Szef Nvidii: wyprzedaż chipów za 1,3 bln USD to okazja do kupna — czy inwestorzy powinni słuchać?

Szef Nvidii: wyprzedaż chipów za 1,3 bln USD to okazja do kupna — czy inwestorzy powinni słuchać?
Vatsala Gaur
08 cze 2026, 15:50 PM

Wspierane przez

Invezz
NVDA buy

Kup Nvidia (NVDA). Wyprzedaż wydaje się być spowodowana czynnikami związanymi ze stopami/raportem o zatrudnieniu oraz wahaniem u konkurenta (Broadcom), a nie załamaniem popytu na AI. Przesłanie Huanga „kupować ze zniżką” oraz wczesne odbicie NVDA sugerują, że inwestorzy traktują to jako reset, a nie zmianę tezy inwestycyjnej. Kluczowe założenie: wydatki na infrastrukturę AI nadal mają pozostać na podwyższonym poziomie; NVDA jest najczystszym beneficjentem nakładów inwestycyjnych (capex) na AI.

Kluczowe ryzyko: Stopy utrzymują się wyżej dłużej, a mnożniki dla AI ulegają dalszemu skurczeniu, przekształcając „zniżkę” w pułapkę wartości.

SOXX buy

Kup ETF Philadelphia Semiconductor (SOXX). Piątkowy ruch był szeroki (SOX -10%), więc najlepsze relacje ryzyka do zwrotu daje posiadanie koszyka podczas gdy rynek trawi obawy dotyczące stóp. Poniedziałkowe odbicie wśród wielu spółek (Micron, AMD, NVDA) sygnalizuje stabilizację i powrót do średniej raczej niż zniszczenie popytu w całym sektorze.

Kluczowe ryzyko: Nowa fala obaw o zacieśnianie wywołuje kolejne spadki w sektorze półprzewodników, przyćmiewając każde odbicie.

  • Wyprzedaż na rynku półprzewodników zapoczątkowana przez Broadcoma wymazała w piątek około 1,3 bln USD wartości rynkowej.
  • Dyrektor generalny Nvidii Jensen Huang nazwał korektę okazją do kupna związaną z długoterminowym wzrostem w sektorze AI.
  • Analitycy pozostają optymistyczni, powołując się na silny wzrost zysków i utrzymane wydatki na AI.

Akcje amerykańskich producentów półprzewodników zaczęły odbijać w poniedziałek po gwałtownej wyprzedaży w piątek, która wymazała około 1,3 bln USD z wartości sektora, podczas gdy inwestorzy debatowali, czy spadek był zdrową korektą, czy początkiem głębszego załamania jednego z najsilniejszych trendów na Wall Street.

Ostry spadek został wywołany kombinacją rozczarowujących prognoz Broadcoma i silniejszego od oczekiwań raportu z rynku pracy w USA, co podsyciło obawy, że Federal Reserve może utrzymać stopy procentowe na podwyższonym poziomie dłużej, a nawet rozważyć dodatkowe zacieśnienie.

Technologicznie zdominowany Nasdaq spadł w piątek o 4,2%, notując najostrzejszą jednodniową stratę od miesięcy, podczas gdy Philadelphia Semiconductor Index zanurkował o 10% — to jego najgorsza sesja od marca 2020 r.

Spółki półprzewodnikowe odrabiają straty po zapewnieniach Huanga

Do poniedziałku jednak niektóre z największych spółek sektora dały oznaki odbicia.

Kontrakty terminowe na Nasdaq wzrosły przed otwarciem o ponad 1,5%, a kilka akcji producentów półprzewodników mocno odbiło po piątkowych stratach.

Micron Technology zyskał około 8% w obrocie przed otwarciem po spadku o 14% w piątkowej sesji.

NVIDIA zyskała prawie 3%, natomiast Advanced Micro Devices poszła w górę o około 4%.

Odbicie sugerowało, że inwestorzy mogą postrzegać wyprzedaż jako tymczasowe oczyszczenie, a nie jako zasadniczą zmianę perspektyw wydatków związanych ze sztuczną inteligencją.

Część poniedziałkowego optymizmu wiązała się z wypowiedziami dyrektora generalnego Nvidii Jensena Huanga, który starał się uspokoić inwestorów, że długoterminowy scenariusz dotyczący AI pozostaje nienaruszony pomimo ostatnich zawirowań rynkowych.

Przemawiając w Seulu w Korei Południowej, Huang określił spadek rynkowy jako okazję, a nie powód do niepokoju.

„Jesteśmy na jego początku, i niezależnie od tego, co stało się na rynku akcji, powinniście być bardzo szczęśliwi, ponieważ teraz możecie kupować z rabatem” — powiedział Huang, odnosząc się do szerszych możliwości związanych ze sztuczną inteligencją.

Analitycy pozostają optymistyczni co do popytu na AI

Kilku strategów rynkowych podzieliło optymizm Huanga, twierdząc, że podstawowe czynniki napędzające boom na AI pozostają nienaruszone.

Dyrektor ds. inwestycji UBS Global Wealth Management, Mark Haefele, stwierdził, że ostatnia zmienność nie zmieniła szerszego argumentu inwestycyjnego przemawiającego za akcjami technologicznymi.

„Pomimo odnowionych obaw dotyczących stóp, emisji akcji i geopolityki, oczekujemy wznowienia rajdu” — napisał Haefele.

Według UBS silne fundamenty korporacyjne nadal wspierają rynki akcji, zwłaszcza w sektorze technologicznym.

Firma oczekuje, że wydatki na infrastrukturę i aplikacje związane ze sztuczną inteligencją pozostaną na podwyższonym poziomie w miarę, jak firmy będą coraz szerzej wdrażać tę technologię.

Haefele dodał również, że inwestorzy mogą wyolbrzymiać prawdopodobieństwo agresywnego zacieśniania polityki monetarnej przez banki centralne, co w ostatnich sesjach mocno ciążyło na spółkach wzrostowych.

Wyższe stopy procentowe zazwyczaj zmniejszają atrakcyjność akcji technologicznych, ponieważ obniżają wartość bieżącą przyszłych zysków.

Dane historyczne wskazują na odporność

Niektórzy analitycy wskazują na historię rynków jako powód do optymizmu.

Chris Beauchamp, główny analityk rynkowy w IG.com, zauważył, że S&P 500 niedawno wzrósł o ponad 19% w ciągu dwóch miesięcy po marcowych minimach, co jest rzadkim zjawiskiem w historii rynków.

„S&P 500 niedawno odnotował wzrost o ponad 19% w ciągu dwóch miesięcy od marcowych minimów. Według danych Carson Investment Research sięgających 1950 r., zdarzyło się to wcześniej tylko siedem razy, i w każdym przypadku indeks był wyżej po jednym, trzech, sześciu i dwunastu miesiącach” — powiedział Beauchamp.

Dodał, że średni zwrot rok po podobnych sygnałach przekraczał 40%, przy 100% historycznej skuteczności.

Tło wynikowe również pozostaje sprzyjające, według Beauchampa.

Zysk na akcję S&P 500 ma wzrosnąć o około 23% w 2026 r., tempo osiągane tylko kilka razy w ostatnich dekadach.

Historycznie lata z wzrostem zysków powyżej 20% zazwyczaj pokrywały się z silnymi wynikami rynków akcji.

Zmienność prawdopodobnie to zdrowa przerwa, jednak 2018 r. pozostaje ostrzegawczym punktem odniesienia

Pomimo optymistycznych prognoz Beauchamp ostrzegł, że ryzyka pozostają.

Głównym niepokojem jest to, że rynki mogą stanąć w obliczu scenariusza podobnego do 2018 r., kiedy Fed kontynuował podwyżki stóp mimo silnego wzrostu gospodarczego, co ostatecznie przyczyniło się do spadku na rynkach.

„Jedynym wyjątkiem był 2018 r., kiedy Fed agresywnie podnosił stopy w końcowej fazie cyklu. Analogia do 2018 r. jest wyraźnie scenariuszem ryzyka, który traderzy teraz testują” — powiedział Beauchamp.

Dodał, że choć dowody historyczne przemawiają za tezą, iż ostatni spadek jest tymczasową przerwą w ramach szerszego rynku byka, inwestorzy nie powinni lekceważyć możliwości dłuższej korekty.

„Czy tygodniowa zmienność jest początkiem czegoś bardziej szkodliwego, czy po prostu zdrową przerwą, której potrzebują silne rajdy — jest naprawdę niepewne. Ciężar dowodów historycznych zdecydowanie wskazuje na to drugie” — powiedział.

„Jednak scenariusz z 2018 r. jest na tyle zbliżony do obecnych warunków, że nie można go zignorować, a traderzy powinni odpowiednio dostosowywać rozmiary pozycji, zamiast zakładać, że historia będzie się ładnie powtarzać” — dodał.