Czy podręcznik wojny handlowej Trumpa obraca się przeciwko tobie? Spojrzenie do wnętrza pęknięć, które powstały
- Szeroko zakrojone cła Trumpa wywołały odwet za granicą i rosnące koszty w kraju.
- Chiny, Brazylia, Indie i Kanada odchodzą od zależności od USA.
- Wczesne wzrosty przychodów maskują głębsze ryzyka dla wzrostu, stabilności i długoterminowego wpływu.
Druga kadencja Donalda Trumpa rozpoczęła się szokiem, który przyciąga nagłówki gazet i wstrząsa rynkami.
W ciągu kilku tygodni wprowadził plan cał ogólnych na niemal wszystko, co USA importują, przygotowując grunt pod wojnę handlową przeciwko wielu sojusznikom.
Decyzja ta została przedstawiona jako ogólnokrajowy reset, który naprawi wadliwy system handlowy.
Jednak wywołało to łańcuch reakcji w Chinach, Brazylii, Indiach i Kanadzie, które sprawiły, że Waszyngton miał wyższe ceny w kraju i napięte stosunki za granicą.
Biały Dom twierdzi, że ta strategia działa. Ale czy dane się zgadzają?
Nacisk na Chiny: czy represje wobec chipów przekroczyły granicę?
Centralnym punktem kampanii nacisku Trumpa są oczywiście Chiny.
Administracja zaostrzyła kontrolę nad zaawansowanymi półprzewodnikami, wypchnęła chiński chip H20 Nvidii na kilka miesięcy i wprowadziła plan licencyjny, który zmusza Nvidia i AMD do oddania części swoich chińskich przychodów.
Chodziło o to, że jeśli Chiny nie będą mogły kupić sprzętu potrzebnego do sztucznej inteligencji, USA spowolnią wzrost rywala.
Dotychczasowy wpływ na Chiny był mieszany. Amerykańskie ograniczenia ograniczyły dostęp Chin do topowych chipów i zmusiły sektor technologiczny do poszukiwania krajowych alternatyw.
Ale Pekin szybko odpowiedział. Regulatorzy zniechęcali lub całkowicie zakazali dużym chińskim firmom technologicznym oraz państwowym centrom danych kupowania układów AI Nvidia.
Operatorzy centrów danych prezentowali regały wypełnione własnymi akceleratorami.
Wpływ na Nvidię również trudno było zignorować. Chiny dostarczały do jednej czwartej przychodów firmy z centrów danych.
Utrata tego rynku osłabiła zaufanie inwestorów i zwiększyła zmienność akcji, która stała się symbolem boomu na AI.
Nvidia nadal notuje ogromny wzrost, ale analitycy traktują Chiny jako trwale utracone pozycje.
Administracja przedstawiła to jako cenę za ochronę bezpieczeństwa narodowego. Jednak inwestorzy postrzegali to jako zawrotny szok, który powodował uniknione szkody.
Rząd chiński posunął się dalej, wprowadzając nowe cła na amerykańskie produkty rolne i grożąc zaopatrzeniem w produkty ziem rzadkich.
Rolnicy ponownie zapłacili za skutki. Chiny ograniczyły zakupy soi w USA, dokładnie tak jak podczas wojny handlowej w latach 2018-19.
Eksport soi z USA spadł wtedy o ponad dwie trzecie, a Pekin zwrócił się ku Brazylii i Argentynie.
Trump później ogłosił nowy pakiet soi , który przywraca dostawy do poziomu sprzed wojny handlowej, choć szersza transformacja Chin w kierunku dostawców z Ameryki Południowej nie ulegnie odwróceniu.
Dominacja Brazylii jest silniejsza. Zapasy w Chinach są wyższe. A zakupy powiązane z umowami politycznymi pojawiają się w krótkich seriach, które podnoszą kontrakty kontraktowe na rynek amerykański powyżej cen brazylijskich, przesuwając większość "normalnego" globalnego biznesu do Ameryki Południowej.
Twarda prawda jest taka, że Trump zakodował swoją polityczną historię na podstawie liczb, które Chiny celowo trzymały w tajemnicy.
Brazylia: cła jako kara i wysoka cena za wycofanie się
Ruch Trumpa przeciwko Brazylii był jeszcze bardziej zaskakujący. W lipcu nałożył nadzwyczajne 40% cło na brazylijskie produkty spożywcze.
Rozporządzenie powoływało się na polityczne obawy dotyczące sposobu prowadzenia sprawy Bolsonaro przez Brazylię oraz domniemaną presję na amerykańskie firmy technologiczne.
Decyzja ta wyglądała na próbę wykorzystania handlu jako kija w wewnętrznej walce politycznej.
Konsekwencje były natychmiastowe. Importerzy ostrzegali, że ceny żywności wzrosną.
Firmy kawowe zgłaszały napięcie w dostawach. Dane o inflacji zaczęły odzwierciedlać presję.
Brazylia odpowiedziała i mocniej zaangażowała się w relacje z Chinami i szerszym blokiem BRICS.
Cło stało się przykładem wykorzystywanym przez rządy zagraniczne do wspierania tezy, że polityka USA stała się nieprzewidywalna.
Teraz Trump w czwartek zniósł 40% ceł na brazylijskie produkty spożywcze — w tym wołowinę, kawę, kakao i owoce — które zostały nałożone w lipcu w odpowiedzi na oskarżenie byłego prezydenta Brazylii i sojusznika Trumpa, Jaira Bolsonaro.
Decyzja ta następuje po podobnym kroku z zeszłego tygodnia, który znosił cła na różne produkty rolne z innych krajów, co oznacza odwrócenie środków, które przyczyniły się do wzrostu cen żywności w Stanach Zjednoczonych.
Zgodnie z postanowieniem wydanym przez Biały Dom, zmiana dotyczy brazylijskiego importu wjeżdżającego do USA 13 listopada lub później i może wymagać zwrotu zebranych ceł w czasie obowiązywania ceł.
Indie: od partnera strategicznego do ofiar ubocznych
Indie były kiedyś przedstawiane w Waszyngtonie jako demokratyczna przeciwwaga dla Chin, ale druga kadencja Trumpa zakłóciła tę narrację.
Nałożył wysokie cła na szeroki zakres indyjskiego eksportu i powiązał je z indyjskimi zakupami ropy rosyjskiej po obniżonej cenie.
Ta ropa stanowiła około 40% importu ropy do Indii w połowie 2025 roku.
Nowe cła podniosły ceny towarów od odzieży po maszyny i dotknęły sektory, w których Indie dopiero niedawno zdobyły pozycję na rynku amerykańskim.
Nowe opłaty wizowe potęgowały napięcie. Opłata w wysokości 100 000 dolarów na każdą wizę H-1B wywierała presję na indyjskich pracowników technologicznych i wysyłała sygnał, że USA zwracają się do wewnątrz.
Indie odpowiedziały przyspieszeniem dywersyfikacji handlu i ponownym potwierdzeniem więzi z partnerami BRICS.
Konsekwencje są widoczne w liczbach. Deficyt handlowy Indii w handlu towarami powiększył się do rekordowego poziomu, z niemal 9% eksportu zmierzającego do USA, a wolumeny kontenerów do amerykańskich portów spadły o ponad 18% rok do roku.
Indie mogą ponosić straty gospodarcze, ponieważ ich wzrost opiera się bardziej na popytie krajowym niż na eksporcie do USA.
Ale być może Indie teraz uważają Amerykę za niewiarygodną. Gdy kraje zaczynają budować długoterminowy plan wokół oczekiwań zmienności USA, natychmiastowe przychody z ceł wydają się znacznie mniej istotne.
Kanada: załamanie, którego nikt się nie spodziewał
Być może najgłębszym zerwaniem jest relacja USA z Kanadą. Wynika to z faktu, że ponad 70% kanadyjskiego eksportu trafia na południe.
Trump nałożył cła na kanadyjskie metale, ponownie je podniósł i zagroził cłami na nabiał i drewno.
Kanada odpowiedziała własnymi taryfami wartymi miliardami. Łańcuchy dostaw, które przez dziesięciolecia działały sprawnie, nagle stanęły przed nowymi kosztami.
Wpływ polityczny był ogromny. Sondaże pokazują, że kanadyjskie poparcie dla przywództwa USA jest blisko historycznie niskiego poziomu.
Rząd Marka Carneya, który miał nadzieję ustabilizować stosunki, został zmuszony opracować plany awaryjne dla branż najbardziej narażonych na wahania handlowe USA.
Nawet gdy Ottawa zniosła część obowiązków odwetowych, pozostała inne, by chronić przed dalszymi działaniami ze strony Waszyngtonu.
Handel północnoamerykański przetrwał inne walki, ale ten moment wydaje się inny.
Fundamenty zaufania pękały. Firmy rozważają teraz inwestycje długoterminowe, zakładając, że USA mogą zmienić politykę z dnia na dzień.
Prawdziwy koszt strategii Trumpa, stawiającej najpierw cła
Biały Dom podkreśla przychody z taryf i mniejszy deficyt handlowy. Rzeczywiście, deficyt sierpniowy spadł poniżej 60 miliardów dolarów, co jest najniższym wynikiem od 2023 roku.
Cła przewiduje się, że w ciągu najbliższej dekady przyniosą ponad 2 biliony dolarów.
Te liczby przemawiają do wyborców, którzy wierzą, że USA zostały wykorzystane przez partnerów handlowych.
Jednak inne wskaźniki pokazują, że wzrost PKB jest niższy niż byłby bez ściany taryfowej. Ceny są wyższe.
Giełda odnotowała wymazanie bilionów podczas wczesnych ogłoszeń taryf. Główni partnerzy wycofują się z USA.
Ta sytuacja ma większe znaczenie niż jakikolwiek krótki wzrost poboru ceł.
Ruchy Trumpa jak dotąd pokazują oczywisty schemat. Zaczyna się od ekstremalnego ruchu otwierającego, szoku rynkowego, gwałtownej reakcji za granicą, a następnie częściowego cofnięcia się.
Jednak ten cykl osłabia zaufanie do amerykańskiej polityki i podnosi koszty prowadzenia biznesu wszędzie.
Obecnie Chiny przyspieszają krajową produkcję chipów, Brazylia skłania się ku BRICS, Indie kwestionują wartość współpracy z Waszyngtonem, a Kanada na nowo rozważa swoje wieloletnie założenia dotyczące południowego sąsiada.
Zwolennicy Trumpa twierdzą, że to konieczny ból związany z resetem globalnego handlu.
Na razie jednak USA płacą wyższe ceny w kraju, jednocześnie wypychając kluczowych partnerów w ręce konkurencji.
Presja na Chiny przyniosła jedynie częściowe korzyści. Koszty są rozłożone na sektory od soi po półprzewodniki.
Korzyści geopolityczne pozostają niejasne.
Świat widział już agresywną politykę handlową USA. Supermocarstwo, które rządzi poprzez nagłe cła i odwrócenia decyzji, zmusza globalną gospodarkę do adaptacji w sposób, który osłabia samą dźwignię, którą chce wykorzystać.
Drugi okres to mniej niż twoje przejście, więc wahania rynkowe, korekty łańcucha dostaw i konsekwencje dyplomatyczne będą się utrzymywać.
Już teraz jest jasne, że strategia handlowa Trumpa przyniosła radykalne zmiany. Ale kto naprawdę korzysta z tych zmian, to właśnie powinniśmy pytać.
Inflacja w USA wzrosła do 4.2% w maju, napędzana cenami energii
Po zaskoczeniu danymi o zatrudnieniu, CPI USA wystawi na próbę rajd AI — jak handlować?
Brytyjski regulator proponuje wyższe wymogi odporności dla funduszy rynku pieniężnego
Cięcia Fed odroczone? Goldman Sachs widzi łagodzenie dopiero w 2027 r.
4 skutki dla twoich finansów, jeśli wojna z Iranem przeciągnie się do 2027
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.