Dan Hanbury: to nie tylko AI, rynki stoją przed "bańką wszystkiego"

  • Dam Hanbury twierdzi, że obawy dotyczące bańki dotyczą znacznie więcej niż tylko AI.
  • Stan Weinstein dostrzega oznaki szczytu indeksu SandP 500.
  • Amerykańskie akcje jednak pozostają powyżej ponad 30% w porównaniu do swojego najniższego poziomu od początku roku.

Amerykańskie akcje spadły w listopadzie, gdy niepokój inwestorów związany z naciągniętymi wycenami zastąpił optymizm zysków.

Chociaż nazwy sztucznej inteligencji (AI) dominowały na pierwszych stronach gazet, niektórzy eksperci rynkowi twierdzą, że ryzyko wykracza daleko poza technologię.

Dan Hanbury – który obecnie pracuje w anglo-południowoafrykańskim zarządzającym aktywami "Ninety One" – mówi, że inwestorzy zmagają się z szerszym zjawiskiem: takim, które nazywa "bańką wszystkiego".

Pomimo obaw o wycenę i niepewności makroekonomicznej po zamknięciu rządu USA, indeks referencyjny SandP 500 nadal wzrósł znacznie ponad 30% względem najniższego poziomu od początku roku.

Dlaczego na amerykańskim rynku akcji istnieje "bańka wszystkiego"

W rozmowie z CNBC w tym tygodniu Hanbury powiedział, że skupienie się na wycenach AI pomija szerszy obraz.

Według niego, amerykańskie akcje, w szczególności, notowane są na poziomach trudnych do uzasadnienia, nawet przy solidnym wzroście zysków.

"Bardzo trudno twierdzić, że na rynku amerykańskim nie ma bańki" – powiedział – zauważając, że instrumenty zabezpieczone długiem, nieruchomości i obligacje wpływają na zawyżone ceny akcji.

Dan Hanbury powiedział, że połączenie solidnych zysków korporacyjnych i normalizacji stóp procentowych stworzyło paradoks: inwestorzy gonią za wzrostem, ignorując jednocześnie czerwone flagi.

Ta dynamika – ostrzegał – jest symptomatyczna dla szerszej "bańki wszystkiego", która rozciąga się na klasy aktywów, a nie tylko na akcje powiązane z AI.

Amerykański rynek akcji wykazuje oznaki szczytu

Doświadczony trader Stan Weinstein również ostrzegł, że pojawiają się sygnały szczytu rynku.

W swoim Global Trend Alert nazwał intradzienne maksimum SandP 500 wynoszącym 6 920,34 pod koniec października "jednym z najgorszych nowych szczytów", jakie widział – wskazując na słabe dane o postępach i spadkach pod powierzchnią.

Dodał, że własne badania nie wykazały wyraźnie tła przed szczytem, podczas gdy rekomendacje sprzedaży wyprzedzały zakupy od tygodni.

Ponieważ indeks jest już ponad 4% poniżej ATH i notuje najgorsze tygodniowe wyniki od początku października, Weinstein wezwał do "skrajnej ostrożności".

Według niego, ostatnie spadki na amerykańskich akcjach nie są rutynową korektą, zwłaszcza przy niewielkich wolumenach obrotów świątecznych zwiększających zmienność.

Wyzwanie przed nowym rokiem

Razem teza Hanbury'ego o "bańce wszystkiego" oraz techniczne ostrzeżenie Weinsteina podkreślają niepewną sytuację globalnych rynków finansowych.

Chociaż szum wokół sztucznej inteligencji z pewnością pobudził wyobraźnię inwestorów, ryzyko wydaje się bardziej systemowe, obejmujące długi, nieruchomości i akcje.

W obliczu coraz częstszych wskaźników funduszy przez zarządzających akcjami jako przewartościowanych, a banki centralne wciąż kalibrują politykę, dalsza droga wygląda dość niepewnie.

Strach i chciwość nadal kształtują zachowania handlowe – pozostawiając inwestorów do oceny, czy obecne wyceny wytrzymają zmieniające się warunki gospodarcze.

Jak ujął to Dan Hanbury, wyzwaniem na nadchodzący rok (2026) jest wytyczenie drogi przez rynek, gdzie entuzjazm mógł przewyższyć fundamenty.