Geopolityczny szok naftowy: napięcia między USA a Wenezuelą zagrażają wysokim cenom ropy

  • Napięcia między USA a Wenezuelą oraz potencjalna eskalacja militarna zagrażają produkcji ropy naftowej z Wenezueli.
  • Sankcje przekierowały 81% wenezuelskiego eksportu do Chin, zacieśniając globalny rynek ciężkiej ropy.
  • Ograniczenie podaży ciężkiej ropy może podnieść ceny Brent, WTI i dużych surowców, na których opierają się USA.

Narastające napięcia militarne między USA a Wenezuelą mogą znacząco wpłynąć na ceny referencyjne ropy naftowej, ponieważ administracja Trumpa zaostrza presję na reżim Nicolasa Maduro i sugeruje możliwość amerykańskiej interwencji.

"Utrata wenezuelskich wolumenów prawdopodobnie spowoduje wzrost cen ropy naftowej w Basenie Pacyfiku, gdzie Chiny i Indie będą zależne od dużych podaży" – powiedział Jorge Leon, szef analizy geopolitycznej w Rystad Energy, w komentarzu mailowym.

Spodziewany spadek podaży ropy w Wenezueli ma również spowodować wzrost cen zarówno Brent, jak i ropy West Texas Intermediate (WTI), dodał.

Profil produkcyjny Wenezueli i spadek

Obecna produkcja ropy naftowej w Wenezueli wynosząca 1,1 miliona baryłek dziennie (bpd) jest zagrożona z powodu potencjalnej eskalacji militarnej USA, według szacunków Rystad Energy.

Chociaż ten wolumen nie ma znaczenia globalnego, jego skład jest godny uwagi – ciężka ropa stanowi ponad 67% produkcji.

Raporty wskazują, że rząd Trynidadu i Tobago poparł utworzenie stacji radarowej dla operacji amerykańskich na lotnisku w Tobago, co sygnalizuje wzrost amerykańskiej aktywności wojskowej w bliskim sąsiedztwie Wenezueli.

Na rok 2024 Wenezuela deklaruje posiadanie największych na świecie potwierdzonych zasobów ropy, szacowanych na około 300 miliardów baryłek.

Te złoża to głównie ciężka ropa i koncentrowane w pasie Orinoko.

Znaczące historyczne inwestycje w Wenezueli, głównie z krajów takich jak Chiny, Rosja, Iran i USA, początkowo były napędzane dużymi odkrytymi i udowodnionymi złóż.

Jednak pomimo tych dużych rezerw, produkcja systematycznie spada od początku lat 2010 z powodu utrzymujących się problemów technicznych i braku wystarczających inwestycji.

Produkcja ropy w Wenezueli, która dotąd osiągała szczyt prawie 3 milionów baryłek dziennie, znacząco spadła po zmianach rządowych i nacjonalizacji aktywów, osiągając minimum 624 000 baryłek dziennie w 2020 roku.

Ten spadek produkcji potęguje fakt, że większość krajowych zdolności rafineryjnych kraju jest nieczynna z powodu złego stanu technicznego.

Pomimo tych problemów wewnętrznych, PDVSA (Petróleos de Venezuela, S.A.) zachowuje międzynarodowe interesy w rafinacji.

Konkretnie, jej większościowa spółka zależna, CITGO, prowadzi trzy rafinerie w USA (w Lake Charles w Luizjanie; Corpus Christi w Teksasie; oraz Lemont w stanie Illinois) oraz posiada udziały zależne w rafineriach na Karaibach i w Europie.

W 2024 roku produkcja ropy naftowej w Wenezueli osiągnęła 975 000 baryłek dziennie, według Rystad Energy.

Z tego wyniosą 657 000 bpd, natomiast produkcja lekkiej i średniej ropy średniej wynosiła odpowiednio 116 000 baryłek dziennie i 201 000 baryłek dziennie.

Chociaż produkcja Wenezueli stanowiła jedynie około 1% światowych podaży w 2024 roku, stanowiła znaczące 4,5% światowych zapasów ciężkiej ropy naftowej, podała norweska firma wywiadowcza energetyczną.

Sankcje, zmiany eksportu i zmienność

Ten rok ma być szczytem produkcji, z szacowaną produkcją na 1,11 miliona baryłek dziennie.

Po tym szczycie produkcja przewiduje się wejść w okres powolnego spadku, spadając do 901 000 baryłek dziennie do końca 2030 roku.

Historycznie zdecydowana większość tych eksportów trafiała do USA, Chin, Hiszpanii lub Indii, z relatywnie równomiernym podziałem pomiędzy tymi czterema krajami przed 2020 rokiem.

Jednak do 2025 roku sankcje USA znacząco zmieniły ten schemat, kierując eksport głównie do Chin, które stanowiły 81% wenezuelskiego eksportu w trzecim kwartale 2025 roku, podał Rystad.

Mimo że USA w dużej mierze zaprzestały importu ropy wenezuelskiej, ogólne ograniczenia na globalnym rynku ciężkiej ropy spowodują wzrost cen ciężkich surowców, na których USA polegają, według Rystad Energy.

Dotyczy to konkretnie kanadyjskich ciężkich rop naftowych transportowanych na rynki Pacyfiku przez rurociąg Trans Mountain oraz na rynki amerykańskie przez różne inne sieci rurociągowe.

Ropa z Dubaju stała się kluczowym punktem odniesienia dla rynku ropy naftowej w Basenie Pacyfiku.

Cena Brent na Intercontinental Exchange (ICE) ostatnio notowana jest wyższa niż na Intercontinental Exchange (ICE) z powodu sprzeczności czynników: redukcji produkcji OPEC+ wprowadzonych w 2024 roku oraz rosnących trudności w pozyskiwaniu nielegalnej rosyjskiej ropy naftowej po zaostrzeniu sankcji.

Oczekuje się, że zmienność w regionie utrzyma się w najbliższym terminie. Premia ryzyka geopolitycznego jest mocno zakorzeniona na rynkach ropy, co oznacza, że ryzyko wzrostu cen nadal istnieje, ponieważ traderzy spodziewają się potencjalnych niepowodzeń lub ponownej eskalacji, powiedział Leon.