowani w rozmowy mające na celu złagodzenie napięć handlowych, a firmy i handlowcy uważnie obserwują sytuację.

Wielu postrzega ten ruch jako mały, ale znaczący krok w kierunku uspokojenia rynków i płynnego łańcucha dostaw po przedłużającym się sporze.

Krok w kierunku spokoju handlowego

Walka handlowa rozpoczęła się w lutym 2025 r., gdy Stany Zjednoczone nałożyły 25% cła na większość importu z Kanady i Meksyku, oszczędzając tylko sektor naftowy i energetyczny. W zeszłym miesiącu cła zostały jeszcze bardziej podniesione do 35%, co spowodowało eskalację napięć handlowych między tymi dwoma krajami.

Kanada odpowiedziała niemal natychmiast, nakładając własne 25-procentowe cła na amerykańskie towary o wartości 20 miliardów dolarów, co wstrząsnęło rynkami.

Firmy i konsumenci zastanawiali się, co będzie dalej, ponieważ wiele z produktów, które trafiły, to przedmioty codziennego użytku, sektory wrażliwe politycznie, rzeczy, których ludzie używają lub na których polegają.

Po miesiącach rozmów i rosnącej presji, rząd Kanady w końcu zdecydował się wycofać część ceł. Zmiana dotyczy głównie produktów, które są zgodne z zasadami USMCA.

Urzędnicy określili to jako krok w kierunku złagodzenia napięć i ustabilizowania handlu. Dla firm i kupujących po obu stronach granicy może to oznaczać nieco niższe koszty i płynniejsze operacje. Nie jest to pełna rozdzielczość, ale wciąż początek.

Z ekonomicznego punktu widzenia oczekuje się, że wycofanie ceł zmniejszy nieco presję na łańcuchy dostaw i pomoże obniżyć koszty, które wzrosły w związku z wcześniejszymi cłami.

Kanadyjscy urzędnicy stwierdzili, że cła były na początku konieczne, jako sposób na ochronę firm i pracowników w kraju. Rząd określił ten ruch jako część większego celu: utrzymania konstruktywnego handlu z USA.

Obserwatorzy zauważają, że dzieje się to również w obliczu rosnącej presji ze strony Waszyngtonu, w tym gróźb jeszcze wyższych ceł i obaw o przekroczenie granicy przez fentanyl, co administracja Trumpa powiązała z polityką handlową.

Dynamika dyplomatyczna

Wycofanie ceł nastąpiło po tygodniach wymiany zdań między Ottawą a Waszyngtonem.

Premier Mark Carney i prezydent Trump odbyli kilka spotkań, podczas których rozmawiali nie tylko o cłach, ale także o szeregu kwestii międzynarodowych, w tym o sytuacji na Ukrainie i napięciach na Bliskim Wschodzie.

Mówi się o nowej umowie handlowej, która mogłaby zaktualizować lub nawet zastąpić USMCA, aby lepiej odzwierciedlała obecne realia gospodarcze.

Kanadyjscy urzędnicy twierdzą, że krok ten ma na celu odbudowanie zaufania przy jednoczesnej ochronie kluczowych branż w kraju. Termin ten jest również związany z tym, że Kanada będzie gospodarzem 51. szczytu G7, na którym oczekuje się, że kwestie handlowe będą na pierwszym planie.

Analitycy ostrzegają, że sytuacja jest nadal niestabilna, ale złagodzenie ceł może sygnalizować powolne przejście w kierunku bardziej stabilnych, opartych na współpracy stosunków handlowych między dwoma krajami.