Była premier Bangladeszu szejk Hasina skazana na śmierć po masakrze podczas protestów studenckich

Była premier Bangladeszu szejk Hasina skazana na śmierć po masakrze podczas protestów studenckich
Diya Poddar
17 lis 2025, 11:06 AM
  • Międzynarodowy Trybunał ds. Zbrodni w Bangladeszu wydał wyrok pod jej nieobecność.
  • ONZ szacuje, że w wyniku represji zginęło do 1400 osób, podczas gdy Bangladesz informuje o ponad 800.
  • Hasina przebywa obecnie na wygnaniu w Indiach, które prawdopodobnie nie dokonają jej ekstradycji.

Była premier Bangladeszu Sheikh Hasina została skazana na śmierć przez Międzynarodowy Trybunał ds. Zbrodni po tym, jak została uznana za winną zbrodni przeciwko ludzkości.

Trybunał orzekł, że Hasina nakazała brutalne stłumienie protestów studenckich w 2024 roku, w wyniku których zginęły setki osób.

Według szacunków ONZ opublikowanych w lutym 2025 r. liczba ofiar śmiertelnych mogła sięgnąć 1400, podczas gdy tymczasowe władze Bangladeszu informują o ponad 800 zabitych i ponad 14 000 rannych.

Protesty rozpoczęły się w połowie 2024 r., gdy grupy studenckie zmobilizowały się w całym Bangladeszu, domagając się reform demokratycznych i wzywając do zakończenia represji politycznych.

Demonstracje przybrały na sile i przyciągnęły szerokie grono mieszkańców dużych miast, w tym Dhaki i Chittagong.

Trybunał uznał, że Hasina odpowiedziała na protesty z niezwykłą siłą.

Została oskarżona o podżeganie do przemocy poprzez wystąpienia publiczne, bezpośrednie rozkazy użycia śmiercionośnej broni, w tym dronów i helikopterów, oraz niezapobieganie okrucieństwom popełnianym przez jednostki policyjne i wojskowe.

Zarzuty zostały podtrzymane przez trzyosobowy skład sędziowski w stolicy kraju, Dhace, po wielomiesięcznym procesie.

Rozprawa odbyła się bez obecności Hasiny w sądzie

Hasina, która przewodziła Lidze Awami i pełniła funkcję premiera od 2009 r. do jej obalenia 5 sierpnia 2024 r., nie była obecna podczas procesu.

Mieszka na wygnaniu w New Delhi od czasu, gdy została usunięta ze stanowiska w wyniku protestów.

Trybunał stwierdził, że podjęto wystarczające wysiłki, aby zapewnić jej udział, ale nie udało jej się wrócić. Jej nieobecność doprowadziła do procesu zaocznego.

Wraz z Hasiną oskarżono także jej byłego ministra spraw wewnętrznych, Asaduzzamana Khana, oraz byłego szefa policji, Abdullaha al-Mamuna.

Tylko Mamun był obecny podczas rozprawy sądowej.

Sąd orzekł, że działania oskarżonych podczas protestów w 2024 r. spełniają prawną definicję zbrodni przeciwko ludzkości.

W wyroku przytoczono dowody na powszechne zabójstwa, wymuszone zaginięcia, tortury i niszczenie mienia cywilnego przez siły państwowe.

Stwierdzono, że Hasina bezpośrednio przyczyniła się do tych działań i usankcjonowała je, nie powstrzymując jednocześnie swoich podwładnych.

Zwiększone bezpieczeństwo przed wyborami krajowymi

Werdykt zapadł w krytycznym momencie dla Bangladeszu. Wybory krajowe zaplanowano na początek lutego.

Liga Awami, która została zdelegalizowana po odsunięciu Hasiny od władzy, pozostaje na uboczu.

Orzeczenie może ponownie rozpalić niepokoje polityczne, a niektóre protesty już wybuchły w miastach w całym kraju po ogłoszeniu wyroku.

Reakcje na sali sądowej podkreślały atmosferę pełną emocji.

Po ogłoszeniu werdyktu w sądzie i poza nim rozległy się oklaski i okrzyki wzywające do kary śmierci dla skazanych.

Sędziowie zostali zmuszeni do zażądania ciszy, ponieważ wiwaty zakłóciły obrady.

Orzeczenie jeszcze bardziej komplikuje stabilność polityczną Bangladeszu.

W całym kraju zaostrzono środki bezpieczeństwa, a władze tymczasowe ostrzegły przed potencjalną eskalacją napięcia w związku ze wzrostem napięcia w okresie poprzedzającym wybory.

W związku z tym, że przekonanie Hasiny zdominowało dyskurs krajowy, partie opozycyjne znajdują się pod wzmożoną obserwacją, a międzynarodowi obserwatorzy uważnie się temu przyglądają.

Ekstradycja jest mało prawdopodobna, ponieważ opcje prawne pozostają otwarte

Indie, gdzie Hasina obecnie mieszka, znajdują się pod presją, aby dokonać jej ekstradycji do Bangladeszu.

Jest jednak mało prawdopodobne, aby zastosował się do tych kwestii, biorąc pod uwagę wrażliwość geopolityczną i prawną.

Hasina odrzuciła legitymację trybunału i nadal zaprzecza wszelkim zarzutom, twierdząc, że podawana liczba ofiar śmiertelnych jest przesadzona.

Chociaż wyrok trybunału jest zagrożony wyrokiem śmierci, Hasina ma prawo odwołać się do Sądu Najwyższego Bangladeszu.

Nie ma pewności, czy skorzysta ona z tego prawa, czy też będzie nadal stawiać opór przed postępowaniem z zagranicy.

Tymczasem oczekuje się, że w najbliższych dniach trybunał ogłosi wyroki dla innych oskarżonych w tej sprawie.

Wyrok ten stanowi jeden z najbardziej znaczących skutków prawnych w najnowszej historii Bangladeszu.