Po roku: czy taryfy z Dnia Wyzwolenia Trumpa uczyniły Amerykę bogatszą?

Po roku: czy taryfy z Dnia Wyzwolenia Trumpa uczyniły Amerykę bogatszą?
Dionysis Partsinevelos
04 kwi 2026, 11:37 AM
  • Taryfy z Dnia Wyzwolenia kosztowały gospodarstwa domowe w USA około $1,500 więcej rocznie na żywność.
  • Deficyt handlowy wzrósł o 2% w 2025 r., wbrew obietnicom Dnia Wyzwolenia.
  • Sąd Najwyższy obalił taryfy w lutym 2026 r., a $166 billion musi zostać zwrócone.

Niespełna rok temu, 2 kwietnia 2025 r., prezydent USA Donald Trump wszedł do Różanego Ogrodu Białego Domu trzymając duży plakat i podpisał to, co nazwał deklaracją niezależności gospodarczej.

Nazwał to Dniem Wyzwolenia.

Prezydent USA obiecywał, że to uczyni Amerykę bogatą, przywróci fabryki i zmusi resztę świata do zapłacenia swojej uczciwej części.

Po 12 miesiącach Sąd Najwyższy odrzucił większość rozporządzenia, $166 billion musi zostać zwrócone, deficyt handlowy jest większy niż na początku, a Amerykanie już wyrobili sobie opinię.

Oto, co naprawdę się stało.

Obietnica kontra rzeczywistość

Trump przedstawił taryfy jako proste i sprawiedliwe. Stany Zjednoczone miały nakładać na partnerów handlowych takie same stawki, jakie oni nakładają na Amerykę.

Jednak rzeczywista formuła mówiła coś innego.

Biuro Przedstawiciela Handlowego USA obliczało stawki, przeliczając bilateralny deficyt handlowy z każdym krajem na syntetyczną wartość taryfy, z pułapem minimalnym 10%.

Ekonomiści handlowi od razu zauważyli, że deficyt handlowy nie jest barierą handlową. Kraje z zerowymi taryfami na amerykańskie towary wciąż otrzymywały karne stawki. Etykieta „wzajemności” została odrzucona przez praktycznie wszystkich niezależnych analityków handlowych, którzy przeanalizowali metodologię.

50 zmian w ciągu 12 miesięcy

Po ogłoszeniu 2 kwietnia nie zapanował stabilny nowy reżim handlowy. Nastąpiła polityczna huśtawka bez precedensu we współczesnej historii handlu.

Stawki celne zmieniały się ponad 50 razy w ciągu następnego roku, obejmując podwyżki, obniżki, nowe zwolnienia, nowe włączenia, zawieszenia i ponowne wprowadzenia.

Efektywna stawka celna osiągnęła szczyt na poziomie 21.5% w kwietniu 2025 r., najwyższym od 1911 r. Chiny chwilowo miały stawkę 145%. Pod koniec roku, po kaskadzie zwolnień, stawka spadła do 13.6%. Dziś wynosi 11%, czyli około czterokrotnie więcej niż przed erą Trumpa, i stoi na niepewnym gruncie prawnym.

Ekonomiści opisują to jako „podatek od niepewności”. Firmy nie mogą inwestować, zatrudniać ani planować wobec polityki, która średnio zmienia się raz w tygodniu.

Kto do tej pory płacił rachunek?

Administracja nalegała, że koszty poniosą kraje zagraniczne, choć dane Rezerwy Federalnej i niezależne badania temu przeczą.

Do sierpnia 2025 r. ekonomiści Rezerwy Federalnej stwierdzili, że Amerykanie ponieśli 94% kosztów ceł.

Pod koniec roku eksporterzy zagraniczni wchłonęli mniej więcej 14%, co stanowiło umiarkowaną poprawę wynikającą z częściowego sukcesu importerów w wywieraniu presji na dostawców. Pozostałe 86% pozostało po stronie amerykańskiego rachunku.

Harvard Pricing Lab oszacował, że cła dodały skumulowane 0.76 punktu procentowego do inflacji mierzonej wskaźnikiem cen konsumpcyjnych do października 2025 r.

Przewodniczący Fed Jerome Powell stwierdził w marcu 2026 r., że efekty ceł odpowiadają za między połową a trzy czwarte punktu procentowego pozostałej inflacji.

Ceny żywności wzrosły o 2.9% rok do roku. Typowe gospodarstwo domowe w USA musi liczyć się z około $1,500 wyższymi rocznymi kosztami żywności, według Yale Budget Lab.

Najgorsze jeszcze nie minęło. Ekonomiści szacują 12–18-miesięczne opóźnienie między nałożeniem ceł a maksymalnym wpływem na konsumenta. Ten okres zamyka się w nadchodzących miesiącach.

Boom inwestycyjny, który nie nadszedł

Trump twierdził, że Dzień Wyzwolenia przyciągnie 6 bilionów dolarów inwestycji, kwotę którą później skorygował do 18 bilionów. Jednak rzeczywista wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych w 2025 r. wyniosła 288 miliardów dolarów.

To nie tylko daleko od 6 bilionów. To mniej niż średnia z poprzednich 10 lat wynosząca 320 miliardów dolarów i mniej niż w każdym roku od 2021 do 2024.

Zatrudnienie w przemyśle spadło w dziewięciu z 10 miesięcy po Dniu Wyzwolenia. Amerykańskie fabryki zatrudniały o 89,000 mniej pracowników w lutym 2026 r. niż w kwietniu 2025 r. Wydatki na budowę w przemyśle spadły z $230.9 billion do $196.2 billion w tym samym okresie.

Badanie KPMG z września 2025 r. przeprowadzone wśród 300 wysokich rangą menedżerów w USA wykazało, że tylko 10% faktycznie podejmowało działania przywracające produkcję do kraju, mimo że 63% deklarowało, iż to rozważa.

Deficyt handlowy się pogorszył

Jedyny deklarowany cel Dnia Wyzwolenia miał zmniejszyć deficyt handlowy USA. Tymczasem deficyt wzrósł.

W 2025 r. importy amerykańskie wyniosły 3.4 trillion, o 4% więcej niż w 2024 r. Całkowity deficyt w handlu towarami wzrósł o około 2% do $1.24 trillion.

Główny cel, Chiny, odnotowały rekordowy nadwyżkę handlową w wysokości $1.2 trillion za cały rok, najwyższą w historii. Amerykański eksport rolny do Chin skurczył się o 54% w pierwszej połowie 2025 r.

Brazylia obecnie dostarcza ponad 90% chińskiego importu soi. To przekierowanie rynku może być trwałe niezależnie od dalszych losów amerykańskiej polityki taryfowej.

Sąd wkroczył do akcji

20 lutego 2026 r. Sąd Najwyższy orzekł stosunkiem głosów 6 do 3, że International Emergency Economic Powers Act nie upoważnia do nakładania ceł.

Opinię większości napisał sędzia naczelny Roberts, poparli ją Gorsuch, Barrett i trzej sędziowie liberalni.

Orzeczenie było precyzyjne pod względem konstytucyjnym. Władzę do nakładania podatków ma Kongres, a prezydent nie może używać nadzwyczajnego prawa handlowego jako substytutu uprawnień ustawodawczych.

Administracja odpowiedziała przejściem do alternatywnych narzędzi prawnych, w tym 10% taryfy na podstawie sekcji 122 ustawy o handlu z 1974 r., która już sama w sobie jest przedmiotem wyzwań prawnych, oraz uruchomieniem 76 nowych postępowań w ramach sekcji 301 w szybkim tempie.

Krytycy twierdzą, że te postępowania, przeznaczone do ukierunkowanych reakcji na konkretne nieuczciwe praktyki handlowe, są wykorzystywane jako tępe narzędzie do odbudowy muru taryfowego, który Sąd rozmontował.

Czy opinia publiczna w USA już podjęła decyzję?

W marcu 2026 r. wskaźnik akceptacji ekonomicznej Trupa wynosił 31% w najnowszym badaniu CNN, co jest najniższym wynikiem w karierze, wobec 44% rok wcześniej.

Wśród republikanów poniżej 45. roku życia spadek wyniósł 23 punktów procentowych. 65% Amerykanów twierdzi, że polityka Trumpa pogorszyła warunki ekonomiczne, co jest odczytem wyższym niż jakikolwiek zarejestrowany dla Bidena w trakcie jego prezydentury.

Rok po Dniu Wyzwolenia efektywna stawka celna jest czterokrotnie wyższa niż wtedy, gdy Trump obejmował urząd, ale połowę tego, co wynosiła w szczycie, oparta na wątpliwej podstawie prawnej, z $166 billion do zwrotu, 17 zawartymi umowami handlowymi, z których żadna nie została ratyfikowana przez Kongres, oraz z opóźnionym wpływem inflacji nadal pojawiającym się w sklepach spożywczych i na stacjach benzynowych.

Obietnicą było wyzwolenie.

Wynik, oceniany w odniesieniu do własnych deklarowanych celów administracji, to polityka, która podniosła ceny, zmniejszyła inwestycje, zwiększyła deficyt handlowy i ostatecznie została uznana za niekonstytucyjną.

Zmiany, które wywołała, w szczególności w światowym handlu produktami rolnymi, prawdopodobnie przetrwają same taryfy.