Administracja Trumpa rozważa udziały w wenezuelskich polach naftowych — co wiemy

Sentyment AI: 62/100 Byczy
Ten wynik jest generowany na podstawie analizy treści artykułu napędzanej sztuczną inteligencją.
Wspierane przez
Kup CVX. Artykuł wskazuje, że Chevron jest jedną z czołowych amerykańskich spółek przygotowujących się do zaangażowania miliardów dolarów w rozszerzenie produkcji w Wenezueli (dwa dodatkowe pola naftowe). Jeśli Waszyngton zapewni długoterminowy dostęp/dzierżawy, pipeline projektów CVX w Wenezueli stanie się łatwiejszy do sfinansowania i prawdopodobnie przejdzie od „gadań” do nakładów inwestycyjnych (capex), wspierając przepływy pieniężne i wartość rezerw.
Kluczowe ryzyko: Odwrócenie polityczne lub wznowienie egzekwowania sankcji, które zablokuje zdolność Chevrona do działania lub repatriacji zysków z Wenezueli.
Kup HAL. Te same doniesienia wskazują, że Halliburton chce rozszerzyć operacje w Wenezueli. Jakiekolwiek ramy wspierane przez USA (udziały/dzierżawy na 100 lat) zwykle uruchamiają wieloletni wzrost wiertniczy, prace zakończeniowe i usługi polowe — HAL jest w pozycji, by przechwycić te wydatki nawet jeśli ekonomiaka ropy będzie się wahać.
Kluczowe ryzyko: Sankcje, anulowanie kontraktów lub załamania bezpieczeństwa/operacyjne, które uniemożliwią HAL wykonywanie usług i otrzymywanie zapłat.
- Administracja Trumpa rozważa bezpośrednie udziały w wenezuelskich polach naftowych.
- Negocjacje podobno dotyczą ponad tuzina wydajnych złóż.
- Perspektywa ta wywołała oburzenie wśród części opozycji kraju.
Administracja Trumpa rozważa potencjalne, szerokie rozszerzenie kontroli USA nad przemysłem naftowym Wenezueli. Doniesienia sugerują, że Waszyngton dąży do długoterminowego dostępu lub bezpośrednich udziałów w polach naftowych zawierających nawet 90 miliardów baryłek potwierdzonych rezerw.
Negocjacje, o których informowało kilka amerykańskich mediów, pojawiają się miesiące po tym, gdy administracja prezydenta Donalda Trumpa porwała prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro w styczniu i przejęła dominującą rolę w kierowaniu sprawami kraju.
Porozumienie oznaczałoby dramatyczne rozszerzenie wpływów USA w sektorze energetycznym Wenezueli i mogłoby przekształcić globalne przepływy ropy w momencie, gdy napięcia geopolityczne już zakłócają rynki.
Wenezuela ma największe na świecie potwierdzone rezerwy ropy naftowej, szacowane na około 303 miliardy baryłek.
Dla porównania: około 268 miliardów baryłek w Arabii Saudyjskiej i 208 miliardów baryłek w Iranie.
Udział własnościowy USA w złożach zawierających 90 miliardów baryłek dałby zatem Waszyngtonowi dostęp do niemal jednej trzeciej potwierdzonych rezerw Wenezueli.
USA podobno zabiegają o bezpośrednie udziały w wenezuelskich polach naftowych
The Wall Street Journal podał w czwartek, że urzędnicy administracji Trumpa byli w "zaawansowanych rozmowach" z przedstawicielami Wenezueli w sprawie potencjalnego bezpośredniego udziału w ponad tuzinie pól naftowych.
"To jest realne i omawiane na najwyższych szczeblach rządu USA i Wenezueli", powiedział następnie Reutersowi jeden ze źródeł.
Rozważane pola znajdują się w pasie Orinoko oraz rejonie jeziora Maracaibo, podał Reuters.
Axios, powołując się na urzędnika USA, poinformował, że negocjacje dotyczą bardziej niż tuzina wydajnych złóż, a nie całości potężnych rezerw Wenezueli.
Złoża te zawierają około 90 miliardów baryłek potwierdzonych rezerw i wcześniej były kontrolowane przez wenezuelskie środowisko insiderskie, w tym niektórych oskarżonych, a także przez interesy wcześniej kontrolowane przez Chiny, według urzędnika cytowanego przez Axios.
W ramach potencjalnego porozumienia Wenezuela otrzymywałaby większe przychody z ropy, gdy prywatne firmy, w tym amerykańskie, zainwestują w rozwój tych pól.
Bloomberg niezależnie podał, że jednym z rozważanych propozycji jest dzierżawa na 100 lat obejmująca kilka pól naftowych.
Długość takiego porozumienia podkreślałaby niezwykłą skalę proponowanego zaangażowania USA w wenezuelski sektor energetyczny.
Oddzielnie The Wall Street Journal poinformował w piątek, że Chevron Corporation jest wśród wiodących amerykańskich spółek przygotowujących się do zaangażowania miliardów dolarów w produkcję ropy w Wenezueli.
Koncern energetyczny zbliża się do porozumienia, które mogłoby rozszerzyć jego operacje na dwa dodatkowe pola naftowe, podał dziennik, cytując osoby zaznajomione ze sprawą.
Halliburton Company także zamierza rozszerzyć działalność w Wenezueli, według osób znających sytuację, podał WSJ.
Wenezuela może wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne USA
Proponowane porozumienia pojawiają się w szczególnie newralgicznym momencie dla globalnych rynków energii.
USA stoją w obliczu intensywnej zmienności rynkowej związanej z wojną w Iranie i wysiłkami Teheranu mającymi na celu zakłócenie żeglugi handlowej przez Cieśninę Ormuz.
Dostęp do wenezuelskiej ropy mógłby zapewnić Waszyngtonowi kolejne źródło ropy i potencjalnie zmniejszyć jego narażenie na przerwy w dostawach w innych miejscach.
Skala rezerw Wenezueli sprawia, że ta możliwość ma szczególne znaczenie.
Potencjalne porozumienie obejmujące 90 miliardów baryłek nie tylko zwiększyłoby możliwości produkcyjne; mogłoby faktycznie dać USA większy wpływ na znaczącą część największej na świecie bazy potwierdzonych rezerw ropy.
Strategiczna Rezerwa Ropy (Strategic Petroleum Reserve) USA znajduje się także na najniższym poziomie od 40 lat.
Administracja Trumpa wcześniej obiecała kontrolować sprzedaż wenezuelskiej ropy i przechowywać wpływy na rachunkach bankowych w USA.
Od ujęcia Maduro Waszyngton złagodził sankcje, aby umożliwić powrót amerykańskim firmom i kontrahentom polowym do Wenezueli.
USA nie ujawniły dotychczas, ile przychodów wygenerowały ze sprzedaży wenezuelskiej ropy.
Nowa wersja doktryny Monroe'a
Negocjacje prowadzone są pod kierownictwem sekretarza stanu USA Marco Rubio oraz pełniącej obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez, podaje Axios.
Zgłoszona strategia wpisuje się w szersze podejście Trumpa do polityki zagranicznej wobec półkuli zachodniej, często określane jako „Donroe Doctrine” — gra słów odnosząca się do Doktryny Monroe, która tradycyjnie podkreślała wpływy USA w obu Amerykach.
Axios opisał potencjalne porozumienie jako „moment definiujący dziedzictwo dla prezydenta Trumpa”, a anonimowy urzędnik USA miał powiedzieć publikacji: „Nazwanie tej umowy ogromną byłoby niedopowiedzeniem … To jest masywne.”
Dla Waszyngtonu kontrola dostępu do wenezuelskiej ropy mogłaby mieć także wymiar strategiczny wykraczający poza energetykę.
Wenezuela historycznie utrzymywała bliskie stosunki gospodarcze z Chinami i Rosją.
Zwiększenie kontroli USA nad przemysłem naftowym Wenezueli mogłoby zatem zmniejszyć wpływy tych państw na jedne z największych na świecie rezerw węglowodorów.
Wenezuelska opozycja wyraża obawy
Perspektywa, że Waszyngton obejmie bezpośrednie udziały w wenezuelskich polach naftowych, już wywołała oburzenie wśród części opozycji kraju.
Krytycy twierdzą, że interwencja Trumpa miała przynieść znaczące zmiany polityczne, podczas gdy teraz wydaje się, że koncentruje się na zabezpieczeniu dostępu do wenezuelskich surowców naturalnych.
„To grabież ziemi – ogromne przywłaszczenie”, powiedział jeden z przedstawicieli opozycji wenezuelskiej, proszący o anonimowość ze względu na wrażliwość sprawy, według The Guardian.
„To oburzające, ponieważ to nie są Stany Zjednoczone, jakich by się oczekiwało. To nie są Stany Zjednoczone Planu Marshalla. To chciwe, mafijne Stany Zjednoczone,” dodał rozmówca.
Analitycy ostrzegają przed echem kolonializmu
Gregory Brew, historyk energii i analityk z Eurasia Group, spodziewa się znaczącego sprzeciwu wobec jakiegokolwiek porozumienia, które dałoby Waszyngtonowi de facto kontrolę nad wenezuelską ropą.
Porównał zgłosioną propozycję z historycznymi układami, w których zachodnie firmy naftowe uzyskiwały rozległe prawa do zasobów na Bliskim Wschodzie.
„Anglo-Persian otrzymała koncesję od szacha Iranu w 1901 r. … w zamian za to, co w istocie było łapówką dla rządu perskiego, i dało to spółce szerokie prawa. Firma zasadniczo miała pełną kontrolę nad każdą znalezioną ropą i mogła zatrzymać praktycznie wszystkie zyski z każdej odkrytej, wydobytej i eksportowanej ropy,” powiedział Brew w reportażu The Guardian.
Oczekuje „dużo podejrzliwości i odrzucenia wszelkiej umowy, która oddałaby rządowi USA efektywną kontrolę nad wenezuelskimi zasobami”.
Brew argumentował także, że motywacje Waszyngtonu wykraczają poza samo zwiększenie dostaw ropy.
„Z punktu widzenia Trumpa kontrola nad ropą jest celem sama w sobie. Ale jeśli próbujesz to racjonalizować, to myślę, że dominacja USA nad wenezuelskimi rezerwami ropy pozwala USA traktować te rezerwy jak własne: źródło ropy, z którego Stany Zjednoczone mogą czerpać i do którego nikt inny nie ma dostępu. Myślę, że tak to pojmuje administracja — wyłączając Chiny, wyłączając Rosję, ale też wyłączając innych potencjalnych odbiorców wenezuelskiej ropy,” powiedział.
„Brzmi to kolonialnie, ponieważ takie jest.”

Czy Brent zastawia pułapkę poniżej 90 USD, gdy Rosja po cichu ogranicza dostawy paliw?

Prognoza Brent: czy ropa spadnie poniżej 85 USD wraz z osłabieniem obaw o Hormuz?

Ropa spada 6% w dwóch sesjach, dyplomacja wokół Hormuzu obniża premię za ryzyko

Ropa odbija po naciskach USA na Iran — Chiny zdecydują o skutkach sankcji

Prognoza cen ropy: spadek, lecz napięcia z Iranem podtrzymują cel $100
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.