Największe banki Wall Street osiągnęły rekordowe przychody w 2025 roku, gdy przepływ transakcji odbijał się

  • Duże amerykańskie banki osiągnęły rekordowe przychody w 2025 roku, napędzane handlem i ożywieniem transakcji.
  • Kierownictwo pozostaje optymistą wobec IPO i MandA w 2026 roku, pomimo ryzyka politycznego i geopolitycznego.
  • Szybki wzrost udzielania kredytów klientom prywatnym i handlowym rodzi nowe pytania dotyczące dźwigni finansowej.

Największe banki na Wall Street zakończyły rok 2025 z imponującym akcentem, osiągając rekordowe przychody i rosnące zyski, gdy odbicie w zawieraniu transakcji, dynamicznej aktywności handlowej i odpornym udzielaniu kredytów pomogły przełamać wcześniejsze obawy o spowolnienie.

Sezon wyników w czwartym kwartale, prowadzony przez wyniki Goldman Sachs i Morgan Stanley, podkreślił odnowione poczucie pewności siebie w całej branży.

Silne pipeline dla pierwszych ofert publicznych, fuzji i przejęć oraz transakcji private equity wzmocniły oczekiwania, że impet bankowości inwestycyjnej utrzyma się w 2026 roku.

Ten optymizm utrzymuje się nawet w obliczu niepewności politycznej i politycznej, w tym ponownej kontroli ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, którego propozycja ograniczenia stóp procentowych kart kredytowych zaniepokoiła pożyczkodawców.

Goldman Sachs i Morgan Stanley odnotowały wyższe kwartalne zyski, wspierane przez intensywne zawieranie transakcji i dynamiczną aktywność handlową.

Akcje Goldman's wzrosły o 5,1% po ogłoszeniu wyników, podczas gdy Morgan Stanley zyskał 6%, co odzwierciedla przekonanie inwestorów, że aktywność na rynkach kapitałowych odzyskuje na znaczeniu.

Poza spodziewanymi jednorazowymi opłatami w JPMorgan Chase i Citigroup, zyski wzrosły szeroko w całym sektorze.

Łącznie sześć największych amerykańskich banków — JPMorgan, Bank of America, Citigroup, Wells Fargo, Goldman Sachs i Morgan Stanley — wygenerowało w 2025 roku około 593 miliardów dolarów przychodów, co stanowi wzrost o 6% względem roku poprzedniego i najwyższy w historii.

Łączne zyski osiągnęły około 157 miliardów dolarów, co oznacza wzrost o 8% rok do roku i tylko nieznacznie poniżej szczytu z czasów pandemii w 2021 roku, który został zawyżony przez zyski księgowe powiązane z rezerwami strat kredytowych.

Biura handlowe kradną światło reflektorów

Duża część siły zysków w tym kwartale była napędzana przez parkiety giełdowe, które skorzystały na gwałtownych wahaniach na rynkach w ciągu roku.

Aktywność klientów gwałtownie wzrosła po ogłoszeniach taryfowych w kwietniu, które wstrząsnęły akcjami, a następnie nastąpiło silne ożywienie, które wyniosło SandP 500 i Dow Jones Industrial Average do rekordowych poziomów.

Goldman Sachs utrzymał pozycję lidera w handlu akcjami, generując przychody w wysokości 16,5 miliarda dolarów, co stanowi wzrost o 23% w porównaniu z rokiem poprzednim.

Morgan Stanley i JPMorgan odnotowały jeszcze szybszy wzrost, a przychody z handlu akcjami wzrosły odpowiednio o 28% i 33%.

Banki twierdziły, że fundusze hedgingowe i inni zaawansowani inwestorzy byli szczególnie aktywni, często agresywnie pożyczając, by zwiększyć swoje zakłady.

"Przychody z handlu akcjami były jak dotąd główną historią zysków" – powiedział Brian Mulberry, starszy menedżer portfela klientów w Zacks Investment Management.

Wskazał na zwiększone wykorzystanie dźwigni i opcji jako kluczowe czynniki wzrostu.

W Goldmannie efekty silnego handlu odbijały się echem w całej firmie.

Pożyczki powiązane z działalnością handlową zwiększały przychody w bankowości inwestycyjnej, zarządzaniu majątkiem i pokrewnych przedsiębiorstwach.

Bank rozszerza swoje operacje kredytowe, aby złagodzić wahania związane z zmiennymi cyklami handlu i zawierania transakcji.

Goldman odnotował rekordowe przychody z finansowania akcji, w tym udzielania kredytów funduszom hedgingowym, a także silny wzrost finansowania instrumentów o stałym dochodzie, walutach i surowcach.

Te działania obejmują szeroki zakres pożyczek, od opcji wywołań kapitałowych dla firm inwestycyjnych po finansowanie magazynowe dla kredytodawców hipotecznych.

Zmienność prawdopodobnie się utrzyma

Zmienność rynku, która okazała się tak dochodowa dla biur handlowych w 2025 roku, powszechnie oczekuje się, że utrzyma się także w 2026 roku.

Inwestorzy pozostają ostrożni wobec napiętych wycen akcji, obaw przed bańką na akcjach sztucznej inteligencji oraz niepewności co do kolejnych kroków Rezerwy Federalnej.

"W okresach zwiększonej zmienności polityki zwykle obserwujemy bardziej odruchowy handel" – powiedział David Wagner, szef działu akcji w Aptus Capital Advisors.

Dodał, że lata wyborów środka kadencji historycznie przynoszą ponadprzeciętne spadki rynku, co zwiększa prawdopodobieństwo dalszych wzrostów na rynku.

Dla banków ta zmienność to miecz obosieczny: wspiera przychody z handlu, ale może też osłabić apetyt na ryzyko, jeśli rynki gwałtownie spadną.

Odrodzenie negocjacji przyspiesza

Poza handlem, ożywienie fuzji i przejęć stanowi podstawę optymizmu na całym Wall Street.

Rosnąca aktywność transakcjowa napędza także popyt na pożyczki wspierające przejęcia, projekty infrastrukturalne i inwestycje korporacyjne, szczególnie w sektorach powiązanych ze sztuczną inteligencją.

Według Dealogic, działalność underwritingowa w całej branży przekroczyła swój poprzedni szczyt w 2020 roku, podczas gdy pożyczki wykorzystywane do finansowania przejęć osiągnęły nowe szczyty, wspierane przez kilka wielkich transakcji.

Te trendy przekładają się na wyższe opłaty bankowości inwestycyjnej oraz odnowione zaufanie wśród negocjatorów.

Dyrektor generalny Goldman Sachs, David Solomon, powiedział, że prognozy wewnętrzne sugerują, iż wolumeny MandA w tym roku mogą zbliżyć się do rekordu z 2021 roku, a syczny scenariusz sugeruje nowy szczyt.

"Obserwujemy przyspieszający pipeline w MandA i IPO" – powiedziała dyrektor finansowa Morgan Stanley, Sharon Yeshaya, w wywiadzie dla Reutersa, podkreślając sektory opieki zdrowotnej i przemysłu jako szczególnie aktywne sektory.

Lista firm rozważających IPO w 2026 roku nadal rośnie i obejmuje znane nazwiska takie jak OpenAI, SpaceX oraz producent chipów AI Cerebras.

"Spodziewam się, że rok 2026 będzie bardzo silnym rokiem emisji IPO i ogłoszonego MandA" – powiedział Macrae Sykes, menedżer portfela w Gabelli Funds.

Jako kluczowe czynniki wskazał zdrowy wzrost gospodarczy, deregulację oraz opóźnione skutki obniżek stóp procentowych Rezerwy Federalnej w 2025 roku.

Co istotne, odrodzenie zawierania umów zaprzeczało oczekiwaniom, że aktywność się zatrzyma po tym, jak Trump wiosną ogłosił szerokie cła na główne gospodarki światowe, co początkowo wywołało niepokój na rynkach.

"Weszliśmy w 2026 rok z naszym portfoliom transakcji znacząco większym niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich pięciu lat" – powiedział analitykom dyrektor generalny Wells Fargo, Charlie Scharf, ostrzegając, że warunki rynkowe mogą się szybko zmienić.

Wzrost pożyczek przeczy obawom o spowolnienie

Być może najbardziej uderzającą cechą wyników banków w 2025 roku był gwałtowny wzrost kredytów.

Czterech największych amerykańskich pożyczkodawców rozszerzyło swoje portfele kredytowe o 385 miliardów dolarów, co oznacza niemal 10% wzrost i jest to największy roczny wzrost od lat.

Ten wzrost nastąpił mimo powszechnych obaw o spowolnienie gospodarki i nasilającą się konkurencję ze strony prywatnych firm kredytowych.

Wyniki Bank of America, Citigroup i Wells Fargo, wraz z wcześniejszym raportem JPMorgan, wykazały silniejszy niż oczekiwano wzrost kredytów w czwartym kwartale.

Jednak historia pożyczkowa nie dotyczy dynamicznego popytu konsumenckiego.

W Bank of America pożyczki dla gospodarstw domowych poprzez kredyty hipoteczne, kredytowe i kredyty samochodowe wzrosły w zeszłym roku zaledwie o 2%, podczas gdy pożyczki korporacyjne wzrosły o 3%.

Prawdziwy wzrost nastąpił dzięki biurom handlowym banków, które udzielają kredytów firmom finansującym specjalistycznym, funduszom private equity oraz prywatnym inwestorom kredytowym.

Kredyty w tym rejonie wzrosły o 30%, co odzwierciedla rosnącą rolę banków w finansowaniu złożonych struktur finansowych.

Rosnąca dźwignia budzi pytania

Chociaż te pożyczki wspierają działalność gospodarczą, szczególnie dla średnich firm zabezpieczonych prywatnym kredytem, dodają także warstwy dźwigni do systemu finansowego.

Struktury takie jak fundusze kontynuacyjne, dokapitalizowania dywidend oraz instrumenty specjalnego przeznaczenia stały się coraz powszechniejsze, budząc obawy dotyczące ukrytych ryzyk.

Ostatnie upadki w firmach takich jak First Brands i Tricolor uwypukliły potencjalne podatności, powodując straty dla banków, w tym JPMorgan.

Dimon przyznał się do niejasności tego obrazu.

Choć twierdzi, że udzielanie pożyczek przez JPMorgan alternatywnym finansistom jest rozsądne, określił to także jako formę arbitrażu regulacyjnego.

Podczas niedawnej rozmowy JPMorgan po raz pierwszy ujawnił własną szacunkę ekspozycji na instytucje finansowe poza bankami, która wzrosła z 50 miliardów dolarów w 2018 roku do 160 miliardów dolarów w zeszłym roku.

Dimon wezwał regulatorów do rozważenia, czy system jest lepiej obsługiwany przez tę strukturę.

Limit limitów kart kredytowych budzi niepokój w branży

Mimo to nie wszystkie sygnały polityczne są przez Wall Street z zadowoleniem.

Propozycja Trumpa, by ograniczyć oprocentowanie kart kredytowych do 10% na rok, spotkała się z ostrym sprzeciwem ze strony kierownictwa banków, którzy ostrzegają, że może to ograniczyć dostępność kredytów i obciążyć aktywność gospodarczą.

Karty kredytowe należą do najbardziej dochodowych produktów banków, co odzwierciedla niezabezpieczony charakter zadłużenia oraz wyższe oprocentowanie naliczane jako rekompensacja ryzyka.

Dyrektor generalny Bank of America, Brian Moynihan, powiedział, że debata wokół propozycji podkreśla obawy dotyczące niezamierzonych konsekwencji.

"Jeśli obniżysz limity, ograniczysz kredyty" – powiedział Moynihan podczas rozmowy finansowej.

Oznaczałoby to mniej konsumentów kwalifikujących się do kart i niższe limity kredytowe dla tych, którzy je posiadają.

Trump argumentował, że Amerykanie są "oszukiwani" przez wysokie stopy procentowe na kartach kredytowych i przedstawił ten limit jako sposób na zmniejszenie presji finansowej na gospodarstwa domowe.

Dla banków jednak propozycja dodaje kolejną warstwę niepewności właśnie w momencie, gdy narasta impet zysków.

Wzrost pewności na 2026 rok

Kierownictwo banków szybko zwracało uwagę na ryzyka od niepewności politycznej po napięcia geopolityczne.

Jednak dominującym tonem podczas konferencji o wynikach finansowych było przekonanie, że rok 2026 może okazać się jeszcze silniejszy, ponieważ transakcje, IPO i aktywność finansowa mają przyspieszyć.

"Jak przewidywano, rynki kapitałowe zaczynają działać, a dobrze skapitalizowane korporacje i konsumenci z wyższej półki napędzają gospodarkę naprzód" – powiedział Ted Pick, dyrektor generalny Morgan Stanley, podczas rozmowy z analitykami, podkreślając, że firma odnotowała rekordowe przychody z zarządzania majątkiem w 2025 roku.

Prezes JPMorgan, Jamie Dimon, powtórzył ten pogląd, przyjmując bardziej optymistyczny ton niż w poprzednich latach, gdy słynnie ostrzegał przed gospodarczym "huraganem", który nigdy się nie zmaterializował.

"W krótkim okresie — sześć miesięcy, dziewięć miesięcy, a nawet rok — jest całkiem pozytywnie," powiedział Dimon, według transkrypcji FactSet.

Wskazał na stały wzrost zatrudnienia, zdrowe finanse konsumenckie oraz stymulację fiskalną płynącą z republikańskiej ustawy One Big Beautiful Bill uchwalonej latem zeszłego roku.

Podkreślił także potencjał deregulacji wspierającej wzrost.