Biuletyn europejski: Rayner z Wielkiej Brytanii odchodzi ze stanowiska, Google ukarany grzywną w wysokości 3,5 mld dolarów, Norwegia przygotowuje się do wyborów

Biuletyn europejski: Rayner z Wielkiej Brytanii odchodzi ze stanowiska, Google ukarany grzywną w wysokości 3,5 mld dolarów, Norwegia przygotowuje się do wyborów
Utkarsh Roshan
05 wrz 2025, 18:21 PM
  • Angela Rayner rezygnuje ze stanowiska, pozostawiając Starmera politycznie osłabionego w obliczu zawirowań.
  • UE nakłada na Google grzywnę w wysokości 3,5 miliarda dolarów za dominację na rynku reklamowym.
  • Farage przygotowuje Reformę Wielkiej Brytanii do przejęcia władzy w obliczu zbliżających się wyborów w Norwegii.

Krajobraz polityczny i gospodarczy Europy zmienił się gwałtownie w piątek w związku z szokującą rezygnacją Angeli Rayner z brytyjskiego rządu, rekordową grzywną nałożoną przez UE na Google, Nigelem Farage'em planującym powrót do głównego nurtu polityki, a Norwegia przygotowuje się do jednych z najbardziej zaciętych wyborów od lat.

Angela Rayner podaje się do dymisji po złamaniu ministerialnego kodeksu

Angela Rayner zrezygnowała ze stanowiska wicepremiera, sekretarza ds. mieszkalnictwa i zastępcy lidera Partii Pracy po tym, jak rządowy doradca ds. etyki orzekł, że złamała kodeks ministerialny.

Sir Laurie Magnus stwierdził, że Rayner, która przyznała się do zaniżenia opłaty skarbowej za jej mieszkanie nad morzem o wartości 800 000 funtów, "działała uczciwie", ale mimo to nie spełniła standardów wymaganych od ministrów.

Jej dymisja jest najpoważniejszym jak dotąd ciosem dla władzy premiera Keira Starmera.

Do tej pory mocno bronił Rayner, wspierając ją przez miesiące narastającej krytyki.

Odejście Raynera sprawia, że Starmer jest osłabiony, jego przywództwo znajduje się pod ściślejszą kontrolą, a jego partia stoi w obliczu turbulencji w momencie, gdy Partia Pracy zaczynała się stabilizować po trudnym lecie.

Skandal pojawia się w momencie, gdy rząd przygotowuje listopadowy budżet, który ma zawierać bolesne zmiany podatkowe.

UE nakłada na Google grzywnę w wysokości 3,5 miliarda dolarów w przełomowej sprawie antymonopolowej

Bruksela skierowała swoją siłę ognia przeciwko Google'owi, nakładając na niego grzywnę w wysokości prawie 3,5 miliarda dolarów i nakazując mu przegląd praktyk w zakresie technologii reklamowych.

Komisja Europejska doszła do wniosku, że Google nadużył swojej dominacji na rynku, dając swoim giełdom reklam preferencyjne traktowanie, dławiąc konkurencję i szkodząc konsumentom.

Jest to druga co do wielkości kara antymonopolowa kiedykolwiek nałożona przez UE, po innej grzywnie nałożonej przez Google w 2018 roku.

"Prawdziwa wolność oznacza równe szanse" – powiedziała unijna komisarz ds. konkurencji Teresa Ribera. "Kiedy rynki zawodzą, instytucje publiczne muszą działać".

Google zapowiedział, że odwoła się od wyroku, który jest następstwem czteroletniego dochodzenia w sprawie ekosystemu reklamowego.

Pomimo skali kary, akcje Alphabet ledwo drgnęły, rosnąc o 0,5% w popołudniowym handlu w Nowym Jorku.

Farage twierdzi, że Reform UK przygotowuje się do przejęcia władzy

Nigel Farage wykorzystał doroczną konferencję Reform UK w Birmingham, aby przedstawić swój najbardziej ambitny jak dotąd program: przygotowanie swojej partii do rządzenia.

W sytuacji, gdy Partia Pracy pogrążyła się w kryzysie po rezygnacji Raynera, Farage powiedział, że Reform musi być gotowy do kapitalizacji, przewidując wybory powszechne już w 2027 roku.

Wraz z Nadine Dorries, byłą minister w rządzie Partii Konserwatywnej, która w tym tygodniu przeszła do Partii Reform, Farage ogłosił utworzenie nowego departamentu politycznego, aby sprofesjonalizować partię.

Dorries będzie pomagał w kształtowaniu strategii, wraz z byłym prezesem Zia Yusufem, którego zadaniem było stworzenie programu dla rządu.

Norwegia zmierza do wyborów na ostrzu noża

Norwegowie pójdą do urn w niedzielę i poniedziałek w wyborach parlamentarnych, które są zbyt bliskie, by je rozstrzygnąć.

Lewicowy blok kierowany przez Partię Pracy premiera Jonasa Gahra Stoere'a ma niewielką przewagę, przewiduje się, że zdobędzie 87 mandatów – zaledwie dwa powyżej progu potrzebnego do uzyskania większości.

Rywalizujący z nim blok prawicowy, zdominowany przez antyimigracyjną Partię Postępu i konserwatystów, pozostaje w zasięgu uderzenia.

Presja związana z kosztami utrzymania, podatki i usługi publiczne zdominowały kampanię, ale geopolityka również pojawiła się niezwykle mocno, a rola Norwegii jako kluczowego dostawcy energii do Europy znalazła się pod lupą.

Zagrożona jest również kontrola nad norweskim państwowym funduszem majątkowym o wartości 2 bilionów dolarów, największym na świecie.