Akcje ServiceNow: Transakcja Armis powiększyła ponad trzykrotnie swoje szanse rynkowe

  • ServiceNow potwierdza plany zakupu startupu zajmującego się cyberbezpieczeństwem Armis za 7,75 miliarda dolarów.
  • CEO Bill McDermott mówi, że umowa ponad trzykrotnie zwiększy rynkowe szanse NOW.
  • Bernstein wyjaśnia, dlaczego akcje ServiceNow warto posiadać w 2026 roku.

Inwestorzy ServiceNow (NYSE: NOW) mogą obawiać się, że firma wyda 7,75 miliarda dolarów na zakup Armis, ale jej CEO pozostaje przekonany, że transakcja okaże się pozytywna w dłuższej perspektywie.

Według Billa McDermotta, umowa wzmacnia obecność NOW w cyberbezpieczeństwie wspieranym przez sztuczną inteligencję (AI) i może z czasem "ponad potroić" jego potencjał rynkowy.

Samo to oświadczenie sugeruje, że spadek o niemal 3% po ogłoszeniu 23 grudnia może być okazją dla długoterminowych inwestorów do rozpoczęcia lub rozszerzenia pozycji w akcjach ServiceNow.

Bernstein określa transakcję Armis jako dla akcji ServiceNow

W rozmowie z CNBC dziś rano McDermott powiedział, że umowa Armis pozwala ServiceNow stworzyć "wieżę sterowania AI" dla przedsiębiorstw – a starszy analityk Bernsteina zdaje się z tym zgadzać.

W swojej notatce badawczej Peter Weed nazwał transakcję "pozytywną" dla NOW, nawet nazywając Armis "naturalnym sąsiadkiem" do istniejącej platformy.

Chodzi mu o to, że startup z zakresu cyberbezpieczeństwa logicznie wpisuje się w mocne strony ServiceNow w zakresie zarządzania przepływem pracy i usługami IT.

We wtorek Weed utrzymał swoją ocenę "przewyższający" akcje NOW, z celem cenowym 218 USD na podstawie skorygowanej na podział, co wskazuje na potencjalny wzrost kolejnego 45% w porównaniu z obecnymi poziomami.

Jak widać, zaleca długoterminowym inwestorom wykorzystanie dzisiejszej słabości ServiceNow.

Akcje NOW są niedowartościowane na początku 2026 roku

Bernstein uważa, że akcje ServiceNow są warte posiadania na początku 2026 roku, także dlatego, że są one jednymi z "najtańszych" obecnie wśród nazw programistycznych, mimo że firma rozwija się dobrze i nie ma oznak najbliższego spowolnienia.

"Cena NOW dla 3-letniego wolnego przepływu gotówki względem wzrostu jest poniżej najbardziej niedźwiedziej narracji AI wpływającej na konkurencję dużych programów aplikacyjnych, takich jak Adobe ... oraz Salesforce, który złagodził reputację."

Według Petera Weeda, ostatnie transakcje (w tym Moveworks w marcu 2025) są "normalne" – i w żaden sposób nie wskazują na to, że firma ma problemy z organicznym osiągnięciem celów wzrostu.

Warto zauważyć, że Bernstein wcześniej nazwał ServiceNow "nowym Microsoftem" – co świadczy o ogromnej pewności w jego długoterminowy rozwój i zdolność do dominacji na rynku oprogramowania korporacyjnego.

Jak Wall Street poleca grać w ServiceNow Inc

Z technicznego punktu widzenia wyprzedaż akcji NOW wywołana przez Armisa wygląda na okazję do zakupu.

Jego krótkoterminowy (20-dniowy) wskaźnik względnej siły (RSI) obecnie wynosi nieco powyżej 36 – co wskazuje, że momentum spadkowe jest już bliskie wyczerpania.

Warto też wspomnieć, że Bernstein nie jest jedyną firmą z Wall Street, która pozytywnie wspiera ServiceNow przed nowym rokiem.

Ocena konsensusu dla firmy notowanej na NYSE również obecnie wynosi "strong buy", według Barchart, a średni cel 227 dolarów sygnalizuje potencjał imponującego wzrostu o 50% w 2026 roku.

Podsumowując, dzięki silnemu wsparciu analityków, trwałemu wzrostowi oraz wskaźnikom technicznym sprzyjającym kupującym, ostatni spadek akcji ServiceNow (po ogłoszeniu Armis) wydaje się tymczasowy – pozycjonując NOW do znaczącego dalszego wzrostu w przyszłym roku.