Bezrobocie w Niemczech sięgnęło w sierpniu 3,02 mln euro, co jest najwyższym poziomem od dekady

Bezrobocie w Niemczech sięgnęło w sierpniu 3,02 mln euro, co jest najwyższym poziomem od dekady
Diya Poddar
29 sie 2025, 15:09 PM
  • Liczba osób poszukujących pracy wzrosła do 3,02 mln, co jest pierwszym 10-letnim naruszeniem w ujęciu nieskorygowanym.
  • Inflacja wzrosła w sierpniu do 2,1%, powyżej oczekiwań.
  • Ekonomiści wzywają do głębszych reform wykraczających poza wydatki państwa.

Według raportu Reutera niemiecki rynek pracy osiągnął symboliczny próg, jakiego nie widziano od dekady, a ponad trzy miliony osób jest obecnie bezrobotnych.

Federalny Urząd Pracy poinformował w piątek, że liczba osób poszukujących pracy wzrosła w sierpniu do 3,02 mln, co oznacza wzrost o 46 tys. w porównaniu z lipcem.

Zapowiedź ta wywiera nową presję na rząd, aby przyspieszył plany inwestycyjne o wartości 500 mld euro, które mają na celu stabilizację największej gospodarki Europy.

Wzrostowi bezrobocia towarzyszy rozczarowująca sprzedaż detaliczna i wyższa niż oczekiwano inflacja, co podkreśla, jak wiele czynników hamuje niemieckie gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa.

Liczba bezrobotnych wzrosła do 3,02 mln w sierpniu

Sierpniowe dane oznaczały, że po raz pierwszy od dziesięciu lat bezrobocie w Niemczech przekroczyło trzy miliony w ujęciu nieskorygowanym. Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych stopa bezrobocia utrzymała się jednak na poziomie 6,3%, zgodnie z oczekiwaniami analityków.

Popyt na pracę wykazuje oznaki napięcia. Liczba ofert pracy spadła w sierpniu do 631 000, co oznacza spadek o 68 000 w porównaniu z rokiem poprzednim. Ekonomiści wskazują na globalną niepewność i wojnę na Ukrainie jako czynniki przyczyniające się do spowolnienia.

Minister pracy Baerbel Bas podkreśliła, że "cykliczne trudności nadal pozostawiają swój ślad" na rynku pracy, dodając, że potrzebne są rządowe środki zaradcze.

Inflacja wzrosła w sierpniu do 2,1%

Presja ekonomiczna Niemiec nie ogranicza się tylko do rynku pracy. Dane federalnego urzędu statystycznego pokazały, że inflacja wzrosła w sierpniu do 2,1% z 1,8% w lipcu.

Wzrost był gwałtowniejszy niż oczekiwano i zbiega się z utrzymującym się osłabieniem wzrostu. Ekonomiści ostrzegają, że połączenie rosnących cen i wolniejszego zatrudniania pogłębi niepewność w gospodarstwach domowych, które już teraz są ostrożne w kwestii wydatków.

Kanclerz Friedrich Merz powiedział, że rząd skupi się na reformach mających na celu pobudzenie wzrostu gospodarczego i zdolności do zatrudnienia.

Urzędnicy uważają, że planowany fundusz w wysokości 500 mld euro na infrastrukturę pomoże rozwiązać problem słabości strukturalnych, chociaż ekonomiści i stowarzyszenia biznesowe ostrzegają, że miną lata, zanim takie wydatki przełożą się na znaczącą poprawę sytuacji na rynku pracy.

Kontrakty wydatków konsumpcyjnych, ponieważ sprzedaż detaliczna spadła o 1,5%

Słaba konsumpcja dodatkowo pogłębia trudności gospodarcze Niemiec. Odrębne dane opublikowane w piątek pokazały, że sprzedaż detaliczna spadła w lipcu o 1,5 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. Analitycy ankietowani przez agencję Reuters spodziewali się znacznie mniejszego spadku o 0,4%.

Spadek sprzedaży wskazuje, że gospodarstwa domowe oszczędzają więcej, napędzane obawami o bezpieczeństwo zatrudnienia w przyszłości i inflacją.

Ekonomiści mieli nadzieję, że wydatki krajowe zrównoważą słabszy popyt zewnętrzny, ale najnowsze dane wskazują na utrzymujący się słaby poziom zaufania konsumentów.

Nasilają się apele o głębsze reformy w celu rozwiązania problemów strukturalnych

Stowarzyszenia pracodawców i ekonomiści wzywają do szerszych reform, argumentując, że same inwestycje rządowe nie wystarczą, aby sprostać długoterminowym wyzwaniom stojącym przed Niemcami.

Rainer Dulger, prezes stowarzyszenia pracodawców BDA, powiedział, że dotarcie do trzech milionów bezrobotnych jest "potępiającym aktem oskarżenia odmowy reform w ostatnich latach" i wezwał do "prawdziwej jesieni reform".

Clemens Fuest, prezes Instytutu Ifo, zauważył, że gospodarstwa domowe coraz bardziej martwią się o przyszłość i w związku z tym oszczędzają więcej.

Wraz ze spadkiem popytu zagranicznego spowodowanym cłami nałożonymi przez prezydenta USA Donalda Trumpa, spowolnienie konsumpcji krajowej jeszcze bardziej zaciemnia perspektywy na drugą połowę roku.