Od Hiszpanii po Kanadę: dlaczego przywódcy świata zwracają się ku Chinom?

Od Hiszpanii po Kanadę: dlaczego przywódcy świata zwracają się ku Chinom?
Dionysis Partsinevelos
15 kwi 2026, 11:47 AM

Wspierane przez

Invezz
Beneficjenci chińskiej infrastruktury AI

Kup: iShares MSCI China ETF (MCHI) i Alibaba (BABA) jako proxy dla rozwoju infrastruktury AI w Chinach. Artykuł argumentuje, że amerykańska przewaga w AI się kurczy (luka 4–7 miesięcy), a chińskie podejście open-source skraca harmonogramy; to przyspiesza popyt na moc obliczeniową, dane i wdrożenia AI w przedsiębiorstwach — co korzystnie wpływa na szeroką ekspozycję na chiński sektor technologiczny oraz platformy/stack korporacyjny Chin.

Kluczowe ryzyko: USA zaostrzą kontrolę eksportu technologii AI/mocy obliczeniowej i nałożą sankcje na łańcuch dostaw AI w Chinach szybciej, niż Chiny będą w stanie zastąpić je krajowymi odpowiednikami.

Utrata wiarygodności USA wskutek reżimu taryfowego

Sprzedaj: Invesco QQQ (QQQ) i/lub iShares U.S. Industrials ETF (XLI). Tekst łączy restrykcyjną politykę handlową USA z przeniesieniem kosztów na konsumentów i przedsiębiorstwa oraz słabym ożywieniem przemysłu; to podważa wsparcie dla mnożników wzrostu w USA i trwałość zysków przemysłowych, podczas gdy sojusznicy zabezpieczają się, zwracając się ku Chinom.

Kluczowe ryzyko: Taryfy przełożą się na trwały wzrost krajowych nakładów inwestycyjnych i przyspieszenie zysków (w końcu materializuje się odrodzenie przemysłu), odwracając efekt uderzenia w wzrost i mnożniki.

  • Hiszpania, Wietnam i państwa Zatoki zabiegają o względy Pekinu, gdy globalna wiarygodność USA osłabia się.
  • Taryfy Trumpa kosztowały amerykańskie gospodarstwa domowe o 1 500 USD więcej w 2026 r. bez korzyści dla przemysłu.
  • Chiny wypełniają próżnię dyplomatyczną pozostawianą przez USA — i świat to słyszy.

We wtorek, 14 kwietnia 2026 r., hiszpański premier Pedro Sánchez siedział naprzeciw Xi Jinpinga w Wielkiej Sali Ludowej w Pekinie i oświadczył, że Europa i Chiny muszą zacieśnić więzi, by przeciwdziałać zagrożeniom dla multilateralizmu.

Xi z kolei powiedział Sanchezowi, że porządek międzynarodowy „się rozpada”. Dwa dni później prezydent Wietnamu przybył do Pekinu na wizytę państwową. Liderzy z Wielkiej Brytanii, Kanady, Finlandii i Irlandii odbyli już w tym roku podobne wizyty.

Być może parada stolic zachodnich i niezachodnich zwracających się ku Pekinowi nie jest przypadkowa.

Xi powiedział głośno to, co dotąd mówiono półgłosem

Przywódcy rzadko opisują system międzynarodowy jako „rozpadający się” podczas dwustronnych spotkań z prasą. Xi wskazuje na to, że oparty na zasadach porządek, który Stany Zjednoczone zbudowały po 1945 r., osadzony w ONZ, WTO, NATO i dominacji dolara, traci swoją siłę organizującą.

Państwa nie ufają już, że jego architekt będzie podążał za własnymi planami.

Moment wypowiedzi jest znamienny — nastąpił w okresie, gdy badacze z Brookings potwierdzili, że polityka handlowa USA jest najbardziej restrykcyjna od ponad 110 lat. Zbiegło się to z publicznym odmówieniem przez Hiszpanię zgody na użycie współdzielonych baz wojskowych USA na jej terytorium do ataków na Iran.

Jak mapa gospodarcza wyjaśnia mapę dyplomatyczną

Aby zrozumieć, dlaczego Hiszpania, Wietnam, ZEA i Kanada zwracają się ku Pekinowi w tym samym kwartale, trzeba zrozumieć, co stało się z globalną architekturą gospodarczą na przestrzeni dwóch stuleci.

W 1700 r. Chiny odpowiadały za około 33% światowego PKB, Indie za kolejne 24%.

Rewolucja przemysłowa przeniosła tę wagę na zachód z niezwykłą szybkością.

Do 1945 r. Stany Zjednoczone produkowały blisko połowę światowej produkcji, koncentrację bez precedensu. Ta dominacja wykształciła specyficzny porządek światowy: dolara jako walutę rezerwową, system z Bretton Woods, otwarte szlaki morskie i sieć sojuszy, które przemieniły amerykańską hegemonię w coś, co dla większości członków wyglądało jak system oparty na zasadach, do którego warto należeć.

Ta logika teraz się rozluźnia od środka. Przeciętne amerykańskie gospodarstwo domowe zapłaciło około o 1 500 USD więcej w 2026 r. bezpośrednio w wyniku taryf Trumpa, a Goldman Sachs szacuje, że 88% kosztu zostało poniesione przez amerykańskich konsumentów i przedsiębiorstwa, a nie przez zagranicznych eksporterów.

Zatrudnienie w przemyśle spadło o 10 000 miejsc pracy w pierwszej połowie 2025 r. pomimo najwyższego muru taryfowego od wieku.

Odrodzenie przemysłowe nie nadeszło.

Zmaterializowało się za to przyspieszające odłączanie się od Chin, które paradoksalnie powiększyło nadwyżkę handlową Chin z resztą świata, gdy ich producenci przekierowali eksport na nowe rynki.

Co faktycznie sygnalizuje wizyta Hiszpanii w Pekinie

Podróż Sáncheza jest przedstawiana jako dwustronna wizyta handlowa. Pekin zgodził się zmniejszyć niemal 50-miliardowy deficyt handlowy Hiszpanii z Chinami, a obie strony podpisały umowy dotyczące eksportu rolno-spożywczego i infrastruktury. Jednak wizyta sygnalizuje coś strukturalnego.

Hiszpania jest członkiem NATO i gospodarzem baz wojskowych USA.

Jej premier przyleciał do Pekinu, by publicznie stwierdzić, że Europa musi traktować Chiny jako partnera strategicznego, a nie geopolitycznego rywala definiowanego przez Waszyngton, oraz że USA wycofały się z agend klimatycznych, bezpieczeństwa i równości istotnych dla państw średniej wielkości.

To dokładnie dyplomatyczne okno, które ma wykorzystać doktryna czterech perspektyw Chin, pozycjonując Pekin jako obrońcę prawa międzynarodowego, suwerennej równości i instytucji multilateralnych — tę samą retorykę, której USA używały, opisując siebie przez 75 lat.

Czy własny rekord Chin w zakresie suwerenności jest spójny z tą retoryką, to uzasadnione pytanie. Ale dla państw średniej wielkości obserwujących, jak Waszyngton nakłada taryfy na sojuszników i przeciwników oraz traktuje WTO jako opcjonalne, język Chin okazuje się użyteczny.

Jedna polityka o rzeczywistej logice strategicznej

Strategia administracji Trumpa dotycząca AI wyróżnia się na tle polityki taryfowej.

Inicjatywa Stargate o wartości 500 mld USD na budowę infrastruktury AI w całych Stanach Zjednoczonych ma wyraźną spójność strategiczną.

Trump powiedział przy ogłoszeniu: „Chiny są konkurentem. Chcemy to utrzymać w tym kraju”.

Logika jest rozsądna. AI zdefiniuje zdolności militarne i produktywność gospodarczą na nadchodzące dekady w sposób równoległy do tego, co oznaczała zdolność przemysłowa w XIX wieku i dominacja finansowa w XX wieku.

Ale wyścig jest bliższy, niż sugeruje pewność Waszyngtonu.

Według Indeksu Zdolności Epoch AI, każdy model frontier AI od 2023 r. był amerykański, jednak modele chińskie ustępowały amerykańskim średnio tylko o siedem miesięcy, z przewagą kurczącą się nawet do czterech miesięcy.

Chiny realizowały strategię open-source, publikując wagi modeli publicznie, aby deweloperzy mogli budować na istniejącym dorobku zamiast zaczynać od zera, co znacząco skróciło harmonogramy rozwoju.

USA przodują pod względem surowych zdolności i kontrolują łańcuch dostaw chipów przez Nvidię oraz ograniczenia eksportowe wobec holenderskiego producenta ASML. Chiny dominują w robotyce, odpowiadając za 90% światowego eksportu robotów humanoidalnych, choć te roboty nadal zależą od oprogramowania AI, w którym przewagę ma USA.

Co mówi historia o taryfach i dominacji

Historia gospodarcza daje jasną odpowiedź na pytanie, czy taryfy odbudowują siłę przemysłową.

Nie robią tego, przynajmniej nie wystarczająco efektywnie, by konkurować z krajami industrializującymi się z niższą bazą płac, z kapitałem państwowym i długoterminową perspektywą.

To, co zbudowało amerykańską hegemonię, to inwestycje publiczne w badania, głębokie rynki kapitałowe, globalne talenty i status dolara jako waluty rezerwowej.

Ten status rezerwowy stoi teraz przed sprzecznością strukturalną.

Globalna rola dolara zależy od tego, czy inne kraje chcą go trzymać i w nim rozliczać transakcje, co z kolei wymaga od USA prowadzenia deficytów handlowych, ponieważ kraje zagraniczne potrzebują, by dolar odpływał na zewnątrz.

Utrzymana kampania mająca na celu eliminację deficytu handlowego jest niezgodna z zachowaniem hegemonii dolara. Wielka Brytania próbowała zarządzać tą samą sprzecznością w okresie międzywojennym. W ciągu jednego pokolenia zakończyło to globalną dominację funta.

To, co Xi opisał jako „rozpad”, już postępuje

Porządek powojenny opierał się na wiarygodności USA równie mocno, jak na ich sile.

Wiarygodność oznacza, że sojusznicy ufają, iż będziesz przestrzegać zasad, które sam ustanowiłeś, a kraje neutralne widzą większą wartość wewnątrz twojego systemu niż poza nim.

Gdy architekt nakłada taryfy na sojuszników bez rozróżnienia, wycofuje się ze własnych instytucji i oscyluje między maksymalnym naciskiem a 90-dniowymi przerwami na cotygodniowym cyklu, wiarygodność wycieka szybciej niż siła militarna czy gospodarcza.

Hiszpania, Wietnam, Kanada i ZEA nie porzucają Zachodu.

Zabezpieczają się przeciw niepewności, robiąc dokładnie to, co państwa robiły przy każdej wcześniejszej transformacji hegemonicznej. Oznacza to dywersyfikację relacji i uważne wsłuchiwanie się w to, kto oferuje najbardziej stabilne ramy uczestnictwa w stosunkach międzynarodowych.

Obecnie taka oferta pochodzi z Pekinu, z rosnącą pewnością, i jest równocześnie słyszana wśród członków NATO, państw Zatoki Perskiej i stolic Azji Południowo-Wschodniej. To najważniejszy rozwój dyplomatyczny 2026 r. jak dotąd.