Wyprzedaż na brytyjskim rynku obligacji pogłębia się po zwrocie w podatku dochodowym Reevesa

Wyprzedaż na brytyjskim rynku obligacji pogłębia się po zwrocie w podatku dochodowym Reevesa
Devesh Kumar
14 lis 2025, 11:45 AM
  • Reeves rezygnuje z podwyżki podatku dochodowego, wywołując gwałtowną wyprzedaż na rynku obligacji skarbowych.
  • Rentowności gwałtownie rosną, a wiarygodność fiskalna znajduje się pod nową presją.
  • Rynki obawiają się, że mozaika mniejszych podatków może pogłębić ryzyko gospodarcze.

Brytyjski rynek obligacji skarbowych doznał w piątek ostrego szoku po tym, jak kanclerz Rachel Reeves porzuciła plany podniesienia podatku dochodowego w nadchodzącym budżecie 26 listopada.

Dramatyczny zwrot wywołał pogrom na rynku obligacji, w wyniku którego rentowności 10-letnich obligacji skarbowych wzrosły o 14 punktów bazowych, a rentowności 30-letnich obligacji wzrosły aż o 14 punktów bazowych na początku handlu.

Posunięcie to sprawia, że Reeves stara się wypełnić lukę fiskalną szacowaną na 30-35 miliardów funtów za pomocą alternatywnych środków podatkowych.

Inwestorzy są obecnie zaniepokojeni obietnicami dotyczącymi niesfinansowanych wydatków i szerszymi implikacjami gospodarczymi, sygnalizując głęboką niepewność co do rządowej mapy drogowej polityki fiskalnej zaledwie dwa tygodnie przed ogłoszeniem krytycznego budżetu.

Bunt na rynku obligacji: wiarygodność fiskalna pod ostrzałem

Reakcja rynku obligacji skarbowych była jednoznaczna: inwestorzy ukarali Reevesa za wycofanie się z najprostszej dostępnej dźwigni podatkowej.

Na początku piątku rentowność 10-letnich obligacji skarbowych ustabilizowała się na poziomie około 4,5% po początkowym skoku, podczas gdy rentowności 30-letnich pozostały na podwyższonym poziomie 5,3%, co oznacza wzrost o siedem punktów bazowych w ciągu dnia.

Problem jest jasny: rynek obligacji nie znosi niepewności, zwłaszcza jeśli chodzi o niesfinansowane wydatki. Reeves wcześniej sugerował, że szeroko zakrojona podwyżka podatku dochodowego jest najczystszym sposobem na zwiększenie dochodów.

Odrzucając go, jest zmuszona do dążenia do tego, co ekonomiści nazywają "śmiercią przez tysiąc cięć", niechlujnej mozaiki mniejszych, szkodliwych dla gospodarki podwyżek podatków rozrzuconych po programach pomocowych, daninach i podatkach od przedsiębiorstw.

Czas nie mógł być gorszy. Ponieważ gospodarka Wielkiej Brytanii jest już spowolniona, wzrost PKB wyniósł zaledwie 0,1% w trzecim kwartale, a rynek obligacji sygnalizuje, że wszelkie antywzrostowe środki podatkowe tylko pogorszą perspektywy.

Thomas Pugh, główny ekonomista RSM, zauważył, że unikanie podwyżek podatku dochodowego "zwiększa szanse, że kanclerz będzie musiał uciec się do zmian podatkowych, które są albo inflacyjne, albo mają poważne skutki zakłócające, albo, co gorsza, jedno i drugie".

Jeśli dodamy do tego rosnące rentowności obligacji skarbowych, okaże się, że koszty pożyczek rządowych rosną dokładnie wtedy, gdy Skarb Państwa musi refinansować dług.

Spirala jest realna: wyższe rentowności oznaczają większe płatności odsetkowe, co oznacza mniejsze pole manewru fiskalnego.

Dylemat kanclerza jest brutalny. Presja polityczna zmusiła ją do wycofania się z podwyżki podatku dochodowego, ale rynek obligacji domaga się teraz od niej wyjaśnienia, w jaki sposób zamknie czarną dziurę bez wykolejania wzrostu.

Albo poszerzy bazę podatkową za pomocą środków, które uderzą w osoby o średnich dochodach lub mniejsze przedsiębiorstwa, albo ograniczy wydatki; Żadna z tych opcji nie jest politycznie akceptowalna.

funta: Słabość waluty sygnalizuje alarm

Funt szterling stał się w piątek najgorzej radzącą sobie walutą G-10, spadając do nowych dwuletnich minimów w stosunku do euro i spadając o około 0,5% w stosunku do dolara.

GBP/USD spadł do około 1,3100, odzwierciedlając nie tylko bałagan fiskalny, ale także zmieniające się oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych przez Bank Anglii.

Wraz ze wzrostem rentowności obligacji skarbowych, inwestorzy ograniczyli swoje zakłady na grudniową obniżkę stóp procentowych BoE, a prawdopodobieństwo spadło z niemal pewnego poziomu zaledwie kilka tygodni temu do około 75%.

Słabość funta podkreśla głębszy niepokój: inwestorzy tracą wiarę w zdolność rządu do radzenia sobie z wyzwaniem fiskalnym.

Zawirowania polityczne wokół premiera Keira Starmera na początku tego tygodnia nie pomogły; Sygnalizował chaos w korytarzach władzy dokładnie w momencie, gdy potrzebny był spokój i jasność.

W przypadku funta szterlinga połączenie niepewności fiskalnej i gołębich oczekiwań BoE okazało się podwójnym nokautującym ciosem.

Wyższe rentowności brytyjskich obligacji zazwyczaj wspierają funta, przyciągając kapitał zagraniczny, ale gdy te rentowności są napędzane przez obawy fiskalne, a nie wzrost gospodarczy, inwestorzy uciekają.

Analitycy zastanawiają się teraz, czy Reeves odwróci odwrócenie. W przeszłości zmieniała kurs w oparciu o presję na rynku obligacji.

Jeśli zmienność na rynku obligacji skarbowych będzie nadal rosła do 26 listopada, należy spodziewać się kolejnej dramatycznej zmiany polityki.

Alternatywa: pozostanie przy podatku dochodowym i wprowadzenie dziesiątek mniejszych środków podatkowych grozi "krwawą łaźnią" dla obligacji skarbowych i dalszym osłabieniem funta szterlinga.

Dla Banku Anglii i kredytobiorców z Wielkiej Brytanii wyższe rentowności mogą oznaczać opóźnione obniżki stóp procentowych i zaostrzenie warunków finansowych właśnie wtedy, gdy gospodarka potrzebuje bodźców.

Kanclerz ma zaledwie dwa tygodnie na odzyskanie zaufania rynku, a czasu jest coraz mniej.