Argentyńskie rynki pogrążają się po ciężkiej porażce w wyborach lokalnych

  • Argentyńskie peso spadło o prawie 6%, a akcje spadły po tym, jak partia Mileia przegrała wybory w Buenos Aires.
  • Obligacje międzynarodowe odnotowały największy spadek od 2020 r., a emisja w 2035 r. spadła o 6,1 centa.
  • Analitycy ostrzegają, że niepowodzenie polityczne budzi wątpliwości co do programu reform Milei przed październikowymi wyborami połówkowymi.

Argentyńskie rynki załamały się w poniedziałek po poważnej porażce partii prezydenta Javiera Milei z opozycją peronistowską w wyborach lokalnych, co ponownie wzbudziło obawy o zdolność rządu do realizacji programu reform gospodarczych.

Po otwarciu rynków peso spadło o prawie 6% w stosunku do dolara, a benchmarkowy indeks giełdowy Merval spadł o 13%. Argentyńskie akcje notowane w USA spadły o prawie 18%, uginając się pod ogromnymi spadkami w ostatnich tygodniach.

Kilka długów zagranicznych kraju odnotowało również największe straty od czasu rozpoczęcia handlu w 2020 r. po wstrząsie o wartości 65 miliardów dolarów pod rządami poprzedniego prezydenta Alberto Fernandeza.

Obligacje z 2035 r. spadły o 6,1 centa, zmierzając do największego jednodniowego spadku od czasu sprzedaży.

Porażka wyborcza podsyca niepewność

Peroniści wygrali 13 punktami procentowymi w prowincji Buenos Aires, zdobywając 47,3% głosów, podczas gdy partia Mileia 33,7%, według oficjalnych danych po przeliczeniu prawie wszystkich głosów.

Marża znacznie przekroczyła prognozy rynkowe i sondaże przedwyborcze, co budzi obawy, że program reform Milei może stanąć w obliczu poważnych wyzwań przed krajowymi wyborami śródokresowymi 26 października.

"Skala porażki znacznie przekroczyła oczekiwania" – napisał w nocie analityk JPMorgan Diego Pereira.

Zauważył, że wynik zapowiada trudną drogę przed administracją i że Milei może być zmuszony do ponownego przemyślenia swojej strategii politycznej w nadchodzących tygodniach.

Shamaila Khan, szefowa UBS ds. rynków wschodzących o stałym dochodzie i regionie Azji i Pacyfiku, stwierdziła, że rynek walutowy będzie nadal obserwowany.

"Wszelka niestabilność może mieć efekt domina na argentyńskich aktywach" – powiedziała, dodając, że wybory śródokresowe będą miały większy wpływ na wyniki rynku niż głosowanie w prowincji.

Obligacje i waluta pod presją

Obligacje Argentyny mocno ucierpiały, a Morgan Stanley ostrzegł przed głosowaniem, że słabe wyniki Milei mogą spaść nawet o 10 punktów procentowych z cen długu zagranicznego.

Po tym wyniku bank zmienił swoje stanowisko "podobne" w stosunku do papierów wartościowych.

Peso, które właśnie zostało odczepione, znalazło się w ostatnich tygodniach pod znaczną presją, co skłoniło władze do interwencji na rynkach walutowych.

Minister gospodarki Luis Caputo stwierdził w niedzielę, że polityka walutowa kraju nie ulegnie zmianie, ale analitycy są podejrzliwi.

"Prawdopodobnie będziemy świadkami silnej presji walutowej i malejących rezerw w miarę interwencji Ministerstwa Gospodarki" – powiedział analityk Barclays Ivan Stambulsky.

Ostrzegł, że ciągła sprzedaż może wzbudzić obawy o to, czy władze nie zostaną wpędzone w kolejną deprecjację przed wyborami uzupełniającymi.

Polityczna porażka w obliczu skandalu

Porażka wyborcza następuje w krytycznym momencie dla przywództwa Milei. Odkąd Milei objął urząd w grudniu 2023 r., Argentyna została okrzyknięta jednym z najbardziej obiecujących reform w gospodarkach wschodzących.

Jednak skandal korupcyjny z udziałem siostry Milei i politycznej strażniczki rynku, Kariny Milei, spowodował gwałtowny wzrost zmienności w ciągu ostatniego miesiąca.

Kontrowersje i wynikająca z nich niepewność spowodowały, że indeks Merval spadł o prawie 20% od czasu jego pęknięcia, podczas gdy obligacje międzynarodowe spadły, a peso pozostaje pod presją.

"Wynik był znacznie gorszy od oczekiwań rynku. Milei dostał niezłe lanie, więc teraz musi coś wymyślić" – powiedział Viktor Szabo, zarządzający portfelem w Aberdeen Investments.

Perspektywy przed wyborami połówkowymi

Jak podaje Reuters, niektórzy analitycy dodali, że prowincja Buenos Aires jest historycznym bastionem peronizmu, co wskazuje, że wynik ten może nie zostać powtórzony na poziomie krajowym.

Prognozowali również, że Milei utrzyma kurs fiskalny pomimo "ciosów politycznych i rynkowych".

Sergio Armella, analityk Goldman Sachs, przekonywał, że wynik wyborów w prowincji będzie miał niewielki wpływ na kierunek polityki.

"Wybory do ZBP odbyły się w warunkach znacznego zaostrzenia krajowych warunków finansowych, deprecjacji peso, oczekiwań na lekki wzrost inflacji w sierpniu i spowolnienia wzrostu gospodarczego" – powiedział.

Arnella dodał, że "wybory prowincjonalne będą miały bardzo ograniczony wpływ na miks polityczny administracji Milei; Stanowi to polityczną porażkę rządu".

Rynki są podatne na pozostanie niestabilnymi na pięć tygodni przed krajowymi wyborami śródokresowymi, ponieważ inwestorzy będą oceniać, czy Milei będzie w stanie ochronić swój program gospodarczy przed rosnącą opozycją polityczną i napięciami rynkowymi.