Gospodarka UK stagnuje; wzrost cen ropy podnosi obawy o inflację i recesję

Gospodarka UK stagnuje; wzrost cen ropy podnosi obawy o inflację i recesję
Vatsala Gaur
13 mar 2026, 13:54 PM
  • PKB Wielkiej Brytanii wykazał 0% wzrostu w styczniu, nie spełniając prognoz.
  • Rosnące ceny ropy związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie mogą podnieść inflację.
  • Ekonomiści ostrzegają, że przedłużający się szok energetyczny może doprowadzić gospodarkę UK do recesji.

Gospodarka Wielkiej Brytanii niespodziewanie zatrzymała się w styczniu, co wzmacnia obawy o zdolność kraju do przeciwstawienia się gwałtownemu wzrostowi cen energii wywołanemu nasilającym się konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Dane opublikowane przez Office for National Statistics pokazały, że produkt krajowy brutto pozostał na niezmienionym poziomie w styczniu, z 0% wzrostem, w porównaniu z grudniem, kiedy gospodarka wzrosła o 0.1%.

Wynik ten był znacznie poniżej prognoz rynku, które zakładały 0.2% wzrostu, i pojawia się w czasie, gdy decydenci zmagają się z rosnącą niepewnością co do wpływu wyższych kosztów energii i globalnych napięć geopolitycznych na gospodarkę.

Dane zaostrzyły obawy ekonomistów, że utrzymujący się wzrost kosztów energii mógłby podnieść inflację i potencjalnie doprowadzić gospodarkę Wielkiej Brytanii do recesji później w tym roku.

Słaba dynamika jest także poważnym ciosem dla programu wzrostu rządu Partii Pracy po trudnym początku roku.

Po publikacji danych funt osłabił się wobec dolara amerykańskiego, odzwierciedlając obawy inwestorów o kondycję brytyjskiej gospodarki.

Spowolnienie sektora usług hamuje wzrost

Sektor usług, który stanowi największą część brytyjskiej gospodarki, był kluczowym czynnikiem stojącym za stagnacją.

Aktywność w branżach usługowych wykazała niewielki wzrost w ciągu miesiąca, przy czym odnotowano spadki w rekrutacji oraz działalnościach związanych z branżą hotelarsko-gastronomiczną.

Według agencji statystycznej największy negatywny wkład do miesięcznego PKB wśród wszystkich sektorów miały usługi zatrudnienia.

Ekonomiści twierdzą, że spowolnienie częściowo odzwierciedla wpływ zaostrzonej polityki pieniężnej i fiskalnej wprowadzonej w celu opanowania inflacji i ustabilizowania finansów publicznych.

Tomasz Wieladek, główny europejski makroekonomista w firmie zarządzającej aktywami T. Rowe Price, powiedział, że popyt w całej gospodarce był pod presją jeszcze przed najnowszym skokiem cen energii.

"Słabość była napędzana przez sektor usług, główną część gospodarki Wielkiej Brytanii, i można ją częściowo wyjaśnić polityką pieniężną o restrykcyjnym charakterze oraz konsolidacją fiskalną, której obecnie doświadcza Wielka Brytania" — dodał.

Jak wskazał, obie polityki obniżają popyt gospodarczy, a zmiany strukturalne, takie jak rosnące wykorzystanie AI, mogą także osłabiać zatrudnienie w sektorze usług.

"Jeśli AI ograniczy zatrudnienie w sektorze usług, może to prowadzić do wyższego bezrobocia i słabszego popytu" — powiedział, dodając, że gospodarka Wielkiej Brytanii była już słaba przed niedawnym szokiem na rynku ropy.

Sektor hotelarski i handel detaliczny pod presją

W obrębie sektora usług wyraźne spadki odnotowały usługi zakwaterowania i gastronomii.

Usługi gastronomiczne spadły o 2.7 percent w ciągu miesiąca, gdy mniej konsumentów odwiedzało restauracje, puby i kawiarnie w związku z rosnącymi kosztami utrzymania.

Firmy z sektorów takich jak hotelarstwo i handel detaliczny również zgłaszały wolniejsze tempo zatrudniania w ostatnich miesiącach.

Stopa bezrobocia wzrosła do najwyższego poziomu od pięciu lat, a firmy wskazują wyższe podatki pracodawców i wzrosty krajowej płacy minimalnej jako czynniki hamujące tworzenie miejsc pracy.

Analitycy twierdzili, że czynniki zewnętrzne mogły także przyczynić się do słabej kondycji gospodarki w styczniu.

Surowe warunki pogodowe związane ze sztormem Goretti oraz przerwy w dostawach wody w części hrabstwa Kent zmusiły niektóre firmy do tymczasowego zamknięcia, co mogło osłabić aktywność gospodarczą w tym miesiącu.

Produkcja lekko w dół, budownictwo rośnie

Inne sektory gospodarki wykazały mieszane wyniki.

Sektor produkcyjny, obejmujący przemysł wytwórczy, górnictwo i wytwarzanie energii, spadł o 0.1% w ciągu miesiąca.

W przeciwieństwie do tego branża budowlana odnotowała skromny wzrost na poziomie 0.2%.

W ujęciu za trzy miesiące do końca stycznia ogólny wzrost gospodarczy był nieco silniejszy, rosnąc o 0.2%.

Jednak ekonomiści wskazują, że najnowsze dane miesięczne sugerują, że gospodarka pozostaje wrażliwa na szoki zewnętrzne.

Skok cen ropy zaciemnia perspektywy

Krucha perspektywa wzrostu stała się bardziej niepokojąca po gwałtownym wzroście światowych cen energii wywołanym trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Ceny ropy przekroczyły $100 za baryłkę po tym, jak irańskie ataki na instalacje energetyczne w regionie zwiększyły obawy o przerwy w dostawach.

Ceny surowca wzrosły o ponad 25% od czasu eskalacji konfliktu dwa tygodnie temu.

Ekonomiści ostrzegają, że utrzymująco wysokie ceny energii mogą znacząco podnieść inflację i osłabić siłę nabywczą konsumentów.

„Wojna na Bliskim Wschodzie i wynikający z niej wzrost cen ropy podniosą inflację i zmniejszą wydatki konsumentów” — powiedział Wieladek.

Dodał, że zaostrzenie warunków finansowania na rynkach obligacji może dodatkowo wzmocnić spowolnienie gospodarcze.

„Biorąc pod uwagę już słabą dynamikę wzrostu Wielkiej Brytanii w porównaniu z gospodarkami zaawansowanymi, szok na rynku ropy mógłby pchnąć gospodarkę w recesję, podnieść bezrobocie i obniżyć PKB. Stagflacja jest tuż za rogiem” — dodał.

Ryzyko inflacyjne może opóźnić obniżki stóp

Wyższe koszty energii mogłyby także skomplikować decyzje polityki pieniężnej Banku Anglii.

Ekonomiści wcześniej oczekiwali, że bank centralny zacznie obniżać stopy procentowe później w tym roku, ale rosnące ryzyko inflacyjne może opóźnić ten harmonogram.

Firma doradcza Oxford Economics szacuje, że jeśli ceny ropy wzrosną do $140 za baryłkę, inflacja w Wielkiej Brytanii mogłaby przekroczyć 5% w ostatnim kwartale 2026 roku.

Taki scenariusz mógłby zmusić Bank of England do ponownego podniesienia kosztu kredytu i potencjalnie doprowadzić gospodarkę do łagodnej recesji.

Andrew Goodwin, główny ekonomista ds. Wielkiej Brytanii w Oxford Economics, powiedział, że perspektywy w dużej mierze zależą od ewolucji konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Firma opracowała dwa możliwe scenariusze: jeden, w którym średnia cena ropy wynosi około $100 za baryłkę, oraz drugi, w którym ceny skaczą do $140 za baryłkę wraz z gwałtownym wzrostem cen gazu.

„W obu scenariuszach głównym kanałem transmisji do gospodarki jest wyższa inflacja” — powiedział Goodwin.

Rosnące ceny paliw i wyższe rachunki za energię w gospodarstwach domowych mogą szybko oddziaływać na konsumentów.

Dane dzienne organizacji motoryzacyjnej RAC już sugerują, że ceny benzyny gwałtownie wzrosły w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

Rachunki za energię w gospodarstwach domowych również mają znacząco wzrosnąć w lipcu, kiedy wejdzie w życie następna rewizja brytyjskiego limitu cen energii.

Ekonomiści zauważają, że połączenie słabego wzrostu, rosnącej inflacji i zaostrzenia warunków finansowych może postawić decydentów przed trudnym dylematem w nadchodzących miesiącach.